Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wczoraj przyszli podpalić twój dom

dom w którym mieszkasz - Polskę

setki ich

lecz za nimi miliony mkną

biednych ludzi co nie są wojskiem

przy granicy stoją i nocą

kamieniami w serca łomocą

ty zaspane podnosisz oczy

jak odmówić takim pomocy

co tu zrobić

wpuścić ich

otwórz

szkoda drzwi

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano (edytowane)

Zaatakować granicę kraju wykorzystując przybyszy z oległych państw i to w ten sposób żeby obserwatorzy, jeśli nie potępiali, to chociaż mieli mieszane uczucia w stosunku do obrońców? To jest zaiste szatańsko genialny plan. Pytanie tylko czy ten plan zakładał, że na drodze (bo przecież, to nie Polska była jego ostatecznym celem) staną mu niewyciągający wniosków z historii i "postrzeleni" Polacy. Osobiście zakładam, że mógł zakładać.

I może rzeczywiście jest to czas na przywoływanie takich wierszy jak ten Broniewskiego, ale z drugiej strony współczuję też tym ludziom, którzy znaleźli się w potrzasku. Przed sobą mają stworzony przez Polaków, mur, przez który trudno się przebić, a z drugiej lufy karabinów Białorusinów. Że mają to na własne życzenie? Wielu z nich szukało zapewne po prostu lepszego życia i dało się zwieść słowom polityków.

Wnioski nasuwają się same.

To wszystko.

 

Pozdrawiam

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta   Uuu…zaufanie:) rozbijać się o ciebie…dokładnie:) w proch i pył ! ;) 
    • A ja...  czekam na ciebie.  Uporządkowałem już wszystko na dzisiaj.  Internet odhaczony. Zamówienia ogarnięte.    Ciągle się odwracam,  żeby sprawdzić czy nie otwierasz drzwi do pokoju.  Wiesz, że przez te słuchawki już nic nie słyszę?    Zgarnąłem z podłogi  wszystko, co konieczne na dzisiaj. Resztę zostawiłem.  Nic specjalnego - to tylko kable, śrubki i Cutter.    Kolejna puszka piwa.  To ma mi pomóc przetrwać. Nie patrzeć już za siebie.  Ale czasami wszystko odwraca się na drugą stronę.     W telefonie cisza.  Nikt mnie nie potrzebuje i ja nie potrzebuję nikogo,  chociaż czasami chciałbym powiedzieć wiele.    Ale to nie dla ciebie.  Ciebie muszę chronić i trzymać jak najdalej od demonów.  Poradzę sobie z tym cholerstwem. Nie jeden chciał mnie zeżreć.    A ja się nie broniłem.  Zanikałem w otchłani, szukałem dna, żeby się odbić...  I nie odbiłem się, ale stoję na czymś mroźnie realnym.     Muszę jedynie pamiętać,  że w tym wszystkim to właśnie ja jestem największym zagrożeniem,  a ty masz siłę o której jeszcze nic nie wiesz.    Muszę pamiętać,  że nikt inny tego nie udźwignie i nikt nic nie zrozumie,  ale piszę właśnie chaotyczny pamiętnik w rytm muzyki    I raczej nigdy tego wszystkiego nie opowiem.    No bo jak to tłumaczyć? 
    • @Czarek Płatak

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Intrygująca gra słów Czarek …pozdrawiam:) 
    • delikatnie rozbijać się o ciebie falami w miękkim rytmie  słońcem muskając twarz powoli jaśniejącą wiosną      
    • @Czarek Płatak   Śliczny wiersz Czarek…        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...