Michał Ziemiak Opublikowano 20 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2005 męczennik słonecznych piruetów kaleka zimny drań niezbyt życzliwie upominający się o ciepłe buty mimo uciętych dni i migren co cztery lata luty nie poddał się z uporem sopli wystartował w olimpiadzie miesięcy zdobył srebrny medal luty – bohater kalendarza a w zwyczajności poranków potrafi biec bez maski zimno – draństwa
Michał Ziemiak Opublikowano 20 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2005 Kolejny, z niedawno wygrzebanego z głębin gigabajtów, cyklu... ;-)
Ul.CIA Opublikowano 20 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2005 Witaj Michał. Bardzo lubię nawiązania do sztuki, choćby jednym wyrazem: "ikona". Poza tym lubię luty bo to miesiąc moich urodzin.Twój wiersz podoba mi się również pod względem treści i formy.Mam pomysł na zilustrowanie go (za zgodą autora oczywiście)... choć i tak zilustrowałam już go w swojej wyobraźni ... ale tak bez łamania praw autorskich :) Pozdrawiam.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 20 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2005 ja lubię luty, Twój wiersz kolejny raz przedstawił inny, magiczny świat. bardzo się podoba początek, koniec mi ciut koliduje z drugą strofą. + za wyobraźnię i umiejętne przedstawienie :) pozdrawiam
Michał Ziemiak Opublikowano 20 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2005 Witam! Ul.CIA - bardzo jestem ciekawy Twojej "ilustracji" ;-) żadnej szkody w prawach autorskich nie odczuję, jeśli przedstawisz mi ją np. w komentarzach ;-) Jay - dzięki! Rzeczywiście coś między tymi zwrotkami zgrzyta - postaram się popracować ;-) POZDRAWIAM!
Michał Ziemiak Opublikowano 20 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2005 Witaj Pansy! Luty się skończył, ale końca zimy nie widać ;-) Dziekuję za komantarz! A co do "bajek" ;-), to myślę, że chyba coś w najbliższym czasie da się zrobić :-) POZDRAWIAM!
zielen oczu Opublikowano 20 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2005 fuj nie lubię lutego, jest taki oziębły, jeszcze bardziej niż ja, a to źle o nim świadczy. Zresztą ja nie o tym tu miałam sie rozpisywać, wątki pomyliłam. Więc co do wiersza, jak zwykle nie zawiodłam się, a to chyba dobrze:) tylko ten wyścig już mi się mniej podoba, bo ja na ogół nie lubie wyścigów...kurcze ale nakręciła...pozostaje mi tylko pozdrowić :) zielona "gdańska" n.
Jego Alter Ego Opublikowano 20 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2005 miodek i orzeszki, zimno-draństwo!brr..oraz mniam mniam,zabieram bo mnie zaskoczył i urzekł:)
Michał Ziemiak Opublikowano 21 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2005 A dziękuję za odwiedziny i tu, i w warsztacie ;-) Jak wspominałem przy okazji ostatniego wiersza cykl "Zabawy wyrazem" będzie się na ów forum od czasu do czasu pojawiał - byle nie wpaść w monotonię ;-) POZDRAWIAM!
51fu Opublikowano 21 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2005 Witam! A to żeś wymyślił! 'Ucięte dni', 'migreny co cztery lata' — kalendarzowy tragizm czy bohaterstwo? Cóż, nietypowy pomysł. Druga i trzecia strofa najciekawsze. Baw się dalej wyrazami. Będę czekał. Pozdrawiam // 51
Michał Ziemiak Opublikowano 21 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2005 Dzięki za komentarz - zabawa wyrazami trwa - nie do przesady ale jak napomniałem jeszcze tu kilka takowych wierszydeł się znajdzie ;-) POZDRAWIAM!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się