Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Odnalazłam Cię po drugiej stronie lustra, pośród zdradzonych marzeń, o których nikt zdrowy na umyśle już nie pamięta. Zadurzona w Twoich konających wspomnieniach, karmię się żyznym kłamstwem, spowijam w wykrochmalony całun. Pazur Twojego języka rozdarł czarną skórę nieba, płosząc gwiazdy, które nie zasłużyły na nieśmiertelny grzech.

 

Obiecałam Ci jeszcze jeden bezsenny dzień, przysięgłam ból, na który wszyscy cierpliwie czekamy. Niezdrowo blade serce mojego serdecznego przyjaciela suszy się na sznurze, w raju jest miejsce tylko dla zdziczałych archaniołów. Nie wiem, które łzy wybrać, które sny powierzyć komuś innemu. Przyozdobiona w wypożyczony uśmiech, wątpiąca w istnienie gwiazd, szukam ciemności, by ubrać w nią moje najładniejsze sny.

 

Nie, to nie ból jest winny. Wszystkie tutejsze dusze zgubiły swoich właścicieli, tylko w smutku jest mi do twarzy. Moje usta, okraszone kapryśnymi pocałunkami, szepcą słowa modlitwy, której nikt już nie zna. Pozostał mi ostatni człowiek, z oczu podobny do Boga, o głosie mojej siostry syjamskiej.

 

Błądząc między zamkniętymi drzwiami a otwartym oknem, szukam nieba, które zapomniałeś zabrać ostatniego wieczoru. Figlarnie iskierki w Twoich oczach zwiastują raj, do którego wejścia pukamy, choć drzwi są uchylone. Nie kłaniajmy się aniołom, nie udawajmy męczenników - jest tu dostatecznie dużo światła, aby oswoić tych, którzy powracają o zachodzie słońca.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove To kolejny świetny wiersz, który można odczytać na kilku płaszczyznach.  Na pierwszy rzut oka to wiersz o samej technologii, która jest "karmiona" przez 24h na dobę. Dla mnie to przede wszystkim odczyt artystyczny. Czarujemy słowem, jesteśmy tą "swawolną wróżką". Gorzka prawda jest taka, że AI jest wyzwolona od wiary w te czary. To "nie tylko słowa".   Pomimo tego dajemy z siebie wszystko od razu.   Uderza mnie przede wszystkim "cmentarz marzeń". Dla mnie to wskrzeszenie idei. Twórczość jest tym, co ożywia martwe idee. Ten bardzo dosadny  tekst odczytałam też w kontekście politycznym. Tu ściera się druga strona twórczości. Wybrzmiewa, że nie ma niezależności, bo zawsze jest admin, portal, a w kontekście wiersza - algorytm.   Wniosek jest taki: system jest karmiony naszymi pragnieniami, a my dostajemy jedynie chwilowe kurhany. Z innych odczytów kształtuje mi się tu wydźwięk samej wiary. AI jej nie ma. Jest maszyną, która nie czuje i nie ma duszy.   I tu pada prowokacja: "Tylko słabi wierzą?"  -  Wiara jest prawdziwa. Jej się nie da wygenerować. Myślę też, że całość ma wydźwięk społeczny. Bo scrollujemy. To o topieniu smutków. Chcemy stworzyć coś, co będzie zapamiętane. To tworzenie własnych, spichrzowych pomników.   Może mniej trafnie, ale dla mnie odczyt jest taki, że budujemy na słabym podłożu. Ono jest nietrwałe.   Wiersz wbija " szpilę " na wielu poziomach. Jest tu przede wszystkim prawda, ale i sarkazm i ironia.  Każdy odczyta go własnymi myślami. Dziękuję
    • @Wal Pomysłowo! Pozdrawiam :-)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Również pozdrawiam. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Tak, jest pewne podobieństwo i był ten film już wcześniej wspominany w komentarzach, aczkolwiek ten mój świat wydaje mi się bardziej wyludniony niż we wspomnianej produkcji. Poza tym, takich filmów jest więcej, chciażby Jestem legendą.
    • Saigyô (1118–1190)   W górskiej samotni gdy już kończy się jesień łatwo zrozumiesz czym naprawdę jest smutek podszyty zimnym wiatrem
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...