Corleone 11 Opublikowano 22 Września 2022 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2022 (edytowane) I Mil medytował w swoim pokoju "Iżotela" w Iżewsku. Przerywając od czasu do czasu medytację i sięgając po szklaneczkę, napełnianą miejscową Pepsi Colą. Olga siedziała na fotelu w pewnym oddaleniu, oglądając "Drapacz chmur" z Dwaynem Johnsonem. Z przyciszonego telewizora, aby przeszkadzać jak najmniej. - Spełniłeś zatem kolejne marzenie - Jezus postanowił włączyć się w tok wyciszających myśli. - Tak, jak ci podsunąłem w ramach naszej duchowej - i podróżniczej - współpracy. Efekty, jak sam przyznasz, są zadowalające. Nawet wielce zadowalające. Ponad twoje oczekiwania. Poznałeś pozytywnych i pomocnych ludzi w kraju, którego obywatele co do jednego, wręcz koncertowo, odsądzani są od przysłowiowych czci i wiary. Co świadczy o odsądzajacych tak, jak świadczy. Życzliwych ponad pieniądze, ponad zajmowane stanowiska i ponad krótki czas znajomości. Sprawdziło się twoje założenie, by nie słuchać i nie wierzyć negatywnej propagandzie. Wszelkie oczerniające generalizowanie jest tyle warte, ile właśnie widziałeś. Czyli niewiele - Jezus uśmiechnął się, kończąc wypowiedź czytelnym ruchem dloni. - Tak, to wszystko prawda - Mil również uśmiechnął się wewnętrznie. - Tyle życzliwości trudno było się spodziewać. Ale zmieściła się w szerokich ramach oczekiwania i wiary, że będzie dobrze. Słowem nic, tylko wierzyć i oczekiwać. - Dokładnie tak - przytaknął Pierwszy Pozytywny Wśród Ludzi. - Jakkolwiek w pierwszej chwili może wydać się, że brzmi roszczeniowo. Ale tak - ciągle nastawiaj siebie pozytywnie, a to, czego się spodziewasz, po prostu przyjdzie samo. Ba, jeśli dobrze pamiętam - Ten, Który Nie Mógł Niczego Zapomnieć uśmiechnął się ponownie - moi padawani z czasów ostatniego wcielenia zapisali to w słowach "Proście, a będzie wam dane". Różnica w interpretacji jest taka, że sami dacie sobie to, czego oczekujecie. Na zasadzie połączenia z duszą, moją w was cząstką zaangażowaną do urzeczywistniania waszych pozytywnych celów. Współczesnie nazywa się to prawem przyciągania. Jak zresztą zwał, tak zwał. Ważne jest sedno, nie nazwa. - Ale, ale - tu myśli i słowa Mila zbiegły się w jedno ze słowami Pierwszego Spośród Mistrzów - chyba wystarczy tej medytacji. - W tym momencie Mil w swojej wyobraźni zobaczył wskazującą oczami na Olgę twarz Jezusa. - Bo ona czeka cierpliwie. Ale już zbyt długo... Iżewsk, 22.09.2022 II - Faktycznie czekasz już zbyt długo - uznał Mil, podchodząc do Oli, ujmując jej dłoń i pociągając lekko, aby wstała. - Faktycznie - zgodziła się - ale nie chciałam ci przeszkadzać. No i film był interesujący. Dwayne Johnson... - zawiesiła celowo głos. - Chyba nie jest bardziej interesujący ode mnie? - Mil udał oburzonego. - Może i byłby - Ola inteligentnie i z uśmiechem kontynuowała słowną grę - ale jest daleko. Poza tym ty sam jak ty sam - w tej chwili dla mnie jest interesujące co innego. - A cóż może być bardziej interesującego ode mnie?! - udał oburzonego jeszcze bardziej. - Ja - Ola w odpowiedzi zrobiła nadąsaną minę - dla ciebie. Po czym uśmiechnęła się przebiegle i pocałowała Mila. Raz i drugi, sięgając po kolejnym do paska jego spodni, przesuwając dłońmi poniżej. - Mmm, czekam na właściwą reakcję - zamruczała, kontynuując całowanie. * * * Około południa następnego dnia siedziała razem z Milem na ławeczce, mając przed oczami staw skweru Patriarszych Prudów. - Ach, więc to tutaj - powiedziała po kilku chwilach, rozejrzawszy się, nim usiedli. - Tu chciałeś się znaleźć i umieścić nas w swojej nowej powieści. Jak Michaił Bułhakow, twój imiennik. Też znam tę powieść i też ją lubię. Trudno zresztą jej nie lubić. - Trudno jej nie lubić - potwierdził, uśmiechając się. Zarazem do Oli i do swoich myśli. - Jestem twoją Małgorzatą - wypowiedziała Ola myśl, która nagle przyszła jej do głowy. Trudno powiedzieć, spodziewana czy nie. - I twoim natchnieniem. - Właśnie tak - odpowiedział Mil, spoglądając jej w oczy. Przysunęła się bliżej i oparła o niego, kładąc głowę na jego ramieniu. Milczała dłuższą chwilę. - Michaił - nieoczekiwanie dla samej siebie zwróciła