Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

 

Magiczne święta

 

Są pierniki z zakalcami,
skóra gruba, twarda.
Ktoś chciał dopiec. Trudno. Zje się
je ze szczyptą "Maggi".

 

 

 

Zakarpiane święta 

 

"Rybka nie musi pływać" 
- wielu w święta powie -
"Karpie bijem!"* I kupą,

kupą, ości panowie!

 

 


Po ludzku

 

Podobno w Wigilię
mówią ludzkim głosem
zwierzęta. A ludzie?
Są ludzcy, do czasu. 

 

 


Pożyczka 

 

Tym, którzy zamiast "Życzę ci..."
mówią "Nie życzę sobie!"
pożyczę życzliwości, by
człowieka ujrzeli. W sobie - 

Z Bogiem.

 

 

 

 

 

*tytuł książki A.Pilipiuka

 

Edytowane przez opal (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

ho ho ho, co ja tu widzę co za frasunek i dobra rada, skorzystam z magii = poproszę Megi o pomoc z maggi :))) po ludzku nie będę gadał, zawyję sobie jak żona sąsiada że on ją zdradza :)))) pożyczkę w pozę zamienię - nic o tym nie wiem! :)))

Pozdrawiam, super frachy :))

Opublikowano

Fraszki, nie takie całkiem igraszki lecz z powagi nutą ... 

Niektórzy to jeszcze oprócz 'nie życzę sobie!' mówią 'pożycz mi, pożycz, oddam niedługo' ale dług staje się nieskończenie długi... ;)

Pozdrówka 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA ja się z satanistami nie zadaję:)
    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr. @Robert Witold Gorzkowski - @Natuskaa - @APM - @Berenika97 - dziękuje - 
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...