Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

cóż to był za czas 

lekko łatwo się marzyło 

przeszłość nudziła 

wydawała się dziecinna 

za to przyszłość 

była już dorosła czasami zbyt 

 

marzenia sięgały Himalajów 

uczucia gubiły się w natłoku 

nie zawsze była w zasięgu 

ta upragniona osoba 

w obłokach ją widywaliśmy 

bywało że szliśmy z myślami 

za rękę przytulaliśmy się 

patrzeliśmy w oczy 

były i pocałunki a raczej przymiarki 

 

aż pochłonęła nas rzeczywistość 

nie zwracała uwagi na nasze 

cudowne plany marzenia 

nie chciała ich nawet poznać 

 

życie popłynęło swoim nurtem 

płyniemy w nim do dziś 

 

 2.2023 andrew

Opublikowano

Czuje się bardzo wyraźnie nutę zawodu. No cóż nuta zawodu może dotyka prędzej czy później każdego,  każdy wchodzi w smugę cienia. U ciebie zostajemy w niej jakby na zawsze chociaż życie trwa dalej. To ciekawy temat i na pewno do dyskusji. Bo co mają mówić Ci którym los skradł życie,  np przeżyli obozy zagłady,  wojnę,  jest teraz toczy się. Oni chętnie by płynęli w nurcie o którym piszesz . Albo bez wojny ciężka choroba wytrącająca z tego nurtu, poza tym można było się zastanowić ile z tego o czym piszesz jest z naszej winy np. Z nietrafnych wyborów,  lenistwa etc. Można by jeszcze pisać o tym w duchu egzystencjalizmu, determinizmu, czy np. reinkarnacji, ślepym losie, przeznaczeniu etc. Pisać dyskutować  , a tymczasem trzeba żyć nowy dzień i jakie to sxczescie , że mogę sama o własnych siłach wstać z łóżka i iść do swoich spraw. Póki co mogę,  a co dalej? No cóż " nikt nie zna ścieżek gwiazd, wybrańcem któż wśród nas?"

Kredens pozdrawia

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

Witaj... jak dla mnie za dużo oczywistości. Szczególne miejsce wiersza to puenta, podsumowanie,  zamkniecie myśli poetyckiej - a tutaj puszczona w schemat. A przecież można sprawić żeby wiersz wyglądał lepiej, wystarczy podjąć próbę zapisania swoich przemyśleń, bez oklepanych porównań do Himalajów... Od poezji należy oczekiwać czegoś więcej niż powielania stereotypów - tylko świeżości, nowego spojrzenia. Pozdrawiam serdecznie  

Opublikowano

@Stary_Kredens

Taki komentarz,... takie szerokie spojrzenie,cóż to ogromna radość dla piszącego. Dziękuję. 

Pozdrawiam, miłego dnia. 

Z moim nurtem płynę bez zmian i jest mi dobrze, czego życzę Wszystkim. 

@finch

Dziękuję za przeczytanie i bardzo wartościowe opinie. 

Pozdrawiam, miłego dnia. 

Opublikowano

@sowa

Bardzo, dziękuję za przeczytanie. 

Myślę, że o wartości więcej świadczy ilość czytających. Niż komentarze tych samych ludzi. Zaglądnąłem tylko do 3 osób, w 6 wierszach sobie punktowali wzajemnie .

Byli oni z I ligi. 

Pozdrawiam, miłego dnia 

Mój wiersz czytało ponad 100 osób, myślę że nie przypadkowych. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Prawda

       

