Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

~~
Krótka i mroźna zima;
dziś jej śladów już nie ma
- w naturze.
Zaś w pękniętej rurze
.. woda nie trzyma

Choinka bez śniegu
- ot, szkoda zabiegów ..

Na ścianach gałązki jedliny
z zapachem leśnej gęstwiny
- bez długu .. wobec kolegów.

Kryzysowe formy dla kryzysu tych czasów
są takoż stosowne - jak choinka wśród lasów ..

~~

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez bronmus45 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

A właśnie, że są: od zimy stulecia nabawiłem się zapalenia stawów; do dziś strzyka mi w kolanie.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Mroźna zima to najgorsze nieszczęście, a śnieżna biel i brak zieleni przez dłuższy czas wpędzają ludzi w depresję i przyczyniają się do obniżenia przyrostu naturalnego, czego przykładem są Skandynawia i Kanada.

Opublikowano (edytowane)

@staszeko - zgadzam się z Tobą w odniesieniu do innych, już przeszłych zim (sam w nich czynnie uczestniczyłem, mając już 77 lat) - ale .. ja tu wspominam o dopiero co rozpoczętej .. siema!!!

P.S - u mnie w Szczecinku po naprawdę dużych opadach śniegu i mrozach w dniach poprzednich, nie ma już ani śladu zimy ..

...

Edytowane przez bronmus45
dodano P.S (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@WiechuJK - ja pochodzę z Beskidu Niskiego - tam trzeba było w latach powojennych (40/50-tych ubiegłego wieku) po nauce chodzenia od razu przystępować do nauki poruszania się na nartach. Śniegi zrównywały pagórki i nijak bez nart nie dostałbyś się do szkoły .. A i temperatury od minus trzydziestu zimą, do plus trzydziestu latem .. SIEMA!!!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Niestety duże zmiany temperatur powodują, pęknięcia rur, szczególnie gdy są już nadgryzione zębem czasu.
Najgorzej, gdy słupek rtęci mija zero. Od lat to obserwuję na naszym osiedlowym wodociągu, zatem zdobyłem pewne fachowe doświadczenie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • STUDNIA Piję wodę  Ze studni oczu  Gdzie milczy świat  Mówi blask  Patrzę  W bursztynowy żar  Ogień co nie spala  Splata dłonie  Zasypiam w fali ramion  Gdy dzień się rozbiera  Z ciężaru masek  Zostaje prawda  Oddaję oddech  Nie liczę  Ile wróci  Gdy przyjdzie sztorm  Nie szukam portu  Zasypiam w kołysaniu  Prąd zna  Imię dna    Piję wodę życia  Z ciszy po burzy  Bursztyn  Ma pęknięcia  Świeci inaczej  Gdy nikt nie patrzy
    • @LessLove ja na szczęście krów nie musiałam pasać bo się ich bałam  Ja w ogóle boję się zwierząt  Kocham ale boję  Wolałam pracę w ziemi plewienie czy wykopywanie  A moim najulubieńszym zajęciem było zbieranie w karton po butach zdechł ych zwierzątek i robienie im pogrzebu  Ja wiem że obrzydliwe i fuj ale co zrobisz jak nic nie zrobisz trzeba polubić zaakceptować i ogólnie uznać za w miarę normalne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Natuskaa... odniosłaś się do pierwszej cząstki, no dobrze... :) niech jest dzisiaj i... wzmacniajmy postanowienia zawsze w dogodniejszej godzinie i żeby zawsze się pojawiła. A jakiś wpływ mamy jedynie na okruszki i to te na naszym talerzu.  Lato, niech pozostanie bajecznym latem... :)    
    • @Czarek Płatak wiem  Dziękuję
    • @Gosława No,"niemiergi" nie znałem :-) Jak obiecałaś, światu i mnie - mundum et me promisisti - tak zrobiłaś. Miło przeczytać, a ja słyszę w pamięci intonację tych słów w ustach Babci Elżbiety, "Małej Babci". Smakowało mleko "prosto od krowy"(mleko od prostej krowy?- zastanawiałem się, malutki). Super napój, lekki krem, zwłaszcza bez siary. Kto zasmakował, nie polubił banalnej Coca Coli. Krowy Mojej Babci - na przemian, zawsze, Wiśnia i Malina - bywały kapryśne lub dobrze ułożone i wspominane przez Nią latami. Pasałem pod lasem, z książką. Bywało, że budziła mnie dobrotliwa morda, pochylona nade mną. Pamiętam szorstki język, którym zlizywała sól z dłoni... Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...