Migał i śmigał dryg az miło, aż słowa hulały i panoszyły się po okolicznościach, aż odbiory nie wiedzialy które począć, aż zwykly fant urósł w megafant, ale w końcu dryg się wyśmigał i wysechł co spowodowało, że zrobiło się zupełnie banalnie, przyziemnie i w pełni niecelnie.
La Bastide, 25.06.2026r.
Namaluję farbą obraz, którą w żyłach płynie.
Na płutno wyleję abstrakcyjny sen
o pięknej dziewczynie.
Moja miłość, którą ją darzę niech na płótnie zamieszka i nigdy nie przemianie.
Farba wyrazem uczuć moich,
z serca płynących,
pędzlem na płótnie na wieki obrazem ukochanym malowane. Twoje imię... Aleksandra.
Miłość nieodwzajemniona a jednak największa do działania siła,
jaka w życiu się poecie i malarzowi przytrafiła.
„Płacz i zgrzytanie zębów”
Szlacheckich dusz pogrzeb – cholera!
Spojrzeniem pięści, w płaczu i krzyku,
umrzyku! Biało-czerwonej na patyku.
W zapomnieniu cicho dobro umiera.
Poddajesz się zbyt często hołocie,
ludzie dobrzy, choć głupi, prości jacyś,
uwierzą we wszystko podane im na tacy.
Wiary za gęsto w religijnym nalocie.
Szlachta śpi, z martwych nie wstanie.
Młodzieży pilnuj, ucz wolności kochania,
gniew w nich i zagubienie, zakłamanie.
Minęło już rycerskie szablami granie.
Prowadź, przekonuj, chroń w złych pokusach,
możliwie patriotyczne jest to w dokonaniu.
Twoje, Polsko, zadanie w ich wychowaniu!
Wiedzą tyle o świecie, co znajdą w netnewsach.
Lecz póki iskra tli się w sercach ludzi,
póki sumienie o prawdę jeszcze woła,
wolną myślą wyrwij ich z partyjnego koła.
niech szlachetność w narodzie, znów się przebudzi.
I wtedy przyjdzie czas rachunku winy,
nie krzyk zwycięży, lecz rozumu zdanie,
bo naród ginie nie na własne żądanie,
lecz zaszczuwany przez polityczne kpiny.
Leszek Piotr Laskowski.