Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ciągle się żyje cudzą podróżą

Tyle co zerknąć czasem przez okno

Liznąć obycia, łatać tekturą

Braki w odzieniu (biada gdy zmokną)

 

Kiedy wybędziesz na nieprzyjazną

Przestrzeń pękatą – patrząc od dołu

Uszczkniesz kawałek

I już przepadło

 

Człowiek szczęśliwy – wciąż zagubiony

Przed nim otwarte

Wstecz niewidzialne

A drogowskazy na obie strony

 

Łyk aluminium (kawa z termosu)

Kroki gubione na szklanym grysie

Wschodów łapanie w domach z kartonu

Chwila przestoju - zwykłym kaprysem

Edytowane przez kwintesencja (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@kwintesencja Chyba jednak się nie zdezaktualizował bo ja tam wyczytałem bardziej coś na kształt zagubienia w codziennym otoczeniu niż tęsknotę za faktyczną podróżą. Tak jakby

"

Ciągle się żyje cudzą podróżą

Tyle co zerknąć czasem przez okno"

ta obserwacja była wytłumaczeniem, żeby nie ruszać się z miejsca.

A ochota na podróże wróci zapewne razem z wiosną :-)

Opublikowano

@Tectosmith cieszy mnie, że ten tekst różnie można odbierać, to prawda, widać w nim pewną dozę ostrożności, patrzę na niego troszkę inaczej, bo gdy go pisałam miałam inne nastawienie do podróży, niż teraz, dziękuję za Twoją interpretacje, która oczywiście jest jak najbardziej dobra

 

ochota wróci może gdy jakoś dojdę do siebie po trudach podróży, które już odbyłam

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Andrzej P. Zajączkowski    Zawsze wracam  do tego "stąpaj lekko". Niemożliwe, żeby to nie poruszyło. :) Pozdrawiam. 
    • @hyzwar To chyba jeden z ładniejszych sposobów, by mówić o przeszłych miłościach bez goryczy. "Cząstki mojego serca" - tak prosto, a tak pięknie.  
    • @Wochen   Piękne napięcie między czekaniem a działaniem. To oczekiwanie na zegarmistrza staje się metaforą czegoś większego - może życia, które toczy się mimo naszej bezradności wobec czasu...
    • @Beata Benedykowiak   Piękna walka o siebie. To "przecieram oczy, aby oddać je radości" brzmi jak świadomy wybór szczęścia. Trzymam kciuki, żeby radość naprawdę wróciła. :)
    • @Simon Tracy   Rozumiem, ale nie jestem  panią swojego czasu. :))))  A to, że zostawiłam Twój utwór do porannej kawy, to był dobry wybór. Prawie mnie zszokował. Ale "prawie" robi dużą różnicę. :) Pomyślałam: spokojnie, to jest Simon Tracy - był czas się przyzwyczaić. :)))  Ten wiersz to mroczna, dekadencka wizja splecenia miłości i śmierci, utrzymana w konwencji romantycznego gotyku z elementami symbolizmu. Rzeki funkcjonują jako centralna metafora - to jednocześnie strumienie życia i śmierci, miłości i rozkładu. Budujesz skomplikowaną alegorię, gdzie woda symbolizuje nieuchronny pływ egzystencji, niosący zarówno piękno, jak i destrukcję. Balansujesz między pięknem a obrzydzeniem, tworząc obrazy, które fascynują swoją makabrycznością. A na końcu motyw nekrofilii i malarskiego utrwalenia rozkładającego się ciała - celowo prowokacyjny. Stylizujesz na XIX-wieczny dekadentyzm, to konwencja literatury "przeklętej". Utwór bardzo niepokojący. Przyznam, że nie mieści się w mojej estetyce. Ale doceniam warsztat.  Mam album "Prerafaelici", na nim obraz John Everett Millais, Ofelia. I chociaż to nie ten kierunek w sztuce, to ten właśnie obraz przypomniał mi się po przeczytaniu wiersza.  Pozdrawiam.         
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...