Arsis Opublikowano 30 Października 2021 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2021 Płaczesz, moja melancholio… … twoje łzy zraszają płaszczyzny szyb… blaszane parapety… … pożółkłe, zwiędnięte… ― martwe liście … Niekochana duszo w czeluściach zimnej nocy… Twoje oczy ― lśnią… … twoje usta… Co u mnie? Chyba dobrze, poza przytłaczającą pustką, mżącymi szarością pikselami… ― wzgardzoną miłością… Wszystko dobrze, pięknie… … wiesz, wyciągam do ciebie ręce, lecz przeszywam wciąż próżnię… … gwiezdny pył okrywa moją twarz… Śnię o nieskończonych przestrzeniach ― syberyjskiej głuszy… O śnieżnym piekle udręki… … gwiezdny pyl na moich dłoniach, twojej twarzy… Tańczymy zagubieni w odmętach czasu… … niekochani, odrzuceni… Co u mnie? … wiesz… (Włodzimierz Zastawniak, 2021-10-29) 3
Arsis Opublikowano 30 Października 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Października 2021 @Gosława cześć, reniu...
violetta Opublikowano 30 Października 2021 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2021 nie rozumiem Twojego zapisu, żebyś napisał chociaż raz coś normalnego jako wiersz, większa czcionka. te wszystkie traumy są zapisane w nas, tkwią, jakieś wzorce, potężny stres, ból, stara miłość, można wymieniać w nieskończoność, a przecież masz piękną naturę, odetnij się od tej głupiej miłości, była cudowna przygoda, to może dawać Ci siłę przetrwać. piszesz, to się nie boisz, nie masz ego, nienawiści. to wszystko ma sens, jest połączone, jesteś zablokowany. rzeczywistość to jest zupełnie coś innego.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się