Father Punguenty Opublikowano 19 Sierpnia 2022 Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2022 (edytowane) Czort jeden wie, co mnie podkusiło. Czułem od rana, że coś się zdarzy. Niebo jak z pędzla - tak pięknie było. Lecz bose stopy i patelnia na plaży. Susza, spiekota wykańcza człeka, A z radiowęzła leje się papka. Miliardy ziaren w kopce żar spieka, Mnie dwa trzydzieści brakuje do klapka. Jak na gorące wypłynąć kurhany, Gdy w piachu ukrop-skorpion czatuje ? W okopach siedzą piaskowe bałwany I tysiąc gorących igieł zakłuje. Spiekota, publika ryk morza przebija, A z radiowęzła leje się papka. Ze śpiewem w barze nalewa ktoś z kija. Mnie dwa trzydzieści brakuje do klapka. A może przypłynie marynarz w bieli Piękne syreny śpiewem obudzi ? Pół ryby, baby wypełzną z topieli, Deszcz zaklną, który piasek ostudzi. Lecz ciągle spiekota, drze się publika A z radiowęzła leje się papka. Jakieś dziecko do dołka sika, Mnie dwa trzydzieści brakuje do klapka. Niechże Posejdon wreszcie się ocknie. Może i jemu upały zbrzydły. Niechaj żar piachu z wodami zmoknie. Lecz cisza – Brak dwa trzydzieści na widły ? Spiekota nadal, drze się publika, A z radiowęzła leje się papka. Ciał w brązie korowód lśni i przemyka. Mnie dwa trzydzieści brakuje do klapka. Wszystko wokół od słońca kipi. Dyszy i piasek, pod piaskiem ziemia. Łysy gość walczy wciąż z parawanem. Kłócą się ludzie o skrawek cienia. I choć spiekota, radiowęzeł przegrzany, Przegrzanych treści leje się papka. Powstały z kolan piaskowe bałwany. Mnie dwa trzydzieści brakuje do klapka. Znów sukces - orędzie leci na pasku. Wyschnięte wykruszają się babki. Runęły ludziom zamki na piasku, Wciąż dwa trzydzieści brakuje na klapki. Lecz co to ? Dźwięk monet w kieszeni, Gdzie szpej wciska się w zakamarki. Więc parę monet wywróci los i odmieni ? A niech to! Mam dwa trzydzieści na klapki. Spiekota nie gaśnie, drze się publika, Zaś radiowęzeł ostatkiem charczy, Gdyż na straganach ceny skoczyły I dwa trzydzieści na klapki nie starczy ! Mam dość ! Marzę o deszczach w maju. Burz czekam i żeby kwitła akacja. Nie chcę ni morza, tropików, ni raju, A resztę marzeń pożarła inflacja. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. (wersja udźwiękowiona) Edytowane 21 Kwietnia 2023 przez Father Punguenty (wyświetl historię edycji) 4
violetta Opublikowano 19 Sierpnia 2022 Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2022 @Father Punguenty ale fajne, lato jest intensywne, żeby wszystko przygotować do zimy, ja lubię swoje, małe wędrówki, akacje jeszcze kwitną różowe i pachną:)
Father Punguenty Opublikowano 20 Sierpnia 2022 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2022 ...kwitną? Teraz ?
violetta Opublikowano 20 Sierpnia 2022 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2022 tak, koło mojego domu tak, kwitną i pachną pięknie, gdy przechodzę dotknę robinię, kwitnie dwa razy do roku, wiosną i latem ;)
Leszczym Opublikowano 20 Sierpnia 2022 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2022 @Father Punguenty Kapitalny wiersz. Nie chcę być absolutnie niesprawiedliwy, ale ten wiersz najbardziej mi się podoba z tych jak dotąd :))) Super pomysł, ekstra wykonanie, trafny jak jasna cholera :))) Gratulacje!! @Father Punguenty A kupuję, choćby po inflacji za 10 zeta :))
Father Punguenty Opublikowano 21 Sierpnia 2022 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2022 @Leszczym ...niska cena = większy obrót. ☺ Pozdrawiam. @violetta @violetta @violetta @violetta ..z tego wynika że musisz mieszkać poza Polską.
violetta Opublikowano 21 Sierpnia 2022 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2022 @Father Punguenty tak, kwitnę okrągły rok:) mieszkam na tropikalnej wyspie:)
Father Punguenty Opublikowano 21 Sierpnia 2022 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2022 @violetta @violetta @violetta No to zazdroszczę klimatu i widoków.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się