Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

odhaczone wszystkie szczęścia
lądują na liściu sezonowej zagłady
spadną wraz z nim spoglądając
jak naturalnie ich przeciwieństwa 
wdrapią się na piedestał 
- cykliczność przychodzi niezauważona

 

 


 

Opublikowano

Nieskończoność jest abstraktem zapożyczonym z matematyki (i poezji), nie mającym odpowiednika w rzeczywistości; w rzeczywistości wszystko ma kres, bo wszystko jest masą lub energią.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Einstein's Theory of Special Relativity | E=MC2

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

A ja sobie pomyślałem, że nasz inteligentny Pan Ropuch odniósł się w intelektualnej analizie do procesów naturalnego bądź (i to dramatyczne) nienaturalnego przemijania, i poprzez bardzo mądre i subtelne nawiązania do wiersza Wisławy Szymborskiej pt. "Atlantyda". A naprowadził mnie na ten trop tytuł tego tutaj utworu, gdzie jest fraza "plus minus", u Szymborskiej taki jest ostatni wers jej wiersza w którym noblistka pisze o "plus minus Atlantydzie", i wydaje mnie się nieśmiało, że Pan Ropuch pociągnął ten temat i dokonał swoistej i wartościowej paraleli oraz porównania współczesnych a nawet ponadczasowych procesów przemijania cywilizacji do zaginionej Atlantydy. Odpowiada więc nam Pan Ropuch na pytanie: czym jest życie w ogóle, a jest na pewno cyklicznym etapem powtórkowym, zaś człowiek podlega tym brutalnym procesom i jest to w pewnym sensie smutna konkluzja nad jakością naszej cywilizacji, która ulega krótkowzrocznym pokusom społecznej degeneracji. I jest to smutna ale i prawdziwa definicja społeczeństw - w rozumieniu autora. Tak rozumiem ten wiersz. Super. Pzdr. Kolegę.  

Opublikowano

@Tomasz Kucina Brawo! Chapeau bas Kolego! Myślę sobie, że tych cywilizacji było już conajmniej kilka(tutaj można podeprzeć się nauką) a zmienność epok wcale nie zachodzi płynnie jakby mogło się wydywać. Prędzej gwałtownie, zdecydowanym szarpnięciem i boleśnie. O Atlantydzie wspominał sam Platon jak mnie pamięć nie myli, a może już myli :) 

 

ropuszy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie zaglądam często na portal, czasami, i z antraktami, ale przeczytałem przez ten czas już wiele twoich utworów. Wiem, że twój styl opisu świata przeważnie nie zmierza do konkluzji i morałów, raczej nakreśla życiowe nonsensy i pozostawia w pewnym niedopowiedzeniu. Są jednak takie sytuacje, które zawsze wymagają głębszej refleksji. Uważam, taki jest właśnie ten tekst. Każdy odbierze go subiektywnie. Według mnie, i w mojej tylko osobistej świadomości: może być przestrogą w sensie szczególnej dziejowej konieczności uszanowania jedności cywilizacji zachodu, która notabene częściowo zapodziała własną tożsamość i stała się ofiarą populizmów egzystencjalnych. Dlatego narażana jest na próby badania jej wspólnotowej wiarygodności. Ten egzamin musi zdać, by czasem nie zostać w porównaniu metaforycznym tego wiersza tym "opadającym liściem w autoanalizach". Dlatego tak ważny jest egalitaryzm wspólnoty i szacunek tych ugruntowanych w demosie liderów dla  narodów, które stosunkowo niedawno i z wyboru (-> bo wcześniej im nie było dane) wpisały się w zachodni model cywilizacyjny. Czyli więcej szacunku i jedności kontynentalnej. Egalitaryzmu i sumienia. A analizy historyczne co do procesów upadłych cywilizacji czy systemów - do czego jak rozumiem się odnosisz i co zasugerowałeś w komentarzu na komentarz - w rzeczy samej mają uzasadnienie w praktyce dziejów świata . 

Opublikowano (edytowane)

@Pan Ropuch Acha, no nie odniosłem się do Platona, oczywiście, Platon pisał o "Atlantydzie" w  dialogach" “Timaios” i “Kritias”, prawdopodobnie i do tych podań odniosła się sama Szymborska. Przy okazji: 1.06.2021 tutaj na portalu napisałem wiersz pt. "Atlantyda" ale jest w bardziej radosnej, trywialnej formie, możesz zajrzeć na profil i go przeczytać, widzę ten tekst napisałeś w grudniu 2022 roku, więc z punktu współczesnych fatalnych wydarzeń na kontynencie jest jakoby lekko proroczy?, ;) Oczywiście tutaj sobie żartuję, ale jeżeli istnieją jakieś tam monady o których pisał Leibniz, to może determinują w twoim natchnieniu? ;)) 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Tomasz Kucina Z przyjemnością udam się do Twojego wiersza "Atlantyda" przy okazji zaglądając do moich ulubionych waz greckich. 

