Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Pięknie i optymistycznie, a z puenta zgadzam si w 100%. M. 
    • Pusta głową, chłonna głowa. Chmurka nad nią, nie ozdoba.   U mnie też pączki, choć na wielu drzewach już kwiaty.  Piękny czas, warty dobrego przeżycia. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • "Różnym krokiem" Od tych pierwszych kroków, które już zapomniane, stawianych tak niepewnie w ręce wyciągnięte, z pierwszymi zachwianiami, zygzakiem zataczane, z bobasa miną – kroki w miłości zaklęte. Te pierwsze wędrówki, które się wydłużały wysiłkiem szkolnym i osiąganiem wyników, krokiem kieratu w dorosłe życie pchały – krokiem coraz dłuższym, w rozsądku zaniku. Krokami w bogactwa, krokami w wygody, krokami w miłościach nie zawsze wspaniałych, krokami w utratę młodocianej urody i krokiem zbliżającym do głów podsiwiałych. Kroki tych słabości, przebytych w uniesieniach... Z wiekiem uczą człowieka kroków innych, nowych – zdrowszych już kroków, spokojnego chodzenia; jak w dzieciństwie też chwiejnych, teraz starościowych. Leszek Piotr Laskowski
    • @Florian Konrad "(...)trzeba więc dopompować artyzmu!" - bombowe!
    • Opisałaś bardzo ciekawą historię pierwszego zapisu ludzkiego głosu.  Ma chandelle est morte, ale przy pomocy odrobiny sadzy z kominka udało się wyczarować coś takiego.  Przypomnialo mi się tłumaczenie mon ami na towarzyszu moj, pamiętam, jak mój bardzo sympatyczny pan profesor opowiadał o tym właśnie i jakoś wydawało się nam to zabawne, inne, pozbawione czerwonego podtekstu. Dzieci często uczą się tej piosenki. Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...