Jay Jay Kapuściński Opublikowano 18 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 nie będę dziobał czerstwym chlebem po zdartej ceracie pisząc nowych scen okruchom ostatni poker już rozegrany gdy kopałem swoje narodziny nie ma sensu rzucać myśli pod wiatr stawiać pierwszych kroków na zboczu skały uczyć się chodzić sztuka latania zamknięta pod piórem obrzucona stosem papierowych wyzwisk wkładam oczy między gwiazdy -tam gdzie inni boją się pomyśleć (zastygły szelesty po godzinach szczytu)Wiersz przeniesiony do działu Poezja współczesna.MODERATOR
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 18 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 dziękuję Ci Lady Supay za pomoc w warsztacie :) pozdrawiam
Piotr Sanocki Opublikowano 18 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 No no... Ładnie. Nawet bardzo. Jedyne co bym zmienił to wyrzuciłbym: "nie ma sensu rzucać myśli pod wiatr stawiać pierwszych kroków na zboczu skały uczyć się chodzić nad przepaścią" - zwolniło by to tempo. A "przepaść" wydaje mi się niepotrzebna. A tak poza tym to wiersz naprawdę na poziomie :) Pozdrawiam serdecznie
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 18 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 dziękuję bardzo za wejście i przychylny komentarz. Ma Pan rację z przepaścią, już poszła do nieba ;) pozdrawiam
Freney Opublikowano 18 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Prosty czlowiek jestem, wiec miedzy gwiazdami boje sie pomyslec. nie będę dziobał czerstwym chlebem po zdartej ceracie pisząc nowych scen okruchom - watpliwosci moje budzi. "nie piszac nowych scen" w porzadku, ale "nie bede dziobal" to by sie raczej lubilo z "piszac nowe sceny". Poza tym materialu dla malkontenta pewnie brak. Widze, ze szybko zawojowales tutejszych czytelnikow. To dobrze.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 18 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 zastanowię się nad Twoją propozycją jeszcze, przed zamieszczeniem sam gryzłem się z tymi okruchami i w końcu ta forma wygrała, zobaczymy dzięki za wejście i komentarz pozdrawiam
Freney Opublikowano 18 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Romantycznie rzecz ma sie tak: wierszopis moze miec gramatyke gdzies. Tylko musi o tym wiedziec. Wtedy moze sobie z nia robi co mu sie zywnie podoba - tyle teoria. Skladni sie obecna forma nie podoba, nie chodzi o to, ze ja uwazam, ze zgrzyta. Teraz po prostu bron sie pan ;)
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 18 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Skapitulowałem, 'nowe sceny' rzeczywiście lepiej pasują Wygrałeś Pan ;)
Piotr Sanocki Opublikowano 18 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Błędy błędami, ale w poezji panują troszkę inne zasady pisowni niż w rzeczywistości. Jeżyk naśladowany przez autora sięga do czasów dawnych, gdzie w wierszach często używano takiej formy. Poza tym kto chce ten może, mnie się udało zrozumieć na "chłopski rozum" przekaz z błędną składnią: A zdanie układa się następująco:"Nie będę dziobał okruchom nowych scen. Czerstwym chlebem po zdartej ceracie pisząc." Zdanie jak widać jest poprawne, a po odpowiednim posegregowaniu bardzo proste do zrozumienia. Byłbym bardzo szczęśliwy, gdyby autor zmienił to tak jak było. Pozdrawiam serdecznie
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 18 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dobra, wróciłem do 'nowych scen', zobaczę co powiedzą inni (proszę wybaczyć niezdecydowanie)
Ul.CIA Opublikowano 18 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Witaj Jay Jay. Twój wiersz jest dla mnie piękny. Po prostu Piękny. Dziękuję że go tu umieściłeś, bo mogłam go przeczytać, co sprawiło mi wielką radość. Pozdrawiam
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 18 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję Ci serdecznie za wejście i przychylny koment, cieszę się, że tak odebrałaś wiersz pozdrawiam
Michał Ziemiak Opublikowano 18 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Witam Jay! Absolutnie mi się podoba! Pozwolę sobie przytoczyć ulubiony fragment: "ostatni poker już rozegrany gdy kopałem swoje narodziny" Wiersz czyta się jednym tchem... Wiesz, ostatnio czytując na forum wiersze staram się dobrać do nich odpowiedni podkład muzyczny. Kiedy czytałem Twój wiersz akurat w tle płynęła ścieżka dźwiękowa z "Constantina". Tematyka zupełnie inna ale wrażenie lektury do potęgi drugiej ;-) POZDRAWIAM!
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 18 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 hehe :) dzięki Michał za odwiedziny i koment, pozdrawiam Cię serdecznie!
stanislawa zak Opublikowano 18 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 witam po przerwie, podoba mi sie!!!! szczególnie to dziobanie suchym chlebem, takie wymowne , świetny zabieram, pozdrawiam wiosennie bez czapki i szalika. czapka spadło po rachunku,tp.
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 18 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Masz talent i ten wiersz tego dowodzi... pozdrawiam Nieśmiertelności i miłości życzy - Nieśmiertelny
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 18 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. hehe, dzięki, co do rachunku to u mnie czasami też podobnie ;) pozdro
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 18 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję :) pozdrawiam
Barbara_Pięta Opublikowano 18 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Świetny utwór. Przeczytałam jednym tchem. Masz talent człowieku. Wprawdzie nie posiadam kryształowej kuli i kota ale... wróżę Ci wielki sukces :-). Pozdrenne - wiosenne/B.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 18 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 dzięki, dzięki :) wiosenno-letnie pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się