Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ŚMIERĆ

Piękna,
W aksamit czarny ubrana
I kapturem na głowę zarzuconym,
Boso kroczy.
Długi płaszcz
za sobą ciągnie,
a w delikatnej dłoni
srebrną kosę trzyma.
Kto dziś się jej pokłoni?
Przez pola, łąki i lasy
Błądzi, by do celu na koniec trafić.
Później nad szczęśliwcem
Pochyli się,
Czarny kaptur odrzuci,
Ciemne włosy, długie
Muskać będą twarz wybranego,
Czarne oczy przymknie
I ciemnymi ustami
Pocałunek na sinej twarzy
Umierającego złoży.
Odejdzie i
Dalej będzie się błąkać po ziemi.
Piękna,
W aksamit czarny ubrana,
Wzrok pod kapturem chowając.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

"Długi płaszcz
za sobą ciągnie,
a w delikatnej dłoni
srebrną kosę trzyma."

nie wiem czy był taki zamysł, ale przy zastosowanej inwersji szczególny nacisk położony został na czasowniki. Tzn. w pewien sposób "dynamizuje martwą Śmierć", co nie bardzo mi się podoba ze względu na to, iż w dalszej części wiersza peelka raczej nie wykazuje wzmożonej aktywności ruchowej.

Wiersz jest zbyt dosłowny, podałaś niestety kawę na ławę. Nie dałaś szansy czytelnikowi, aby sam mógł domyślić się o czym jest utwór. (dotyczy także tytułu)
Pociąłbym na jakieś zwrotki.

Ostatnia część w moim widzeniu mogłaby wyglądać następująco:
"Wzrok pod kapturem chowając
W aksamit czarny ubrana
Piękna"

Dałoby to wierszowi konstrukcję klamrową a nie tylko zwykłe powtórzenie.

To tylko moje skromne zdanie. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @FaLcorN   hmmm…coś żle zrozumiałam …;) Ale komu ? 
    • Wiesz Gosiu?  Myślałem o Tobie raz jeszcze  ale nie dlatego, że było fajnie,   ani że mi się wydawało.  Mijają lata a ja się nie uwolniłem,  bo wciąż wracam myślą do kiedyś,  bo kiedyś było lepiej.  Przez chwilę.  Nie zawracam Ci teraz głowy  I nadal jestem wdzięczny za Twoją obecność.  Uratowałaś moje życie choć o tym nie wiesz.  Było tak trudno jak doskonale rozumiesz,  bo to u Ciebie nie było wcale wspaniałe  i przeżyłbym to razem z Tobą,  ale tego nie chciałaś.    I nic wcale się nie zmieniło, nic się nie odezwało.  Nazbierało się energii i znowu jestem w miejscu tym samym,  miejscu z którego mnie wyciągałaś choć wcale nie chciałaś.  Zmusiłem Cię wtedy do obecności, bo skończyły się opcje.  Nie oczekiwałem cudów a jedynie Twojego czasu  i dałaś radę choć nigdy mnie nie lubiłaś, nigdy nie dzwoniłaś.   Dziękuję Ci za to, że się mną zajęłaś  i przykro mi bardzo, że nawet to spieprzyłem.  Dzisiaj znowu myślę, bo znowu opcje się skończyły   i chciałbym w końcu obwieścić całemu światu,  że to już koniec, koniec, koniec mojej chwili.   Ale moje istnienie się bardzo pogmatwało.  Przestało być moje a zaczęło się "razem" I nie wiem czy dam radę dalej.  Pomyślałem o Tobie, bo światłem kiedyś byłaś.  Zapytałbym co u ciebie, ale wiem że nie trzeba,  że masz od tego innych.  Mówię więc: Droga,  do zobaczenia  i bardzo przepraszam za moje istnienie. 
    • @KOBIETA Ale to ja miałem zapinać.. kajdanki.
    • @FaLcorN   no cóż…to chyba Ty Kornelku coś o kajdankach i róży w zębach wspominałeś …? :) 
    • @Berenika97 otóż to…
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...