      Niektórzy uważają, że jest tyle prawd ilu jest ludzi na świecie. Że każdy ma swoją prawdę. Inni myślą, że prawda to fakt, którego nie da się zanegować. Jeszcze inni uważają, że prawda to zgodność rozumu z rzeczywistością. Ci pierwsi często popadają w sprzeczności, gdyż jedna prawda jednego człowieka przeczy drugiej prawdzie drugiego. Nie istnieje zatem żadna prawda uniwersalna dla wszystkich. Ci drudzy mówią co innego. Dokonują sprowadzenia rzeczy do faktów, których nie da się zanegować. Ale żyjemy w dobie powszechnej manipulacji faktami, którą można zręcznie zafałszować prawdę. Są rozmaite sposoby manipulacji prawdą, opisane w literaturze pod jedną nazwą: „erystyka”. Opisuje się tam sposoby osiągnięcia „sukcesu” w sporze nie tylko za wszelką cenę ale także wbrew prawdzie, wedle celu jaki chce się osiągnąć. Człowiek rozumny wie, że trzeba mieć dobrze wykształcone sumienie tak aby można było rozróżnić prawdę od fałszu i za razem być w zgodzie z rzeczywistością. Co może pomóc człowiekowi w dojściu do prawdy? Oczywiście rozum, logika, sumienie super naturalne. Ale co jeszcze? Ten czynnik stanowi Prawda Objawiona, która pomaga w rozróżnieniu fałszu od prawdy. Prawdę tą objawił nie kto inny tylko Jezus Chrystus jak tylko się pojawił na Ziemi, tj. ponad dwa tysiące lat temu. Przyszedł na ten świat aby go zbawić nie zaś po to aby świat potępić. Narodził się partenogenetycznie z Maryi Dziewicy, z Ducha Świętego. Dorastał w rodzinie Józefa, rzemieślnika, który adoptował Jezusa i Maryję Pannę. Już jako dziecko był prześladowany przez okrutnego władcę i musiał salwować się wraz z najbliższą rodziną ucieczką do Egiptu. Po śmierci satrapy mógł powrócić do ojczyzny ziemskiej. Jako dziecko zadziwiał uczonych w piśmie swoją wiedzą podczas spotkania w świątyni. Nabywał wprawy w zawodzie cieśli dzięki swemu ojcu, rzemieślnikowi. Jako młody człowiek często bywał w świątyni, gdzie zapoznawał ludzi zgromadzonych w świątyni ze zwojami zwierającymi proroctwa o nadejściu Mesjasza. Gdy stał się już dojrzałym mężczyzną rozpoczął swoje nauczanie teologiczno-moralne, zgodnie z posłannictwem otrzymanym od swego Ojca niebieskiego. Dokonywał wielu cudów. Uzdrawiał niewidomych od urodzenia, głuchych, wskrzeszał umarłych, w cudowny sposób rozmnożył chleb. Swoją działalność posłanniczą prowadził przez wiele lat. Nauczał, że się na to narodził aby dać świadectwo Prawdzie. Pod koniec swojej działalności, gdy nauka, którą głosił zaczęła niepokoić lokalną władzę w Jerozolimie, skorumpowaną, chciwą na pieniądze, został fałszywie oskarżony o bunt przeciw władzy rzymskiego okupanta i żydowskiej władzy duchownej, i w sfingowanym procesie sądowym skazany na śmierć krzyżową. Prawie nikt nie stanął w jego obronie. Nawet jego uczniowie. Tylko prokurator rzymski Piłat z Pontu próbował ująć się za nim. Wyrok był okrutny i odwrotnie proporcjonalny do winy oskarżonego. Był to najzwyczajniej w świecie mord sądowy, w którym skazuje się na najwyższy wymiar kary, jaką była śmierć krzyżowa, człowieka Bogu ducha winnego. Droga krzyżowa podczas której skazany musiał nieść swój krzyż prowadziła przez całe miasto, aż na miejsce kaźni za miastem, zlokalizowane na górze zwanej Golgotą. Tam pomiędzy skazańcami, skazanymi za pospolite przestępstwa, dokonał ziemskiego żywota. Ponieważ przepowiedział, że po trzech dniach po swojej śmierci zmartwychwstanie, polecono żołnierzom rzymskim aby strzegli grobu Jezusa zwanego Chrystusem, królem Żydów. Tak też się stało. I stało się tak, że strażników rzymskich zmorzył mocny sen w czasie służby. Nagle nastąpiły dziwne i niewytłumaczalne zjawiska: trzęsienie ziemi i powstanie wielkiej jasności dobywającej się z wnętrza grobowca. Obudzeni i przerażeni rzymscy żołdacy w panice uciekli z posterunku. Ciało Jezusa zniknęło. Duchowieństwo żydowskie dowiedziawszy się o zdarzeniach minionej nocy, przekupili strażników i nakazali im mówić, że uczniowie Jezusa wykradli w nocy ciało i nie wiadomo gdzie je położyli. Lecz co przeczyło i przeczy po dziś dzień temu kłamstwu? To materialny dowód zmartwychwstania, Całun Turyński. Jest to całun, w który było spowite ciało Jezusa w chwili złożenia w grobie. Autentyczność całunu przechowywanego obecnie w Turynie, we Włoszech, dla każdego, kto z uwagą śledzi dokonania nauki w tej materii, a także czyta z uwagą Biblię nie ulega wątpliwości. I jak mawiał mistrz z Nazaretu: „Kto jest z Prawdy, słucha mego głosu. A ten, który mówi, że słucha mego głosu, a nie bierze swego krzyża na każdy dzień i mnie nie naśladuje, nie jest mnie godzien”.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...