Quidem.art Opublikowano 4 Grudnia 2022 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2022 Nieśmiertelna młodość spływa deszczem Zmiatanym wycieraczkami czasu. Siecze zasadą wymieszaną z kwasem. Przed szybą goniącą sny mglista przestrzeń. Stopy buńczucznie dodają gazu, Strasząc kamienne krawężniki miasta. Po chwili dorosłość zastąpi hultaja, Grzęznąć w mulistym korku do autostrady. Klaksony, zderzaki i miny bez ogłady. Silniki markotnie marsza grają. W końcu i dorosłość szarzeje kurzem. Stygnie herbatą w termosie, A świat gra na bezdusznym nosie, Skreślając highway z mapy podróży. Czasem widać jest cienie na poboczu. Przez mgnienie pogarda popycha pychę, Widząc stare nogi i buty liche. Opona zgrabnie kałużą zamoczy. Tylko wymięte serce usłyszy, Jak niespieszny krok kołysze, Horyzontem karmiąc zasypiające oczy. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 3
Marek.zak1 Opublikowano 5 Grudnia 2022 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2022 Bardzo mi się podoba ten opis życia, no i takie szczegóły, jak ta pogarda, która popycha pychę i pare innych. Fajnie wyszło. Pozdrawiam
Rafael Marius Opublikowano 5 Grudnia 2022 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2022 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. @Quidem.art Coraz bardziej wyprasowani na kancik z duszy. Może ten z wymiętym sercem usłyszy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się