Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@iwonaroma U źródła woda jest zawsze najczystsza. Prawdziwy smak wody często rozpoznaje się na pustyni. Aby zaczerpnąć żywej wody, potrzebny jest długi czerpak, bo studnia jest głęboka. Zatem trzeba włożyć trochę wysiłku, czasem czymś się posłużyć, aby potem móc cieszyć się wspaniałą nagrodą. Niech więc nie brakuje odwagi, aby podejść do studni Wody Żywej – uklęknąć, złożyć ręce i czerpać do obfitości.

Źródlaną wodą, która bije z tej Studni, jest niewyczerpana Miłość.

Opublikowano

@iwonaroma "chodzenie po wodę

jest święte"... ciekawe założenie, ciekawe gdzie się chodzi po wodę i dlaczego?

 

"idzie się po życie

idzie się z życiem

śpiewając, rozmawiając lub milcząc"

 banał!

 

"chodzenie do studni 

po wodę 

jest święte" .... fałsz....woda zaspakaja pragnienie, dlaczego chodzenie po wodę jest święte?

 

"awaria zmusza do refleksji"????

 

Bardzo ciekawy wiersz, pogłębiony, metaforyczny, na swój sposób oryginalny, gratuluję @iwonaroma więcej takich!!!!

 

 

 

@w kropki bordo Afryka.....woda.....? Znam to z TV....ale Ty piszesz, chyba z głębi serca i duszy?

Opublikowano

Początek dobry, a nawet bardzo dobry. Doceni go chyba każdy, kto musiał chociaż raz w życiu chodzić po wodę. Wszystko jedno, do studni, do rzeki, do jeziora czy do źródła.

Końcówka niestety trochę spłyca, ale to prawda, takie jest teraz życie.

To tak jak dziecięce odkrycie, że to nie prawda, że krowy dają mleko, bo trzeba je im siłą odbierać. Coś w tym jest.

Pozdrawiam.

Opublikowano (edytowane)

Zgadzam się - bez wody życie na Ziemi nie jest możliwe.

Studnie bardzo lubię, ale trochę się też ich boję. Pamiętam, że jeko dziecko bardzo ostrożnie pochodziłam do studni u mojej Babci - i ostrożnie zaglądałam do wnętrza ponad krawędzią cembrowiny...

 

Zmieniłabym jednak tytuł - może na "czerpanie wody"?

Albo: "zaczerpnij wody"?

 

Pozdrawiam

Edytowane przez WarszawiAnka
spacje (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Benjamin Artur   Bardzo nastrojowy wiersz, w którym monotonna szarość deszczowej podróży staje się metaforą egzystencjalnego zagubienia. Świetny jest obraz palenia papierosa na poboczu, by "kolorem koszuli" przełamać szarość - to jakby gest oporu wobec przytłaczającego pejzażu i próba zaznaczenia własnej obecności w świecie. Znakomite jest zakończenie - pytanie, o obraz człowieka jako elementu większej kompozycji, który może zostać usunięty, jeśli nie będzie pasował do całości. Ta surrealistyczna puenta przenosi zwykłą podróż samochodem w rejony refleksji nad sensem własnego istnienia. 
    • @Starzec   Lato to podobno bardzo uważny słuchacz - na pewno wyłowiłoby ten wyjątkowy głos z miliona innych.  :)) Pozdrawiam. 
    • (tryptyk) Piszesz wiersze piękne, czułe I rytmiczne. Od niechcenia, tak przypadkiem Rzucasz słowa. I przeplatasz swe tęsknoty Spontaniczne, Z takim wdziękiem, że je można Zacałować. Chociaż wersy jednym ciągiem Są pisane, To przestrzenie między nimi, Pustką krzyczą. A te zwrotki niby razem Układane, Nigdy siebie nie zobaczą, Nie usłyszą. Wybacz proszę mą brutalną Ingerencję I przepraszam, że się wtrącam, Tu akurat. Lecz pozbieram Twoje słowa Bardzo skrzętnie, By je potem wszystkie razem Poprzytulać. Bardzo chłodno, ze złą miną, Patrzysz bokiem, Że zostawię twoje strofy Gdzieś na drodze. Jeszcze tylko się zatrzymam Rzucę okiem, Może zgarnie zabłąkany Ten przechodzień. Już pochyla się niechętnie I je czyta. Zebrał szybko wszystkie wersy W jedną całość I uśmiecha się serdecznie, Bo jak widać W słowach szczęście, na tej drodze Go spotkało. Za pazuchę skrzętnie schował Twoje wiersze I do serca je przytulił Tak ochoczo. Bo zrozumiał że miłości Są cenniejsze, Niż pieniądze, splendor, sława Oraz złoto. Idę dalej, a nade mną, Świeci księżyc. Mleczna droga gdzieś mnie wiedzie Wokół cisza. W dali wodnik wraz z pannami Wozem pędzi, Lecz hałasu ani rozmów Tu nie słychać. A przy drodze wartkim prądem Strumień płynie; Próśb, uczynków oraz marzeń Niespełnionych. Czy pragnienia ktoś wysłucha I je przyjmie, By nasycić i napoić Tych spragnionych? W dali ziemia swym błękitem Jeszcze mami. Tam się kończy i zaczyna Coś od nowa. Ktoś pamięta i wspomina Żeś kochany, Póki żyją - rozrzucane Twoje słowa.     wspomnienia do których wracam właśnie umuzyczniłem i nie che mi wejść na stonę proszę o podpowiedź
    • @Łukasz Jurczyk   Chciałabym w to wierzyć. :) Ale patrząc na to, jak trudno przekładać wiedzę o przeszłości na wnioski dla teraźniejszości i przyszłości -  coraz częściej myślę, że historia to jednak niedocaniana nauczycielka.:)  Pozdrawiam. :) 
    • ach te Twoje zasłowienie ładne no tak rozrzucane słowa wspomnienia ni jak nie chce się zapisać   może w oddzielnym poście też nie wchodzi plik muzyczny     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...