Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Reduta Czesława


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nam strzelać nie kazano, ani też grać w piłkę,

wyszliśmy na boisko powoli, z wysiłkiem.

Stanęliśmy jak zgraja, ciężka, nieruchawa,

zdjęta strachem, paniką - reduta Czesława.

 

A gdzież wódz? – on na ławce, na twarzy czerwony,

cierpi widać wraz z nimi za grube miliony.

Czasem wstanie, choć z trudem, by z miną eksperta,

krzyknąć: „Wyjazd panowie! Laga na Roberta!”

 

Totalny antyfutbol – to jego strategia;

grać bez ładu i składu, byleby nie przegrać.

Nie da się na to patrzeć, więc dla piłki dobra

czas wysadzić redutę i Czesława z siodła.

Opublikowano

Znakomity wiersz, na czasie i z universum w tle. Jak sportowiec / drużyna przegrywa wtedy obwinia się piłkarzy, lub trenera i to są te dwie szkoły. Prawda z reguły leży pośrodku, dla mnie z przechyłem w kierunku zawodników, bo niby dlaczego takie "gwiazdy" boisk świata jak Zieliński, Zalewski, czy RL9 nie wygrały żadnego indywidualnego pojedynku z obrońcą przeciwnika? Toż to nie wina trenera, tylko ich umiejętności, jak sądzę. Pozdrawiam. 

Opublikowano

@aff

 

Gdyby był anty, to w ogóle by się tego nie podjął. Pecunia non olet, tym bardziej w Katarze. Wziął niestety tę robotę i swoją myślą taktyczną zaraził drużynę, która jest zdecydowanie (jak do tej pory) najgorszym zespołem turnieju.

 

Dzięki i pozdrawiam.   

@Marek.zak1

 

To jest jedna wielka zagadka. Myślę, że jednak więcej jest tu winy p. Czesława (stąd ten tekst), który przyzwoitych w sumie zawodników nie potrafi ani dobrze ustawić, ani zmotywować.

 

Dzięki Marku i pozdrawiam.

Gość Franek K
Opublikowano

Dzięki Mr. @Klip. Pisałem to po meczu z Meksykiem, choć już wcześniej jakoś nie darzyłem sympatią p. Czesia. 

Opublikowano

Znakomity portret polskiego narodu, nawiązujący do powstania listopadowego: cóż my biedni możemy poradzić?

 

Naszych ziem mieli bronić Francuzi i Anglicy, teraz Amerykanie; do zwycięstwa niech nas prowadzi jeden Lewandowski, a wszystkiemu winien trener i jego nieudolna taktyka.

 

Jak łatwo wszystko prędko podsumować, popijając piwko i zapuszczając brzucha w fotelu przed telewizorem.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Gość Franek K
Opublikowano (edytowane)

@Kapistrat Niewiadomski

 

Hmm... 

Listopad chyba nie jest dla nas zbyt szczęśliwy. Błędy dowódcze są tutaj oczywiste, ale cały czas mam nadzieję, choć wątłą, że to się jakoś w niedzielę odmieni.

@Annie

 

Takie zwyczaje są od dłuższego czasu, ale wśród kibiców. Mieszkałem długi czas w Krakowie, gdzie swego czasu trup ścielił się gęsto. To jednak sport, a nie wojna. Nie chodzi o wygraną za wszelką cenę, ale o dawanie radości i satysfakcji z oglądania.

 

Edytowane przez Franek K (wyświetl historię edycji)
Gość Franek K
Opublikowano

@Annie

 

Ale skoro kasa i sława to za słaba motywacja, to nie wiem co by to jeszcze mogło być...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski - dzięki - 
    • „Kac”   Jeszcze głowa nie pracuje, szeptem mowa, mętny wzrok. Życie trwoni, czas marnuje — stan agonii, istny szok.   Wszystko boli, wszystko nęka, w uszach piszczy, nery łupią. W gardle smoli, żołąd pęka, brwi się marszczą w minę głupią.   Ciężko znaleźć myśli w toku — tylko człowiek jest tak głupi, by się czuć jak śmieć w rynsztoku; żeby struć się — wódkę kupi.   Zdychać, rzygać, odchorować, jeszcze powie: „Kwestia bycia, po to, żeby odstresować — bez imprezek nie ma życia!”.    A piąteczek już się kłania,  Weekendu miną radosną, po co tyle tu gadania, abstynencja? — z przyszłą wiosną.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Alicja_Wysocka jedna mniej czy jedna więcej jeśli z chęcią się zaręczę, co horyzont, to atrakcje - znika całe męstwo babskie    ;(    
    • Zanim powiedziałeś, że to koniec - mrok siadał naprzeciwko. Patrzył w oczy tak długo, aż zacząłeś wierzyć,że nie ma wyjścia. Przepisał ci świat swoim alfabetem. Drzwi nazwał ścianą, okna - przepaścią. I uwierzyłeś fałszywemu prorokowi, który każde "jeszcze" przekłada na "nigdy". Przygniata żebra, aby serce przestało ufać we własny rytm. Twierdzi, że rozpacz to jedyny świadek twojego życia, odebrała ci już wszystko i zamknęła książkę. Kłamie!   Rozpacz nie jest autorem. Jest zbyt szerokim marginesem. Zostań, bo ta chwila jest pęknięciem skorupy. A wszystko, co żywe, zaczyna się właśnie od pęknięcia.  
    • ,, Pan jest łaskawy ,  pełen miłosierdzia ,, Ps 145    kamień  rzucony w przepaść  leci na żywioł  w ciemnościach    czasami  go przypominam  mimo ...   porywy chwili  wiodą na manowce    cudem opatrzność  wydostaję mnie na światło  przecieram oczy  nie wierzę że mogłem  tak błądzić  byłem blisko …   miłosierdzie Boże    żyję    nie przepadałem  kolejny raz   Jezu ufam Tobie    8.2026 andrew  Piątek, dzień wspomnienia  męki i śmierci Jezusa   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...