 

   Swoją drogą jak to się stało, że filozofia ciągle opiera się i sięga do ojców założycieli czyli antyczna Grecja, Rzym, Chiny... czyżby naszym wkładem w historię dziejów miałoby być Fuse Energy, Crypto (digital assets), AI... :) 

 

ropuszy

Opublikowano

@Pan Ropuch Fuse energy sam podlegam, bo powoli rezygnuję z niby bezobsługowego pieca na ekogroszek i podpisałem umowę na przyłącze gazu ziemnego, mamy dywesyfikację, Baltic Pipe i gazoport, po prostu mam dosyć tej obsługi, czyszczenia, pompa ciepła może kiedyś jeszcze, ale nie dziś przy tych rynkowych cenach. We wiatraczki i odnawialną mało wierzę, to propaganda i interesy, choć jako dodatek - bonus - do realnego zapotrzebowania na energię, powiedzmy prosumencką np. w panelach słonecznych - fotovolcie - nowatorskie technologie mają sens. Ale nie tyle ekonomiczny co z punktu zamiłowania o ultratechnologii. Piecyk na gaz już planuję ze sterowaniem sieciowym, apka i do przodu, nawet poza domem kontrolujesz wszystkie ustawienia. Czyli digital assets w to się wpisuje, bo to internetowa sterownia, a każdy już z tego korzysta:, pliki, zdjęcia, muza, bazy danych, grafiki, komunikacja, ot taka jak tutaj, serwerownie, prawie każdy w tym tkwi. AL rozumiana jako powszechna robotyzacja w sztucznej inteligencji - tu trzeba ostrożniej, no ale dlaczego nie, jeżeli robotyzacja w charakterze poprawy procesów produkcyjnych, no kochanki sztucznej to nie planuję mieć? :)) Powstaje tylko pytanie - gdzie tu człowiek?, no ja wiem Ropuszku, to jest pewien dylemat. Ja rozumiem, że problem który nakreślasz dotyczy pełnowymiarowej kontroli społeczeństw, rzeczywiście jest to trudne do akceptacji, ale wychodzę z założenia, że skoro nie mam nic szczególnego na sumieniu to pal sześć, świata nie odmienimy. Kasiory tylko wirtualnej to nie chciałbym mieć, i piniądz euro mnie na razie nie interesuje. Czołem Chorwaty! ;) LOL. Pozdrawiam Mister Ropucha. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Zbigniew Polit Naiwny materializm. To czego nie widać "gołym okiem" nie istnieje? Prądu w kontakcie też nie widać, a wystarczy włożyć dwa palce żeby go poczuć. Promieni roentgena też nie było widać, a istnieją. Nadfioletu też nie było widać, a istnieje. Podczerwieni też nie było widać, a istnieje... . Prawdziwy, sensowny racjonalizm to racjonalizm transcendentalny, metafizyczny, motor prawdziwego postępu naukowego.
    • @Poet Ka ... jesteśmy szybą  przez nią świat oglądamy  nawet wtedy  gdy się  do niego zbliżamy    siedzę obok  na okno patrzę  może tam  ciebie zobaczę  a ty już kawę pijesz  swoimi  myślami żyjesz  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Bardzo ładny wiersz  Na szczęście obecność może rozpocząć się w dowolnym momencie i zacząć mierzyc wspólne momenty
    • O tym forum dowiedziałem się od AI, która przysięgała mi, że jest to największe i najbardziej cenione  forum literackie w kraju. Czy w związku z tym, jako członek, mam obowiązek wstawiania tu cyklicznie swoich prac? Bo przyznam się bez nagonki, że wobec miernego zainteresowania tym co tu pokazuję, za bardzo mi się nie chce. ;) 
    • @Poet Ka   Twój wiersz wygląda niepozornie, ale pod powierzchnią dzieje się sporo.   podmiot niby "jest w środku” a jednak patrzy przez szybę  i to jest klucz!   jestesmy w świecie, ale zawsze trochę oddzieleni, jakby przez filtr własnej świadomosci.   dlatego ludzie stają się " przezroczyści”, a kontakt z drugim człowiekiem okazuje się czymś trudnym, niemal niemożliwym.   cukierenka z francuskimi wstawkami.   ale nie do końca prawdziwa.   pod spodem kryje się zwyczajność i funkcjonalność  co tworzy subtelny dysonans .    jest tutaj cichy paradoks.   brak głębszego kontaktu, rozproszenie, a jednocześnie drobna zgoda na rzeczywistość .   bez patosu, raczej w duchu spokojnego przyjęcia tego, co jest.   jest tu sporo finezji.   nie nazywasz napięć wprost   tylko pozwalasz im wybrzmieć między obrazami.   operujesz znakami filozoficznymi.   jest tutaj Jean Baudrillard, jest Edmund Husserl, i jest Alberta Camus.   przez te filozoficzne znaczenia nadałaś wierszowi głębi.     żeby Twój wiersz porządnie opisać potrzebny jest esej:)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...