Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

Noszę temblak, w nim serce złamane,

Kiedy się zrośnie, temblak porzucę,

Jak niepotrzebną, znoszoną onucę,

Ważne, iż serce wykurowane.

 

Serce, poorane bliznami,

Na kształt oblicza Jowisza,

Jak poorana nawierzchnia Marsa,

Po ataku kosmicznego tsunami.

 

                                       Warszawa, 1 X 2022

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Wielebor (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Trudno się rymuje okalaczem, 

możliwe, że nawet łatwiej serce wykurować ;)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To "będzie" łamie rytmikę tego wersu. Może warto pomyśleć o jakiejś przeróbce?

 

Z tego co wiem (i dosprawdziłam przed chwilą ;P) Jowisz to gazowa planeta, składająca się przede wszystkim z chmur, więc... trochę dziwne jest moim zdaniem oranie (w tym konkretnym przypadku) w powierzchni gazowej, no ale może to licentia poetica ;)

Coś dużo tych powtórek. "Jaki" można by spróbować ograć jakimiś metaforami, to wymaga zastanowienia, ale moim zdaniem warto, by się tekst nie zacinał. "Pooranie" podobnie, można poszukać synonimów. Co do powierzchni i nawierzchni - oba słowa mają podobne znaczenie, a ich rdzenie brzmią tak samo, dlatego mi się w oczy rzuciły. Może pokombinujesz coś z nimi? 

 

Jeśli zaś chodzi o rymy: 

 

Zielone i fioletowe brzmią bardzo dokładnie, co w mojej opinii jest dla wiersza niezbyt korzystne. Zaznaczone na czerwono się z kolei wg mnie w ogóle nie rymują, żeby uznać to za asonans musiałabym słyszeć współbrzmienie przynajmniej w dwóch punktach, w których występują samogłoski, a słyszę jedynie w jednym. Najbardziej podoba mi się rym oznaczony na niebiesko :))

 

Peelowi życzę, żeby serce się szczęśliwie zagoiło i więcej nie dokuczało :)

Tyle odmnie :))

 

Pozdrawiam :)

Opublikowano

@Wielebor

WHAT?! Człowieku, ja tu do Ciebie z dobrocią podchodzę i sugeruję delikatnie, co by można zmodyfikować 

(można a nie trzeba !!), a Ty mi tu, że nie mam dystansu do siebie i uważam się za chodzący ideał. 

Na jakiej podstawie? Fakt, może początek mojego poprzedniego komentarza wybrzmiał nieco złośliwie, sorry jeśli Cię to ubodło. Ale reszta? To tylko sugestie i moje opinie, z którymi możesz się zgodzić lub nie. A to zależy w dużej mierze od Twojego dystansu do swojego pisania ;)

Opublikowano

@Wielebor

 

Nie, nie jestem z natury złośliwa ;) Jeśli nawet coś tak z mojej strony wybrzmi (w stosunku do osoby dla mnie neutralnej), 

to nie ma na celu jakiegokolwiek pognębienia. Gdyby było inaczej, nie przepraszałabym Cię. Mam po prostu specyficzne poczucie humoru, jedni je lubią, inni nie. Najwyraźniej Ty jesteś w tej drugiej grupie. 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Aks stare dobre czasy  Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałam piosenkę księżycową  Nie mogłam zrozumieć jak można kochać i jednocześnie krzywdzić 
    • domowe spa   w wannie żona Pierra Bonnarda bierze kąpiel niewielka różnica   wanna mała a ona duża  głęboka w stylu rokoko secesja   jednak nie na długość tylko na szerokość patrzy w niebo   czyli nie przenika przez okno dachu pierzastych w ruchu holenderskich chmur   w wannie różowo  nie od kobiety ani nie od Marata ręka nie zwisa   opiera się nad  różową taflą wody  to musująca kulka kąpielowa z ziołami  
    • @Gosława zmierzch zarówno przyrody jak i pewnej epoki. Właśnie uruchomiłem pianino i gram razem Anitą, choć uroczysko kojarzy mi się z Wiedźminem Sapkowskiego ps. a od piosenki księżycowej umysł wiedzie wprost do:  
    • człowiek bywa nieostrożny  po małych stoczonych bitwach  i wygranych  wbrew wszystkiemu i wszystkim   poniewczasie    powinienem móc wnikać w umysły moich wrogów  co jak zjawy  przemykają pod moimi drzwiami  klatką schodową   czułem się jak przybłęda w całym tym mainstreamie zuchwale  nosiłem słomę w butach    a teraz    cichnę w rzeczach ostatecznych poza wolą i wiedzą wśród wyziębłych pól   dusza w objęciach zmroku gdzieś w głębi minionego    zarasta wikliną      
    • @Kwiatuszek Właśnie w szczególności dla takich Bohaterów i Patriotów jak Twoja Babcia pisałem ten wiersz. Z kolei moja Babcia Aniela ps."Mała" (choć nie walczyła czynnie z bronią w ręku) to służyła najlepiej jak potrafiła w Armii Krajowej w tzw. 1. Kompanii Sztabowej Inspektoratu Zamojskiego AK, której dowodził por. Adam Haniewicz ps."Woyna". Swoje wspomnienia z czasów II wojny światowej opisała w książce pt. „Historia życiem pisana”.  Nie wiem czy Twoja Babcia -podobnie jak moja- wciąż żyje, ale jeśli tak to -o ile będzie to możliwe- przekaż jej najszczersze wyrazy podziękowania za jej trud i poświęcenie i życz zdrowia i wszelkich potrzebnych jej Łask Bożych. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński P.S. A tutaj odrobina historii nt. "Bitwy pod Osuchami" opowiedziana słowami mojej Babci Anieli (drobna cząstka jej książki):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...