Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W pewnej przestrzeni uwięziony zostałem
Na pograniczu partnerstwa a wiecznej samotni
Chociaż wiem że życie w swym nonsensie zabija mnie
Wiąż wierze że wygram tą tragedię.

Nie widzę imienia mego Boga,
Cokolwiek było w niebie zginęło wraz ze zrozumieniem
A kiedy umrę nic się nie zmieni,
Wciąż świat kręcić się będzie,
Kolejna osoba zapomniana, bez znaczenia, bez imienna...

Będąc tak daleko w mym umyśle,
Staram się w coś uwierzyć zanim zniknę
Lecz to nie możliwe,
Więc wciąż trwam, żyjąc jak najlepiej.

W tym chaosie, nie zmienię już nic
Lecz gdy umrę zrozumienie,
Dlaczego żyje taki...

Opublikowano

ten wiersz... poruszył mnie, zaniepokoił troszeczkę... to chwilowy maraz czy tak już po prostu jest?? ładnie sklecony, przyzwoity słownie, ale ja się chyba nie znam. Mi się podoba i głowa do góry, zapewne ktoś Cię popamięta, pozdrawiam.

Opublikowano

no przykro mi, że chaos, że źle i niedobrze, ale wiersz do bani
mym, twym -owanie,
bezimienny - razem
nie widzę tu w ogóle Ciebie, skleiłeś tylko jakieś takie sobie zasłyszanizmy
niektóre wersy wystają jak przedziałek z bielizny.

pozdrawiam i czekam na duuuuuużo lepszy następny.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Wystają.. przecież chaos.. moze "wiersz" ten to nie cudo.. ale nazwa naprowadza czytelnika ze nie będzie to łatwe czytanie ze nie wystarczy czasem ruszyć jedną częścią muzgownicy.. czasem trzeba ruszyć drugą częscią.. ja pisze tak ze często poukrywany został sens owego utworu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ~~ Nie można mnie zwać małolatem - a jeśli ... już w pomyślunku ktoś przypnie mi taką łatę - no, niech tam ... brak mu szacunku ... Lat dziewiętnaście do setki winno powagą mnie zdusić - lecz czuję się młodzieńczo lekki i smak tej młodości wciąż kusi ... Tkwią we mnie góralskie geny - lecz te - z beskidzkich górali - gotuje się we mnie moc weny i wciąż pod tym piecem się pali ... Sparafrazuję tu Jerzego Stuhra - lecz nieco innym przykładem; bo kiedy już jestem góral - to muszę też dawać radę pisać do rymu co nieco ... Nie zawsze mi wychodzi - ale tu o to chodzi, że czasem człowiek musi... ...inaczej się udusi lub łepetynę rozsadzi... Więc trzeba sobie radzić!!! ... Nie można mnie zwać małolatem - a jeśli ... już w pomyślunku ktoś przypnie mi taką łatę - no, niech tam --- brak mu szacunku ... Jeśli to jednak tak wygląda ... ... nie będę udawał wielbłąda, ni rodzimego barana - to moja głowa ... pijana!!! ~~
    • @Benjamin Artur - @Berenika97 - @Posem - @Poet Ka - dzięki - 
    • @LessLove To kolejny świetny wiersz, który można odczytać na kilku płaszczyznach.  Na pierwszy rzut oka to wiersz o samej technologii, która jest "karmiona" przez 24h na dobę. Dla mnie to przede wszystkim odczyt artystyczny. Czarujemy słowem, jesteśmy tą "swawolną wróżką". Gorzka prawda jest taka, że AI jest wyzwolona od wiary w te czary. To "nie tylko słowa".   Pomimo tego dajemy z siebie wszystko od razu.   Uderza mnie przede wszystkim "cmentarz marzeń". Dla mnie to wskrzeszenie idei. Twórczość jest tym, co ożywia martwe idee. Ten bardzo dosadny  tekst odczytałam też w kontekście politycznym. Tu ściera się druga strona twórczości. Wybrzmiewa, że nie ma niezależności, bo zawsze jest admin, portal, a w kontekście wiersza - algorytm.   Wniosek jest taki: system jest karmiony naszymi pragnieniami, a my dostajemy jedynie chwilowe kurhany. Z innych odczytów kształtuje mi się tu wydźwięk samej wiary. AI jej nie ma. Jest maszyną, która nie czuje i nie ma duszy.   I tu pada prowokacja: "Tylko słabi wierzą?"  -  Wiara jest prawdziwa. Jej się nie da wygenerować. Myślę też, że całość ma wydźwięk społeczny. Bo scrollujemy. To o topieniu smutków. Chcemy stworzyć coś, co będzie zapamiętane. To tworzenie własnych, spichrzowych pomników.   Może mniej trafnie, ale dla mnie odczyt jest taki, że budujemy na słabym podłożu. Ono jest nietrwałe.   Wiersz wbija " szpilę " na wielu poziomach. Jest tu przede wszystkim prawda, ale i sarkazm i ironia.  Każdy odczyta go własnymi myślami. Dziękuję
    • @Wal Pomysłowo! Pozdrawiam :-)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Również pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...