Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Laj... la la laj... la la la li li la laj... taka potrzeba, taki ruch... byle się okręcić, byle zafalować w rytm zawirowań się wbić, jak w starą sukienkę, która pozostała gdzieś w pamięci. Kolor zamglony, nagle wyostrzył się jak sztylet. Nie, to tylko nóż do krojenia warzyw. Pach, pach... seler, por, pietruszka... ta ra ra ra ram pam... ta ra ram...

Coś mi się nuci w głowie tak głośno i uparcie, że w środku tańczę, choć z wierzchu nakładam fartuszek, żeby tego w środku nie pobrudzić, nie przepocić, nie przewrócić, nie oddać byle czemu, byle było, byle sobie wyglądało?

Wygodnie mi dziś z zupą jarzynową, wygodnie kiedy poruszam się w takt... laj... la la laj... la la li li la laj... wygodnie mi ze sobą, wygodniej co marchewkę, co kaszę, co łaska mi świecie daj, bym się w tym utuliła pod obiad, pod tę ucztę dla ciała, którą mi serwuje melodia w głowie. Robocze moje ubranie, moją wygodę tak łatwo przybieram stanem zasłuchania, stanem euforii nieplanowanej dzisiaj wcale... stanem najwyższej jakości, nie dla oczu, nie dla zbytku... ale dla mnie.

Wyglądam teraz jak ktoś, kto właśnie zdał sobie sprawę z tego, że może być szczęśliwy w tym świecie, całkiem szczęśliwy. Wyglądam tak pięknie... kiedy jem zupę jarzynową.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • od powietrza, ognia, głodu i wojny   został głód
    • @Poet Ka może napiszesz kiedyś wiersz o sukience utkanej z żywiołów. Będzie dopełnieniem. Bardzo zastanawiający wiersz. Pozdrawiam
    • @Poet Ka   Bardzo dziękuję!  Nie było takiej ideologii, która byłaby pozbawiona interesowności. :)  Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Benjamin Artur dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Migrena   Twój wiersz to fascynujące, niezwykle mroczne i niemal kliniczne studium intymności, przekraczania granic oraz ostatecznego rozpadu tożsamości w kontakcie z drugim człowiekiem.   Ciało, w swoim biologicznym wymiarze, zostaje zredukowane i porzucone, znika skóra i jakby jesteśmy w tytułowym wnętrzu. Bohaterowie utworu poruszają się w sobie jak w „ciasnym mechanizmie”, który stracił swój pierwotny sens. Drugi człowiek jest opisany językiem fizyki - jest ciśnieniem, strukturą , która się wciska - i testuje wytrzymałość materiału (psychiki, duszy, ego). Niezwykła metafora "twoje "tu" i moje "tu" nakładają się źle powstaje trzeci punkt zamiast nas"- przypomina toksyczny lub obezwładniający związek z błędem - "trzeci punkt".   Końcowa część wiersza to opis całkowitej dezintegracji - „zatrzask który trzymał całość puszcza”. Fraza - „nie ma czego zamknąć” - to obraz absolutnego wyczerpania i otwarcia, w którym paradoksalnie panuje spokój.   Wiersz przedstawia stan psychiczny i emocjonalny przy totalnym zatraceniu się w drugiej osobie. Świetne! :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...