Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dał nam ciepłą wodę w kranie i cztery ściany, byśmy mieli gdzie to dobrodziejstwo opłakiwać, grzebiąc sobie we wnętrznościach umysłu.

Dał nam narzędzia, służące do odkrywania, że mamy tłuste pasożyty, które przegryzają kabelki między neuronami i robią obejścia od punktu A do punktu B. Przez pominięcie wszystkich innych literek, wymuszają używanie mózgu w określony sposób.

Dał nam okno z widokiem na sąsiadów, na co rano odpalany przez nich samochód, cosobotnie koszenie trawnika, coniedzielne wyjścia do kościoła albo nieustanne szarpaniny słowne i nie tylko słowne - tak dla przestrogi. Nakazał nam, abyśmy przy tym zastanawiali się, czego przez sąsiadów nauczyliśmy się bać, co akceptować, a co uwielbiać.

Dał nam możliwość wyboru z wielu twarzy, jednej twarzy, która najlepiej zaprezentuje mapę naszego terenu z naniesionymi punktami oporu, a potem zajmie się ich likwidacją, tak, żebyśmy po tym mogli pluć tylko na własny długopis, użyty wtedy przy urnie, albo nie użyty, albo niedoceniony, mniejszościowy, nie podlegający uwadze.

Dał nam nadzieję na to tamto i owamto, ale nie pozwolił jej urosnąć, wręcz skarłowacił ją brakiem warunków i iluzją posiadania czegokolwiek... drewnianą obiecując skrzyneczkę i dołek pośród innych dołków.

Dał nam wreszcie poczucie przynależności i poczucie bezpieczeństwa na które musimy sobie zasłużyć, no i... poczucie humoru, kiedy niezadowolony z postępów, wysyła nas na swoje peryferia, gdzie trzeba żyć bez ciepłej wody i innych żarówek.

Nie dał nam za to miłości, dlatego niektórzy z nas sami sobie jej szukają. Jednym udaje się znaleźć oryginalną, innym zaledwie podrobioną kupić na jakimś straganie. Niemniej każdy swoją, jaka by nie była, trzyma mocno jeśli tylko może, ma siły i motywację, bo z nią jest łatwiej dobrnąć rano do pracy, dobrnąć do końca treningu, dobrnąć do dnia wolności podatkowej, a potem do emerytury... w systemie brnąć.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_TalarPrzeczytaj proszę PW
    • kocham cię bez zabezpieczeń na wpół przytomnie jakby serce samo wiedziało gdzie się położyć czekam jak ziemia po pierwszym cieple która pamięta deszcz i otwiera się powoli nie z bólu tylko z tego drżenia pod spodem twoje imię noszę pod językiem łyk wody którą chce się pić z twoich ust to coś co chce zostać zanim stanie się głosem jeszcze cię nie ma a ja już robię miejsce w oddechu między jednym a drugim uderzeniem po ciepłej stronie łóżka która uczy się twojego kształtu za oknem miasto tnie powietrze kantami betonu wszystko jest domknięte na zatrzask sztywne od cudzych źrenic świat mięknie bez powodu noc nie jest ciężka tylko głęboka wie że zaraz w nią wejdziesz krew przestaje należeć do mnie gęstnieje w twoim imieniu wcześniej niż ja sam kiedy przyjdziesz nie pytaj połóż dłoń i zobacz jak rozpuszczam się w tobie jakby granica między nami była tylko błędem aż do prawdy kocham cię jak światło które nie musi dotykać skóry żeby ją ogrzać bez pośpiechu stając się ciszą w której mieści się wszystko      
    • @Manek Tego się za bardzo nie da wypracować. Z tym się rodzi.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Wznieść czas chóry chwalebne Niech się w sercu ludu kryją; Jak głosy podniebne – Króla dzwony niech zabiją!     Zabaw nici czas jest tkać,     Ha, ha! Ha, ha!     Jak zabawnie jest się śmiać.   Złote kielichy postawcie Przy błahej, Błazna zabawy Szaty pomników rozstawcie – Niech rozwieją Króla sławy!     Złote wino będziem chlać        Ha, ha! Ha, ha!     Jak zabawnie jest się śmiać.   Radosne tłumy wyją, Na dźwięk Trefnisia występu; Lecz w ciemnym pokoju - Mroki się kryją, Schowane, czerwonym strojem wstępu     Choćby papier — w złości rwać!       Ha, ha! Ha, ha!     Jak zabawnie jest się śmiać   Głos Twój, jak dotyk aksamitny; Geniuszem zachwycasz tysiące. Twej trwałej dykcji, wybitny - Płomień,   rozpala serca wrzące.     Chcesz kamiennym głazem stać,     Ha, ha! Ha, ha!     Jak zabawnie jest się śmiać.   Choć obraz Twój wątły, nietrwały  W ręku na tronie – jak żmija wijesz; I choćbyś od Króla dostawał pochwały Nie martw się – i tak przeminiesz…     Choćby wieczny wiatr miał wiać,     Ha, ha! Ha, ha!     Jak zabawnie jest się śmiać.     Nim wykują Ci złote medale, Hukiem oklasków obdarzą; Ich czasy przeminą niedbale – Głuche głosy zakażą.     Cichy werbel możesz brać,     Ha, ha! Ha, ha!     Jak zabawnie jest się śmiać.   Na Ciebie patrzą prześmiewczo Twych słów – nie sposób wysłuchać. Przechodzą wciąż zlewczo, Nim sami w ogniu będą buchać,       O drogi Królu, koronę strać!     Ha, ha; Ha, ha!     Jak zabawnie jest się śmiać…
    • To bardzo miłe.  Budzi się we mnie próżność czytając takie wnioski. Dziękuję.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...