się doń rosyjską wersją jego imienia. Tak, jak najprawdopodobniej zwracała się do Bułhakowa jego trzecia żona, Helena * . Nieoczekiwanie, bo zwykle mówiła do niego "Zbigniew", używając drugiego imienia. - Pozostanę nią, chcesz? - zapytała. - Chcę - odpowiedział wzruszony, ściskając lekko jej dłoń. - Pewnie, że chcę. Nie musisz pytać. Ale... - Jakie ale? - zapytała szybko, zmienionym trochę tonem. - Pewnie, że chcę - powtórzył w reakcji na zmianę w jej głosie. Bądź tego pewna. Ale... - znów powtórzył. Przekomarzająco. - Ale? - przekrzywiła głowę, spoglądając mu z uśmiechem w oczy. - To zależy od ciebie. Później, trzymając się za ręce, szli Sadową w kierunku domu ** , gdzie przed laty mieszkał Bułhakow. Ona w długim, jasnym płaszczu, dziwnie podobna w nim do Małgorzaty. On w brązowej skórzanej kurtce i kapeluszu. Kontrastowo. Było ciepło, chociaż pochmurno, jak na drugą połowę września. - To dla ciebie ważne - powiedziała w zamyśleniu. - Aby być tutaj. Ze mną. - Tak, ważne - potwierdził. - To podróż miłosna i literacko-duchowa, jak ci mówiłem. Moja Małgorzato. - Olu-Małgorzato - poprawiła z rozbawieniem w oczach. - Moje natchnienie - odwzajemnił spojrzeniowy uśmiech. Cdn. * Helena Siergiejewna Szyłowska była trzecią żoną M.Bułhakowa i inspiracją powieściowej Małgorzaty. Ich ślub miał miejsce w 1931 roku. ** Budynek ów znajduje się pod numerem 10. Moskwa, 23.09.2022 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Edytowane 25 Września 2022 przez Corleone 11 (wyświetl historię edycji) 2
Wiechu J. K. Opublikowano 22 Września 2022 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2022 @Corleone 11 Kак дела Michale, chociaż dzisiaj nie niedziela. Mil popija Pepsi Cola, a w tym samym czasie Ola ogląda telewizora. С уважением. :)
Corleone 11 Opublikowano 23 Września 2022 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Września 2022 (edytowane) @WiechuJK Mil popija medytację Pepsi Colą, a Ola go nie rozprasza z dobrą wolą. Cierpliwie do czasu czeka, chwile upojne odwleka Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. . Wiesławie, dzięki Ci bardzo za wizytę, czytanie i komentarz . Ciąg dalszy rozdziału dodam wkrótce. Co tam u Ciebie ? Serdeczne pozdrowienia. Edytowane 25 Września 2022 przez Corleone 11 (wyświetl historię edycji)
Wiechu J. K. Opublikowano 23 Września 2022 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2022 @Corleone 11 Pytasz co u mnie kolego po piórze: wszystkie radości śpiewają jak w chórze. Odsyłam smutki w zakamarki wszechświata, w przypadku, gdy powrócą, trzymam w ręce bata. Pozdrawiam :)
Corleone 11 Opublikowano 23 Września 2022 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Września 2022 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pytasz co u mnie, kolego po piórze? Wszystkie radości śpiewają jak w chórze. Odsyłam smutki w zakątki Wszechświata, jeżeli powrócą, trzymam w ręce bata. Skróciłem trochę Twoją fraszkę - z 11/11//12/13 do 11/11/11/12. Przez to czyta się ją lżej Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. . Przeczytaj na głos, poczujesz. Serdeczne pozdrowienia .
Somalija Opublikowano 25 Września 2022 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2022 @Corleone 11 Soa będzie cierpieć Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Corleone 11 Opublikowano 25 Września 2022 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2022 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie mam w planach przedstawiać jej cierpień. Ale... przecież wolała drogę bez Mila. Dzięki Ci wielce za wizytę i czytanie . Serdeczne pozdrowienia.
Somalija Opublikowano 25 Września 2022 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2022 @Corleone 11 To śmiertelniczka, nie ma boskich standardów Jezusa, może być niezdecydowana i czuć dyskomfort...
Corleone 11 Opublikowano 25 Września 2022 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2022 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podobnie jest z Milem, też jest śmiertelnikiem. Co zaś tyczy się jej niezdecydowania, mm - Soa należy raczej do zdecydowanych. Prawda?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się