Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

X-dziesiąt ileś

Świeczki na bez-torcie

Piasek wysypany z klepsydry

Cóż na nim kreślisz?

 

Nie liczysz dni

one otwierają kolejne drzwi

Guziki szczęścia

w gestach tak bliskich

 

Serpentyny wspomnień, pęknięte baloniki…

 

Obsypany brokatem, ścierasz z siebie kurz

 

Słupki podsumowań

których nie dodajesz

liczysz?

A na co niby masz liczyć?

 

Z ziaren minionych

wyrastają pędy

Tam znajdziesz owoce swoje

podlane łzą i potem

 

Tektura z prezentów, które nie doszły…

 

Dary nie-zdrajców, nie mamią oczu

 

Butelka otwarta - będzie toast

Spokojnie, nikt do ciebie nie strzelał

Muzyka SMS-ów, rytm klawiatury

Zatańczysz?

 

Basen spokoju, fala od kamienia

słyszysz – plusk i już cisza

Śpiew syren w głowie,

o nie, to nie one – baw się

 

Podjechał autobus, czas wsiadać…

 

Raz jeszcze patrzysz w dwie strony, ale jest jedna

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Gosława  W sumie, to nie było tortu... Nie za specjalnie chciało mi się obchodzić. Tylko bardzo najbliżsi, no i WY - jakoś tak się podzieliłem jubileuszem ;)

Ogólnie jestem tak słodki, że unikam słodyczy, by się nie ulało ;) ale chętnie się podzielę z Tobą odgrzanym wspomnieniem, ale smakowitym - rogalik z Bolonii czy pączek z Tykocina?

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...