Karol_Cioł Opublikowano 13 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2005 Uśmiecham się, ale nie pokazuję wszystkich zębów, tylko nieśmiało uchylam wargi. Patrzę w Twoje błękitne oczy, zachłannie chcę im zabrać: dobro, pokorę, ufność, nadzieję. Wtedy pozostałby w nich tylko ból. Odwzajemniasz mój uśmiech. Wycierasz moje łzy. Mocno mnie przytulasz. Uwalniam się z uścisku. Idę do kuchni. Na stole stawiam kawę i ciastka dziurką. Siadamy , uśmiechamy się do siebie, spoglądamy z nadzieją w oczy. Bawię się ciastkiem, wciskam je na palec zamiast jeść(zawsze mówiłeś: ,,nie baw się jedzeniem’’). Spoglądam zawstydzona w Twoją stronę; jesteś zapatrzony w otchłań kawy. Chcesz pewnie znaleźć w niej odpowiedzi na najtrudniejsze pytania. Zapomniałeś, najpierw trzeba ją wypić, żeby wróżyć z fusów. Jeszcze się dzisiaj nie odezwałeś. Cisza mnie przytłacza. Zrzucam łyżeczkę na podłogę. Razem ją podnosimy. Wracamy na miejsca. Zaczynam płakać. Ty siedzisz z niewzruszoną miną. Prawdziwi mężczyźni nie płaczą. Wstaję. Podchodzę do barku. Wyjmuję wódkę i kieliszek. Nalewam. Pierwszy, drugi, trzeci. Patrzysz na mnie błagalnie. Otwierasz usta... Wypijasz wielki łyk kawy. Roztrzęsiona zakładam płaszcz. Wychodzę z własnego domu. Ty zostajesz w obcym już mieszkaniu. Wracam po godzinie. Ciebie nie ma, wódki też.
natalia Opublikowano 13 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2005 oj jakoś tak..... nie bardzo. A co? no właściwie... nie chcę być niemiła, ale wszystko... I forma (to mnie mi moje), i treść (krótkie, proste zdania opisujące banalną sytuację słownictwem niewyszukanym, nie romansującym z czytelnikiem, nie wciągającycm) i przekaz właściwie mdły trochę. ale powtarzam podkreślam zaznaczam: dla mnie. Życzę dużo lepszych :)
adam sangreal Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Mnie też się tak średnio podobało. A czy ta kawa nie była przypadkiem rozpuszczalna? I główny bohater kimkolwiek jest kojarzy mi się z psem, a nie mężczyzną. Tak jakoś dziwnie go opisałaś. Ale to tylko moje zdanie. Pozdrawiam.
asher Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Ale potencjał dramatyczny jest. Ja bym bronił, pod warunkiem, że jak się teskt odstoi, będą poprawiny :)))
Panna Anna Opublikowano 15 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2005 Niestety muszę się zgodzić z przedmówcami. Spróbuj ubarwnić, je używając bardziej wyszukanego słownictwa, teraz jest, postaraj się by BYŁO!
Leszek_Dentman Opublikowano 17 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2005 Nie wiem dlaczego, ale mnie ten tekst się podoba. Może nie porywa, ale jednak wciąga. Te, jakby cięte nożem zdania oddają- moim zdaniem- dramatyzm sytuacji. Jakbym oglądał niemy film.
adam sangreal Opublikowano 17 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2005 Może dlatego, że go nie słyszysz. A w niemych filmach teksty były sami wiecie jakie. Pozdrawiam i przepraszam.
Leszek_Dentman Opublikowano 18 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2005 W niemych filmach do dupy były dialogi- scenariusz niekoniecznie. A ten tekst, to jakby pozbawiony dialogów scenopis.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się