Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

byliśmy tu gdy nas jeszcze nie było

w śnie pomalowanym gwiazdami

spotkała się para tak podobna do nas

kilka lat temu gdy wahadło wypadło

z zegara czas było poruszyć

leniwe niebo i ospałą ziemię 

 

ścigani listem gończym wydanym

przez przypadek; trafem nie

poszliśmy dalej nieporuszeni

w stronę dworca każdy na swój peron

 

dwaj zbiegowie zatrzymani przez chwilę

uniknęli spojrzeń każdy w innym kierunku

pojmani przez cud wyłgali się

od obojętnych grymasów

 

aresztowani przez fuks

gdy z talii kart wypadły dwa kiery

psim swędem ocalali z powodzi sekund

tykania zegarów i promieni słońca

palących mosty za zbiegami

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Rafał Hille
..I. (wyświetl historię edycji)
  • 4 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos   Niezwykle zmysłowy i malarski tekst. Zestawienie "liliowej bladości" z "krwistą powodzią" ust wspaniale działa na wyobraźnię. Prawdziwy hołd dla klasycznej, ponadczasowej czerwieni! A do tego pięknie ujęta esencja kobiecości i siły, jaką niesie ze sobą czerwona pomadka. Super!
    • @Alicja_Wysocka   "Między zwrotkami straszny przeciąg" - to absolutnie genialna metafora! Pięknie ożywiasz tekst. Ujęło mnie to uczłowieczenie wersów i troska o "samiutkie" słowa. Bardzo wrażliwy i mądry wiersz. Z przyjemnością przeczytałam. :)
    • @Toyer   Bardzo obrazowy wiersz miłosny, w którym żywioły - sztorm, deszcz, fale, chmury - stają się metaforą intensywności uczuć. Ciekawy jest obraz molo "na końcu świata" - miejsca granicznego, gdzie ląd styka się z żywiołem, co symbolizuje spotkanie dwojga osób na granicy własnych emocji. Ostatnia strofa, mimo dystansu łączy bohaterów wspólnym doświadczeniem deszczu - sugerując, że nawet oddaleni, dzielą te same tęsknoty. Piękny! 
    • @Czarek Płatak   Niezwykle poruszająca miniatura. Fascynuje mnie, jak w zaledwie pięciu słowach udało Ci się zamknąć tak potężny ładunek filozoficzny i teologiczny. Dotykasz tu odwiecznego problemu boskiego milczenia, ale odwracasz tę perspektywę - to milczenie nie wynika z obojętności, lecz z absolutnej wszechwiedzy. Zostawiasz mnie z  pytaniem - czy świadomość, że Ktoś zna już zakończenie, powinna uspokajać, czy raczej przerażać? Wywołałeś lawinę myśli.  Genialne!  
    • @Benjamin Artur   Bardzo nastrojowy wiersz, w którym monotonna szarość deszczowej podróży staje się metaforą egzystencjalnego zagubienia. Świetny jest obraz palenia papierosa na poboczu, by "kolorem koszuli" przełamać szarość - to jakby gest oporu wobec przytłaczającego pejzażu i próba zaznaczenia własnej obecności w świecie. Znakomite jest zakończenie - pytanie, o obraz człowieka jako elementu większej kompozycji, który może zostać usunięty, jeśli nie będzie pasował do całości. Ta surrealistyczna puenta przenosi zwykłą podróż samochodem w rejony refleksji nad sensem własnego istnienia. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...