Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

   Aga

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

, z literackiego punktu widzenia napiszę tak. Usuń "na bank", ponieważ jest to kolokwializm i nadsłowie zarazem. Napisalbym "ma krwawą kanwę" - gdyż "czerwień" masz wyżej - i przeniósłbym linijkę niżej, zostawiając samo "ta". Dla podkreślenia. 

   Zapewne masz rację, iż naród rosyjski nie jest świadomy, po co ten konflikt o miejscowym charakterze. Ale jego Przywódca jest najzupełniej świadom. Zresztą wojna ta już dobiega końca, gdyż Władimir - Władający Pokojem - osiągnął swój cel. 

   Co do sfery energii zaś... hm, wzdycham jak Mistrz Yoda po walce. Kolejny Twój bardzo dobry Wiersz, gratuluję . Ale narażasz swoje światło. Powtórzę więc: "Bądź ostrożna, zbliżając się do mroku" . Ta sfera nie ma łagodności światła, o czym sama Cię przekonała. 

 

Serdeczne pozdrowienia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

   Dobrze

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  dziękuję . I imieniu Twojego wiersza i swoim .

   W tych czasach każdy musi. Tak sobie wybraliśmy, aby współtworzyć Złoty Wiek na Ziemi. Aby go zobaczyć. Doświadczyć. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy To bardzo klimatyczna, mroczna opowieść - coś na granicy grozy i legendy. Opisujesz Lincoln Road jakby był wpisany w jakieś lokalne kroniki, a potem powoli przechodzisz do sceny z patrolем. Nie wyjaśniasz, co robiła tam kobieta, ani co konkretnie widziała - to potęguje ciekawość. :) Scena z żołnierzem, który się przeżegnał i ucałował krzyżyk poza wzrokiem kaprala - to jeden z mocniejszych momentów. Bardzo filmowy, bardzo ludzki na tle tej grozy. Opowieść intryguje i wciąga. Pozdrawiam. 
    • @Leszczym może nie idźmy w tę stronę , trzeba samemu skonstruować :-) to tylko parę styków
    • Głębiej pod nami, tam gdzie korzeń pęka, wyznaczony czas nurtem rzeki spływa. Czeka Pan Cieni, bóg o mocnych rękach, co każdą duszę po imieniu wzywa. To on jest mrokiem, co schronienie daje, w jego całunie śpi każde wspomnienie. Pasterz mglistych stad przemierza rozstaje, W jego spojrzeniu drży świata istnienie. Strzeże on wejścia w mroczne zapomnienie, gdzie dusz korowód brodzi w gęstych toniach. Władca rozkładu kładzie martwe cienie, klucz do wieczności trzyma w silnych dłoniach. Ludzie się chylą w lękliwym pokłonie u stóp jesionu, gdzie woda wycieka. Wzywają tego, co siedzi na tronie, gdy wrota Nawii chłoną już człowieka. Próżny jest ten lęk - powrót w mroczne strony, do Pana, który poi ich milczeniem. Świat w jego dłoniach spocznie uciszony zrosły z niebytem i wieczności cieniem.       Słowiański panteon zamieszkują bogowie, którzy sprawowali pieczę nad różnymi aspektami życia i natury. Jednym z najbardziej tajemniczych i jednocześnie ważnych bóstw był Weles, bóg zaświatów, dusz zmarłych oraz opiekun bydła. Jego postać odgrywała kluczową rolę w życiu codziennym Słowian. Nawia - w wierzeniach słowiańskich oznaczała zaświaty. To właśnie tutaj przybywali zmarli. Ilustracja - ze strony int. JuraPark Bałtów.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN Jest bardzo dobrze! :)  
    • @iwonaroma   Bardzo dziękuję!  Masz rację, zaślepienie często prowadzi do dramatu. :) Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...