Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

homeostazy

 

dlatego na mundialu

kibicuję przegrywającym 

 

a kiedy oni wygrywają 

trzymam kciuki

za stronę przeciwną

 

i tak balansuję

do końca meczu

dobrze, że jest możliwy

 

remis 

 

 

*nie dotyczy reprezentacji Polski 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

O :) To całkiem ciekawy wyznacznik :)

Dzięki i również pozdrawiam 

 

 

 

 

... bo ja wiem... ja to się cieszę z remisu z Meksykiem. Remisy dają trochę urozmaicenia no i bywają sprawiedliwe :)

Dzięki i również pozdrawiam 

 

 

 

 

No tak, może nie zawsze... ale jednak czasem można liczyć na remis:)

Dzięki

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

 

Przykra sytuacja z tym karnym :( Ale Robert to nie cyborg. 

To macie wesoło z tymi papugami :)

Dzięki

 

 

@Tectosmith dziękuję

 

 

Opublikowano

gola, gola, chcemy gole
krzyczą głośno wszyscy kibole
szał stadionów w listopadzie
kto mecz wygra w tym zakładzie
piłka nożna
i tak można
trzymać sztamke
piłka wpada w tamtych bramkę
celem najwyższym medale złote

i nie jest ważne co będzie potem
trza wykrzyczeć złe emocje
to dla zdrowia są promocje
w smutku w złości
mniej w radości
można zobaczyć na najwyższym podium tych gości
jedna drużyna puchar otrzyma

zobaczysz to wkrótce własnymi oczyma


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA ja się z satanistami nie zadaję:)
    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr. @Robert Witold Gorzkowski - @Natuskaa - @APM - @Berenika97 - dziękuje - 
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...