Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dla @Rolekautora przezabawnej części IV

 

Brodaty, który miał dosyć
życia w samotności
wpadł w przeogromne
sidła miłości.

Skrzacica Jodełka
tak na imię miała,
też Brodatego
bardzo kochała.

- W marcowy poranek
o dość wczesnej porze,
na rękę mej lubej
pierścionek założę!


Jak pomyślał,tak zrobił.
Kupił pierścień drogi.
Zapleciony liść paproci,
w środku się jagoda złoci.

Ostatniego marca
gładko ogolony,
poszedł czym prędzej
do swej przyszłej żony.

Wracał ze swej wioski
z pierścieniem w kieszeni.
Nie sądził nawet, że los
tak szybko się zmieni...

Zgubił pierścień po drodze,
dzień cały go szukał.
Dopiero w kwietniu
do domu zapukał.

Jodełka oniemiała,
gdy go zobaczyła!
Brodatemu spod czapki
łysa twarz zalśniła.

Żart! - pomyślała.
Był prima aprilis.
To nie jest Brodaty!
Ktoś się pomylił!

Wyrzuciła za drzwi
intruza łysego
i z tęsknotą czekała
na skrzata Brodatego.




Opublikowano (edytowane)

@Kwiatuszek @Kwiatuszek

To już za wiele

Powiem to już śmiele

 

Wiemy że skrzacice posiadają brody

To atrybut właśnie całej ich urody

Skrzacią piosenkarką Wurst Koncita była

Niejednemu skrzatu nocami się śniła

 

Tak się skrzatom golić najmniej nie wypada

To jak gdyby była społeczności zdrada

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Edytowane przez Rolek (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Rolek Przypuszczalny scenariusz części VI:

Skrzat uda się do Bukowego Lasu,

by zakupić kilka odżywek zawczasu.

Oczywiście nie do włosów a do brody,

dodać sobie znów urody.

By Jodełka nie płakała 

i ta bajka dalej trwała.

Dziękuję i miłego dnia życzę!  :-)

 

@TylkoJestemOna Mam nadzieję, że rzecz się dalej zadzieje. Dziękuję i pozdrawiam! :-)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski... ładnie, rytmicznie i o czasie, który mknie, jak zwariowany... :)
    • @wiersze_z_szuflady   Niezwykle poruszający wiersz. Przebija z niego ogromny ból, tęsknota i to trudne poczucie bezradności, gdy ktoś znika z naszego życia zbyt nagle.
    • @Annna2... fajne to jest, że coś zainspiruje i wchodzimy w rolę peela, z przeczytanej treści. Sprawdziałam Dymytro - nie znałam zupełnie, "Pamfir" - także nie znam, a może powinnam... Podajesz w wierszu obraz wsi, z której chce się uciec... i zabrać marzenia, jeżeli nie zdarzy się śmierć. A.. "tam wciąż szumią drzewa i żalu  wnich nie ma"... jakie to kojące... :) jakby czekały na powrót "tambylców"  i nawet już... "słońce mruga deszczem". .. :) Niełatwo jest być w miejscu, gdzie regułki i tresura stają się tym, co opisała Szymorska*... w "Rzece Haraklita" i jej fraza... (...) może to ciemność w zakłopotaniu mruga? *.... całkiem możliwe. Dałaś symbole, co trochę utrudnia wejście w wiersz. Ja, musiałam poszperać. Dało się... Pozdrawiam.
    • @Łukasz Jurczyk   To bardzo ciekawe, w jaki sposób greccy najemnicy reagowali na upadające imperium perskie.   Narrator wywodzący się właśnie z nich przeprowadza chłodną kalkulację i ma swoją filozofię. Widzi on w upadku Dariusza "prawo natury" - czyli eliminację słabszych. Świetnie ukazany jest oportunizm - tu jest to mechanizm przetrwania. Wybór "nowych panów" wynika z potrzeby znalezienia jakiegokolwiek porządku w chaosie.   Narrator- najemnik ma swój kodeks moralny. Bo są również granice psychologiczne i moralne - granice wytrzymałości, poświęcenia i lojalności. Stawia wyraźną granicę między zdradą a samobójstwem. Nie chce ginąć za ideę czy państwo, które faktycznie już przestało istnieć ("co już umarło") - ceni własne życie.   Jak zwykle - świetny tekst!    Gaśnie blask wodza. Szukam nowego światła, nowego boga i pana.
    • Zegar_mistrz     naprawia mechanizm który czasami zawodzi bo czas bo korozja                          bo rozsypany popiół                     który nie chce się złożyć w bukiet  niezapominajek                                 przecież zegarmistrz  nie utka chwil z wczoraj jego dzisiaj też się błąka jak kundle w deszczu  na progu sąsiadka  jeszcze matka już wdowa   chciałabym jeśli można mam trochę dziwny zegarek   co rok wskazówki cofają się zawsze tego samego dnia kiedy zbieram kwiaty na łące   a gdy mi - te łąki - zabiorą      czerwiec, 2026    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...