Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

'Czy ... chcesz mnie o coś zapytać?'
Spóźniony rozum znienacka  przyszedł do głowy.

 

Południowy wiatr z północy, kiedy już wszystko jedno, wybija godzina zero
Odwracam się do siebie plecami
Ciarki przechodzą niczym obłąkane pająki

Urodziłam się w niewielkiej miejscowości Neuebewaldung, o ironio, w samym środku stepu
Nikt nie chciał mi wytłumaczyć, dlaczego konstelacje, które widzę we własnej głowie nie mieszczą się w czasoprzestrzeni, dlaczego są niewidzialne

... Skoro "inni" ostatecznie są tacy sami.
Dlatego się nie zakochałam, zaniosłam wszystkie tomy do  życiowego archiwum. Bo są bez treści.

 

Podejrzewam, że ludzkość oprócz popędu seksualnego przetrwała także dlatego, że swojego czasu była na nią moda - tak samo, jak na instagram, tiktoka czy podkasty
A później już tak zostało.

 

Sama się sobie dziwię, że nie kupuję kulek do kąpieli i nie zanurzam się w internetowych romansach
W umyśle szybuje papierowa lotnia: to myśli innych ludzi, wielki wóz albo przewóz

 

Wpuszczam przez okno pierwsze oznaki wiosny: w końcu październik to jej preludium.
Dasz swój dwukropek?


Nie wiem, czemu noc włóczy się po mieście, nie wiem, czemu dzień ciska duszą o ciało
Skąd ta furia?
Czy będziemy się kochać?
Następstwo czasów.
"Nie teraz."
 
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • gdybym miał wstać i nazwać to życiem zaczekałbym na twój oddech bo to co było przede mną było tylko światłem bez pamięci ślepym od nadmiaru istnienia które dopiero przy tobie zaczyna krwawić w kolory twoje imię ma gęstość lipcowej nocy żywicznego bursztynu słońca osiada na dłoniach ciepłem które nie stygnie znakiem którego nie da się odwołać nie wiem czy to ja cię odnajduję czy ty wypowiadasz mnie z niczego czy uczysz moje ciało jak istnieć od środka za każdym razem - od początku chciałbym być ciszą bliższą niż skóra tą, którą rozchylasz kiedy świat traci ostrość i brzegi zapada się w jedno żywe źródło zostaje tylko puls ciemny i świetlisty kiedy ktoś w nas syci się komunią słońca jeśli miłość ma kształt - jest nim ciało ale nie to które znamy tylko to które śni nas dokładniej niż potrafimy się zapamiętać a jeśli ma czas - to tylko ten jeden: rozpalony do granic widzenia zanim zdąży powstać jutro i nazwać nas oddzielnie          
    • @.KOBIETA.   jestem Dominiko:)   pozdrawiam Cię pięknie:)   coś złego zrobiłem:)           @Christine   wiersz jak wiersz:)   to Ty jesteś niezwykła:)   i ja dziękuję za każde Twoje słowo:)   i za wszystko:)      
    • Witaj - super -                                 Pzdr.
    • Witaj -  Spacerujemy drogą szans nadzy bez kłamstw. - podoba mi się owa nagość bez kłamstw - fajny delikatny wiersz -                                                                                                                                   Pzdr.uśmiechem.
    • Najpiękniejsze są zachody na Plaży Romantycznej, kiedy słońce się uśmiecha już ostatni raz. Kiedy mruga tafla Wisły, kołysając pasmo myśli, malarz światła tnie wieżowce w złoty obraz. Najpiękniejsze są zachody na Plaży Romantycznej, kiedy ciszę rwie od środka: kocham Cię! Gdy Warszawa już utkana światełkami aż do rana, z kolan gwaru się usuwa w cichym śnie.    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        PS Kilka chwil z soboty. Mam dylemat czy wchodzi już w kicz, czy jeszcze się tylko ociera.     

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...