Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
M_arianne

M_arianne

A więc październik

zastąpił wrzesień;

zza szyb oglądam

... kolejną jesień...

 

Mgła długo stała, 

opadła w końcu,

znów złotą jesień

maluje w słońcu. 

 

Z jesiennej szaty

wypadła bluzka;

na suchy bukiet

susz, suchołuska. 

 

Jesienna czapka

pełna kasztanów;

           przynosi uśmiech

za noc przespaną. 

 

Spadają liście, 

spadły orzechy,

czerwone jabłko

z dozą uciechy. 

 

Opadły z liśćmi

beztroskie myśli... 

Siadł nocny motyl

... na pusty fotel. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

M_arianne

M_arianne

A więc październik

zastąpił wrzesień;

zza szyb oglądam

... kolejną jesień...

 

Mgła długo stała, 

opadła w końcu,

znów złotą jesień

maluje w słońcu. 

 

Z jesiennej szaty

wypadła bluzka;

na suchy bukiet

susz, suchołuska. 

 

Jesienna czapka

pełna kasztanów;

przynosi uśmiech

za noc przespaną. 

 

Spadają liście, 

spadły orzechy,

czerwone jabłko

z dozą uciechy. 

 

Opadły z liśćmi

beztroskie myśli... 

Siadł nocny motyl

... na pusty fotel. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...