Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rąbek ciepła wysyłam w podzięce

zwinięty w malutkie "u"

 

utkany z melodii wzruszeń

upstrzony kolorami marzeń

 

ułamek najpiękniejszych chwil

ukryta głęboko nadzieja

 

uśmiech i ukojenie

 

ulotni się tylko wtedy

gdy pozwolisz życiu

stłumić swoją wrażliwość

 

dla

@Wędrowiec.1984

 

Opublikowano

@Cor-et-anima Dziękuję. Jestem naprawdę wzruszony! To przepiękne słowa.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nigdy nie pozwolę marzeniom odlecieć, chociaż nie wiem czy tak naprawdę jestem wrażliwym człowiekiem. Życie wciąż ozdabia szkielet bardzo grubą skórą.

 

Piękny wiersz i niesamowita pointa.

Dziękuję :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Kto nie lubi? :D

 

Oj tam, czy naprawdę takiej znowu większości? Zresztą jakie to ma znaczenie? Kiedyś, jak byłem jeszcze uczniakiem w szkole, też chciałem zrównać się z większością. Teraz, kiedy mam już prawie cztery dychy widzę jakie to było bez sensu. Dlaczego? Bo to zabijało indywidualność. :)

Opublikowano

@Wędrowiec.1984 a ja marzyłam, żeby być w tzw. "elicie klasowej". Tylko, że było ich co najmniej 3. Każda "dobra" w czym innym. Jedna na bank samozwańcza. Nie bardzo wiedziałam, do której najbardziej pasuję, więc nie byłam w żadnej :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć   Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek.    Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia.   Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki.    Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach.   Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu.    Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu.   Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu    
    • @wiedźma   ja Ciebie też pozdrawiam i bardzo serdecznie dziękuję:)   wszystkiego dobrego:)    
    • @Poet Ka marzą się krągłości co owiną:)
    • @Charismafilos bardzo udane akrobacje:)
    • @Wochen karuzela uczuć i emocji przeplata się w wersach.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...