Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Sylwester_Lasota Bajka przypadła mi do gustu, przepraszam za moje czepialstwo (możliwe, że to tylko moje subiektywne odczucie), ale 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

trzecia linijka mi jakoś nie gra, nie wiem czy nie byłoby lepiej "i stwórca pamięta o nas"

 

Zwracam na to uwagę, bo z doświadczenia własnego wiem, że czasem gdy sama sobie sylabizuję czytając tekst, który piszę, to przybieram inne akcentowanie, niż poprawne, bo tak mi brzmi lepiej i dopiero, gdy przeczytam tekst na głos coś się rozsypuje ;)

serdecznie pozdrawiam :)

 

Opublikowano

Warto czytać przed publikacją tekst na głos, gdyż czytając w myślach upraszczamy, zjadamy sylaby, mimowolnie wygładzamy wszelkie zadziory. Czytanie na głos to przekład z formy pisanej na brzmieniową — słychać każdą fałszywą nutę.

 

Pozdrawiam serdecznie i na głos.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano (edytowane)

@sowa, a tak na marginesie, ciekawą ewolucję przeszło słowo "cnota". Nie uważasz? Dawniej szczęśliwa mężatka z wielgorgiem dzieci nadal mogła być uważana za kobietę cnotliwą. To samo dotyczyło zresztą mężczyzn. Dewaluacja słów odnoszących się do wartości, to, niestety, jeden z trendów naszych czasów.

 

Pozdrawiam

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Mnie osobiście się niebieskie słońce bardzo podoba. Nie trzeba tego czytać jako kolor, tylko jako coś należące do nieba. N.p. ciała niebieskiego czy królestwa niebieskiego też nikt sobie nie będzie w niebieskim kolorze wyobrażał.

Wydaje mi się, że niebieskie słońce pogłębia sens wiersza i rozszerza jego interpretacyjne możliwości.

Edytowane przez Manek (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...