Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

   - Teraz ty, Mariko-san - Jezus ukłonił się po samurajsku. - Onegaishimasu, proszę. Twoja kolej. Dokąd chcesz popłynąć? 

   - Swego czasu, mój panie-mężu, ciekawiła mnie Ingurando, Anglia. Jak wiesz - Mariko taktownie nie wspomniała, dlaczego akurat ten kraj. Ale, chociaż byliśmy już w Hiszpanii i Portugalii, to w twoim kraju, anata no kuni de, jeszcze nie. Chcę zobaczyć anata no furusato, twoje rodzinne miasto. Ale i to dawne, z czasów twojego ostatniego wcielenia, i to obecne. Dzisiejsze - dodała z uśmiechem.

   - Czyli czekają nas już dwie kolejne podróże nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie - podsumował Jezus. -Doi shimasu, akceptuję - skłonił się ponownie, na co Mariko-san odpowiedziała równie przepisowym ukłonem. 

   - Maiu - zwrócił się z kolei do żony-księżniczki. - A dokąd ty chciałabyś się udać? 

   - Z załogą Orła odwiedziłam już tak wiele światów - zaczęła powoli odpowiedź - że właściwie nie bardzo wiem, dokąd. Wszystkie materialne światy są do siebie podobne... a w każdym razie większość z nich. Bywają niebezpieczne dla istot z zewnątrz, nie znających ich. Jako często funkcjonujące według zasady: "Zjeść albo zostać zjedzonym" względnie "Zabij albo ciebie zabiją". Czyli po prostu bezwzględne, najkrócej mówiąc. 

   - Zatem... - podjęła po krótkiej chwili namysłu i uśmiechnęła się. - O, mam. Chcę zobaczyć jeden z duchowych światów, zamieszkały przez istoty wyłącznie pozytywne. Istoty Światła, jak je nazywasz. Wybierz taki dla mnie - uśmiechnęła się ponownie. - O ile, oczywiście, jest ich więcej niż jeden. 

   - Jest ich nawet sporo - Jezus odpowiedział uśmiechem. - Ba, i ciągle powstają nowe. Dobrze więc - uśmiechał się nadal - postanowione.

   - Arweno - uśmiechnął się do elfki, żyjącej w ostatnim wcieleniu połowę czasów jego własnych ludzkich wcieleń. - Wybacz proszę, że zapytanie ciebie zostawiłem na koniec. Twój pomysł, jak widzę, to... - zawiesił głos, odczytując myślową prośbę, by sama mogła wyrazić swoje życzenie. 

   - Tak, mój panie - uśmiechnęła się lekko elfim obyczajem. - Zobaczyć całą Ziemię z przestrzeni... wokół. A potem odwiedzić mój wymiar. 

   - Ale - zaoponował Jezus żartem - "Nautilus" jest statkiem. Nie potrafi latać... 

   - To prawda - przytaknęła Arwena, odczekawszy na wszelki wypadek chwilę, czy Jezus nie będzie kontynuował, chociaż czuła, że nie będzie. - Ale przecież ty potrafisz wszystko. 

Cdn. 

 

   Voorhout, 10-12.01.2023. 

 

Edytowane przez Corleone 11 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Jezus ma w tym odcinku łatwe zadanie: kobietom wystarczy snucie planów, które prawdopodobnie się nie spełnią. A może wcale nie chodzi o plany, ale przyjemność ich układania w pięknej scenerii, pod okiem Najmądrzejszego?

 

Taki wariant jest całkiem życiowy, dlatego mi się podoba.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano (edytowane)

@WiechuJK 

   Wiesławie, to zdanie jest jak przysłowiowa wisienka na torcie: oczywiste stwierdzenie na koniec rozdziału. WszechMistrz może tu Arwenie tylko przytaknąć, cóż innego Mu pozostaje? To jedna z sytuacji, kiedy Bóg nie ma wyboru

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

   Ale nie zgadłeś . 

   Dzięki Ci wielce za wizytę, komentarz i uznanie. 

   Serdeczne pozdrowienia . 

