Dekaos Dondi Opublikowano 13 Września 2022 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2022 Pani Woda była wciąż wilgotna. Pan Ogień, tyleż samo napalony, co ona mokra. Jednakowoż każda próba zbliżenia, miała destrukcyjne następstwa, choć miłość była przecudnie wielka. Ona bardzo wylewna, w nim nieustanny żar, że nie jest im dane być razem. Tubylcy z pewną dozą współczucia, obserwowali nieudane próby zaspokojenia miłości. Aż kiedyś starszyzna wrzasnęła zniecierpliwiona: „Co z wami patałachy? Skopcie dupy przeszkodom utrudniającym, skoro ku sobie pałacie.” Zdopingowani pełnym wiary, pozytywnym dopalaczem, zaczęli skopywać zgodnie z przynależną tożsamością. Wkrótce osadę nawiedziło dziwne zjawisko. Powódź z pożarem jednocześnie. Zostały tylko mokre, pełne żaru zgliszcza, oraz trupy ludzi i zwierząt, pod błękitnym niebem. 1
Ana Opublikowano 13 Września 2022 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2022 @Dekaos Dondi To się dopiero nazywa siła miłości ;) A raczej jej destrukcyjnego oblicza. Czasami.
Dekaos Dondi Opublikowano 13 Września 2022 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2022 Ana↔Dzięki:)↔No ale, coś jeszcze po tym wszystkim, z tej miłości na końcu zostało:))↔Patrząc z ich perspektywy, rzecz jasna. Bo reszta, mogła mieć inne zdanie:)... dopóki mogła:)↔Pozdrawiam:) 1
Dekaos Dondi Opublikowano 17 Września 2022 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Września 2022 TylkoJestemOna↔Dzięki:)↔W zasadzie tak. Jednakowoż czasami trudno przewidzieć, co z czego wyniknie. Można przegapić szczęście, lub faktycznie... odwrotnie całkiem. Także dla bliźnich pobocznych. Podobno przeciwności napędzają. Brak stagnacji. No ale... żeby nie... ale... ↔Pozdrawiam Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się