Eris Opublikowano 16 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2005 wieczorny spacer zapach kiełbasy z grilla tłumi woń wiosny
Noriko Opublikowano 16 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2005 Tak sobie myślę, czy kiełbasa to temat na haiku? Nie bardzo chyba... No ale może są i tacy co lubią kiełbasy, albo lubią tylko je wąchać;)
51fu Opublikowano 18 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Kiełbasa — kiełbasą. Ale zapach węgla do grilla jak najbardziej. Dlatego mówię Twojemu haiku: tak. Pozdrawiam.
Noriko Opublikowano 18 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Zapach palonego węgla drzewnego rzeczywiście jest charakterystyczny. Ale jednak to haiku jest niedopracowane, ostatni wers i ta kiełbasa psują resztę.
M.Senecki Opublikowano 18 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 Dokładnie to idzie o połaczenie zapachu dymu i tego co na grillu. Z poprzedniczką się zgadzam--trzeci wers niedopracowany; w nocnym powietrzu zapach grilla-- czuję głód To tylko taka wariacja na temat nie haiku!!! Pozdrawiam.
Eris Opublikowano 18 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2005 majowy wieczór wśród ogródków działkowych zapachy z grilla Teraz chyba lepiej? Dziękuję za pomoc.
Lefski Opublikowano 19 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ...jeśli mogą być końskie szczyny i krowie łajno, to niby czemu nie kiełbasa w haiku? co w niej niewłaściwego Panie i Panowie? co do formy zaś, pewnie zgodzę się z poprzednikami. osobiście nie znoszę "grillów, bilboardów, niusów" i tym podobnych wygibusów, ponieważ twierdzę, że mamy w polskim aż nadto słów pięknych i do tego naszych własnych. a trzeci wers? dlaczego tłumi? to przecież zapach wiosny, czyż nie? może po prostu tak: wieczorny spacer woń pieczonej kiełbasy zapachy wiosny Pozdrawiam - lef-pol-ski
Noriko Opublikowano 19 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2005 Można pisać o wszystkim, ale czy naprawdę "kiełbasa na grillu" to coś wartego opisania? Gdyby jeszcze była owa kiełbasa opisana w jakiś ciekawy, odkrywczy sposób, to mogłoby powstać dobre haiku, ale ten utwór nie rzuca na kolana. Szczerze mówiąc nie słyszałam jeszcze polskiego określenia na grill, ale zgadzam się, że używamy za dużo zapożyczeń, a możaby to nazwać po swojemu. Ale jeśli już się nazwa przyjęła i nie ma odpowiednika, to trzeba nazywać tak jak się nazywa, ewentualnie nie nazywać w ogóle...
Lefski Opublikowano 21 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. o czym Ty mówisz? jak to nie ma? a ruszt? np.: kiełbasa z rusztu, pieczeń wołowa z rusztu. Nie potrzeba niczego wymyślać" Wystarczy zajrzeć do słownika. Pozdrawiam - Lef cytat ze słownika internetowego: grill Verb (Czasownik) przypiekac na ruszcie; grilled-z rusztu i adres rzeczonego słownika: http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~polak/slownik/
Noriko Opublikowano 22 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. o czym Ty mówisz? jak to nie ma? a ruszt? np.: kiełbasa z rusztu, pieczeń wołowa z rusztu. Nie potrzeba niczego wymyślać" Wystarczy zajrzeć do słownika. Pozdrawiam - Lef cytat ze słownika internetowego: grill Verb (Czasownik) przypiekac na ruszcie; grilled-z rusztu i adres rzeczonego słownika: http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~polak/slownik/ Racja, chociaż szczerze mówiąc, gdybyś nie napisał o ruszcie, to by mi do głowy nie przyszło, że grill ma polski odpowiednik. Widać mam ubogi zasób słownictwa... Pozdrawiam
Jack.M Opublikowano 22 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To i ja dorzucę garstkę--pewnie , że można i o grillu hahaha: zapach rożna wysoko nad ogrodem zamglony księżyc
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się