 

@staszeko

   Staszek, chodzi o przyjemność układania planów "w pięknej scenerii, pod okiem Najmądrzejszego", że użyję Twoich słów. Ale On pyta swoje żony o pomysły na dalszą podróż, by je spełnić. Dla nich i pozostałych podróżników.

   Dziękuję Ci bardzo za czytanie i skomentowanie. Oraz uznanie, oczywiście.

   Serdeczne pozdrowienia . 

   

   Ago, wielkie dzięki za czytanie . Cieszę się, że spodobał Ci się i powyższy rozdział. 

   Serdeczne pozdrowienia .

   

 

   

Edytowane przez Corleone 11 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Cięcie się... Co to ma być? Przecież przez to nie wskórasz nic. Kolejna rana ,potworny grzech... Może szczęście jeszcze dogoni cię!    Nie możesz życia marnować sobie!  Z GŁUPIEGO powodu, bo nie myśli o Tobie!!!   Jeżeli zginiesz , nigdy nie dowiesz się.  Czy było warto żyć, czy może jednak nie.    Życie może być kolorowe,  jeśli się postarasz i znajdziesz Tą Osobę. Osobę, która pokocha cię,  za twoje wady, zalety też!   Pokocha twoją prawdziwą twarz,   prawdziwe oblicze, które na pewno masz. Ukrywasz je zawzięcie , stale,  by nikt nie poznał go tak, naprawdę.   Jednak, gdy przyjdzie na to pora, uwolnisz swego skrywanego POTWORA. Czy będzie dobry, a może zły,  o tym dowiedzieć się możesz Ty!  Jeśli zatroszczysz się o tą osobę, może pozwoli zaprzyjaźnić Ci się ze swym POTWOREM
    • Wszystkim Wam Kochani bardzo dziękuję za opinie i komentarze.   To bardzo budujące, gdy wyciągasz z szuflady tekst w który wkładasz Całe swoje dotychczasowe i obecne '"Ja", pokazujesz innym, nieznanym Ci ludziom... i nagle okazuje się, że wiersz komuś się podoba; ba - ktoś Cię rozumie i dostrzega To,co dzieje się w Twym sercu.    Pozdrawiam serdecznie,   TS
    • Piruety codziennej gazety   ta normalna papierowa w codziennym wydaniu czasami miewała problemy w sprzedaniu z kioskiem wymieniała spojrzenia żartobliwie i bez oburzenia puszczała oczko do sprzedającego  i chętnie była zabierana przez kupującego zazwyczaj bywała tania lecz wymagała w kolejkach stania lud potrzebujący słowa pisanego stać mógł w kolejce od rana samego ponieważ popyt był na nią tak wielki że nie potrzebny był rozgwar wszelki   lecz przyszła pora wirtualnej gazety w sieci komputerowej i niestety ta wirtualna, elektroniczna, cyfrowa stała się wszechobecna, wręcz wyborowa jest szybka, błyskawiczna prawie bez problematyczna   ale nie myślcie, że ta papierowa totalnie przeminęła  nic z tych rzeczy, jeszcze nie zginęła  ponieważ słowo pisane zawsze lubi być czytane czy to będzie WWW, cyber, ta nowoczesna czy ta papierowa, która jest ciągle współczesna    
    • Kopacze   „Dom bez książek jest jak pokój bez okien” –  metafora Horacego Manna.   warstwy kurzu rozdmuchane po kątach  ukrywają w szparach zapomnnienia koraliki złotych myśli  a na półkach przeczytane  wchłaniają mijające godziny rzędy książek w wieczność odchodzące   i mole jak kopacze historii drążą tunele w papierowym świecie  niepomne na pisane dziedzictwo człowieka  tylko prawdziwe mole książkowe  odkurzają ścieżki przygód  w literowych chramach     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @egzegeta Drogi Wiktorze, znawcą języka angielskiego to raczej nie jestem, ale po tyłu latach na obczyźnie wstyd byłby nie poznać tego języka na tyle, aby komunikacja w formie mówionej, pisanej i czytanej była możliwa i w miarę ciekawa. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...