Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tylko pies zna całą prawdę o wszystkich nocach i wieczorach

nie zostawia się właściciela samego ze smyczą w zębach

w środku miasta gdzie rządzą parszywe koty

ten patyk przyniosę ci ja i pobiegniemy sprawdzić czy micha znowu pełna

sam zrzucisz kolczatkę z mostu, masz racje niebieskooki

czworonożni ludzie  pod ochroną

pamiętasz gdy biegliśmy przez pole złapać słonce na gorącym uczynku?

twój ogon w łanach zbóż powiewał jak zły roger na pirackim statku

ty wiesz jak drgają wąsy wroga i swędzą kły nad tętnicami pijaka

znów  huk wiatru w środku nocy miesza pył ulic z cieniami na domach

pomacham ci łapą ze spaceru na drugi koniec tęczy

z mokrym nosem między palcami

zawyjemy serenadę do markotnych chmur nad kominem

a teraz chodźmy już szurnięty księżyc jest wysoko

gdzieś czeka na nas puszka po coli

parę murków do oszczania 

 

 

 

 

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

Podobnie, jak GrumpyElf, nigdy nie miałam psa, ale lubię te stworzenia.!

Gdy odwiedzam koleżankę, jej pies tak mnie wita "ogonem" i szczekaniem,

że przez kilka minut nic nie mówimy, bo nie dałoby się przekrzyczeć jego donośnego

głosu. Z przyjemnością przeczytałam Twój wiersz.

Pozdrawiam.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nika nie miała wiele, by walczyć ze smokiem – książkę trzymaną w ręku i błyskawicę w oczach. Ludzie mówili, że to za mało. Mędrcy magicznej uczelni parskali śmiechem: "Jak dziecko może pokonać smoka?". Nikt nie widział, że w sercu dziewczynki drzemie wulkan, przy którym smok był drobiną żaru. Nika mocniej ścisnęła książkę i śmiało wkroczyła do jaskini. Plecy smoka pokryte są łuskami. Gdy się odwrócił, opadły łuski i Nika ujrzała twarz taty. Z wrażenia upuściła książkę, a błyskawica ogrzała struchlałe serce.   nika i tata w krainie baśni książki są niepotrzebne
    • @Lenore Grey   To wiersz, który ogląda się bardziej niż czyta. "Owoce i perły na czarnym stole" - to jest gotowy obraz.
    • @Łukasz Jurczyk     Ten fragment opowiada o  agonii cywilizacji. Dla mnie najmocniejszym obrazem w całym utworze jest część 5. - nałożenie łańcuchów na posąg Melkarta. To paradoks religijny i psychologiczny. Ludzie wiążą swojego boga - z jednej strony jest to wyraz najwyższej wiary w jego moc, a z drugiej - totalnego braku zaufania. Kartagina - dawna kolonia Tyru to już inny świat, a wspólne korzenie uległy już zapomnieniu, ona dba o własne interesy. Tyr wyczerpał zapasy - pozostał chleb i woda. Stracił flotę - jakby była ona ofiarą całopalną. A natura jest konsumentem. Jak zwykle - świetny!  zamiast ofiarnej krwi - woda i chleb sami jesteśmy tym, co pozostało więzimy boga nad świątynią wisi chmura śmierci
    • Szczęśliwy jestem. Zostaje debiutantem lokalnym. Przyjęli. Czuję się szczęśliwy. Odpowiedziałem. Akceptacja poprawy. Autorstwo to moja radość.     Wiersz napisany z okazji uzyskania możliwości debiutu, który już nadchodzi. Moja książka, która była pisana pod dzieci i wczesną młodzież zostanie wydrukowana i wydana przez dom kultury! Jest to mój wielki krok, prawda? Mały krok dla czytelników, ogromniasty krok dla mnie :D
    • @LessLove   Bolesna gra słów między "bliźnim" a "zabliźnianiem się" rany. Pokazujesz przerażającą jak łatwo "brat" staje się "celem", gdy tylko narzuci mu się odpowiedni kostium - mundur. To tragiczny paradoks człowieczeństwa - potrafimy kochać bliźniego jak brata, dopóki system nie każe nam widzieć w nim wroga -  ideologie potrafią wszystko zniszczyć.     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...