zielen oczu Opublikowano 26 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2005 pamiętasz płatkami róż mnie obsypywałeś ich woń wchodziła nam uszami -narkotyk doskonały waniliowego nieba smakowaliśmy szeptałeś: słodycz grzesznikom zostaw pot nasz zlaliśmy do jednej misy * * * kamieniem nocy mnie przygniotłeś abym już nie odleciała
zielen oczu Opublikowano 26 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2005 bardzo dziękuję za pomoc, przydała się jak widać, może nie we wszystkich miejscach, ale może do czegoś jeszcze dojrzeje. pozdrawiam n.
Jego Alter Ego Opublikowano 26 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2005 z całym szacunkiem do Izy,ale Twoja wersja końcówki bardziej mi się podobała:),tytuł skojarzył mi się z Grochowiakiem,ale wiersz zupełnie inny..trochę filmowo mi się kojarzy waniliowe niebo:) ale ogólnie bardzo ładnie,pozdrawiam
zielen oczu Opublikowano 26 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2005 to już sama nie wiem jaka ma być końcówka, pomyślę i jak się namyślę to może ziemienia. Bardzo dziękuję za "zaglądnięcie" i pomoc, bo w końcu to jest pomoc i doradztwo. pozdrawiam wieczornie n.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 26 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2005 może lepiej to napisać nie w formie ja i my tylko tak żeby peel był kimś tajemniczym. poza tym spoko :) pozdrawiam odświętnie mam nadzieję, że już zdrową Zielonooką :)
zielen oczu Opublikowano 26 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2005 więc wróciłam do poprzedniej koncepcji, za sprawą Jego Alter Ego, sama nie wiem czy to dobrze, oceńcie jeszcze. Co do komentarza Jay'a to chyba jednak pozostane przy jasno osobowej wersji, taki był zamysł początkowy, a raczej uczucia początkowe. Jednak jeśli wpadnę na coś ciekawego to oczywiste jest chyba, że zmiany natychmiastowo umieszczę. Bardzo dziękuje za odwiedziny. równiez pozdrawiam świątecznie i co gorsza nadal będę na forum rozsiewała zarazki, mam nadzieje, że to długo nie potrwa. zielona, zakatarzona i zakaszlana n.
natalia Opublikowano 28 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2005 obsypywałeś płatkami róż wonnie wchodzących uszami narkotyk doskonały smakowaliśmy nieba waniliowo choć szeptałeś - zostaw słodycz grzesznikom do wspólnej misy zlaliśmy pot przygniotłeś kamieniem nocy już nie odlecę .......... a to moje krzywopatrzenie Natalio, może gdzieś coś chwytające? Ogólnie wiersz ładnie mówiący, ale jakoś dużo tu czasowników, na taki temat, jak dla mnie, za dużo. Ale jak to zmienić to nie wiem. Zdrowiej! (to rzecz jasna życzenie nie rozkaz :)
Milena Sakowicz Opublikowano 1 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2005 śliczny wiersz...końcówka pasuje.....po porzeczytaniu tego utworu az zachciało mi się czegoś słodkiego....może pocałunku Pozdrawiam i czekam na więcej
Gość Opublikowano 2 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2005 za temat masz wielkiego plusa...drobne potkniecia lecz wez cos z wersji Natalki i swojej wtedy powstanie juz doskonale cos co przyciaga wzrok:) siciskam i zegnam:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się