Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kwiaty na łące żółto błękitne

wspomnieniem kwitną minionych dni

tulą do wiatru

by zaniósł nad rzekę

siłę co jeszcze ostatnim tchnieniem

pozwala nie tonąć

o brzegu śnić

 

kolczasty balsam pluszowe ciernie

w tym zaplątaniu zrodzony świt

drapieżny chaos

koło napędza

wodę wciąż kusząc powabnym brudem

gdy znowu w ciszy

umiera krzyk


szpula życia wagę wciąż traci

aż kiedyś zniknie splątanie chwil

udławi się czas

w gardle klepsydry

horyzont blasku słońca nie skusi

tam w dali przystań

zamglona lśni

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Tten wiersz i klimat przypomina mi Witkacego, choćby 622 Upadki Bunga, gdzie u pani Akne tak to się działo. Opium, upadek, ratowanie namiętnością przed spleenem to taki motyw w tej i nie tylko tej książce. Jako fan Witkacego bardzo lubię takie uniwersalne odpryski w poezji. Oprócz tego moc i wysoka temperatura w tej dyscyplinie są wskazane, więc porzucenie delikatności i wejście tejże siły mocy, kiedy peelka staje się żarem rozpala też cały utwór, a i czytającego nie pozostawia obojętnym:). Pozdrawiam serdecznie z podobaniem dla Uczty i uczty. 
    • @Marek.zak1 Że co że Bochun wrócił do Heleny i odbił ją Skrzetuskiemu :)) Możliwe, możliwe... Stara miłość nie rdzewieje :) @obywatel Mogę i nad antyparadoksami się pozastanawiać, czemu nie, ale paradoksów jakby nieco więcej, dużo więcej, a przynajmniej ja widzę więcejj :)
    • Wieczór zadymił jak oddech zwierza, nieświeży i zły. Wiał z czarnej paszczy nieba, frunęły gwiazdy ostre jak kły.   Były w nas noce zamienione w sen, orbity-odcięte ramiona. Były jak okna otwarte w śmierć, jak urwane od ciał imioma.   I szliśmy niepewnie. Światło księżyca wyciosane w gryf rosło w drogę, droga w troskę, w kształt ciemnych prespektyw.
    • Good news, no news. 
    • @Alicja_Wysocka zgadza się. Niektóre wiersze powstały w trakcie wędrówki:) @hollow man dzięki za dostrzeżenie tej frazy. To Norwegia. O Islandii marzę i mam nadzieję, że kiedyś sie uda:)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...