Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

- niesamowite science fictione -

 

 

Nim wyschnie ocean,

przez uszy przelany,

opowiem o świecie

oczyma widzianym.

 

Jestem w środku głuszy,

padło mi na uszy;

wkoło szumi cisza,

jakiej nikt nie słyszał.

 

Stąpam bezszelestnie

w laczkach, po podłodze;

świat jest wyciszony,

nie słyszę, że chodzę.

 

Idę na zakupy,

na oku mam kliszę*;

przejechał samochód,

i... odjechał w ciszę.

 

Gwiżdże w kuchni czajnik,

woda się gotuje;

dźwięk ledwo słyszalny,

coś tam popiskuje.

 

Ktoś mnie o coś pyta,

ja widzę klawisze;

patrzę obojętnie,

pogrążona w ciszę.

 

Nie czyńcie drugiemu,

drodzy czarodzieje;

człowiek ogłuszony

nie wie, co się dzieje.

 

Kto powie głuchemu,

że zrobił hałasu;

on ma wokół ciszę,

jakby wszedł do lasu.

 

 

 

 

*na oku mam kliszę - czyli szkiełko

 

 

 

 

Edytowane przez Marianna_ (wyświetl historię edycji)
  • _M_arianna_ zmienił(a) tytuł na Bajka niewerbalna

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ech połowice są łakomym kęskiem niejednego rybaka tu kiwa płetwą tam zgromi że wstyd się rybakowi robi który nie do połówki wraca lecz do żony jako partnera bo ona wybiera i z garnka i najlepszego swojego partnera :)) dobrej nocy :)))    
    • @obywatel

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Ze mną nie można się związać  bo ja się związałam ze słowem  jestem kompletna i cała  a ktoś by mnie chciał - jak połowę   Dziękuję i pozdrawiam :)  Składa, składa, Violeńko. To może ja się odkłonię i powiem - życzliwe masz serduszko,     
    • @.KOBIETA. więcej takich mam stron :)
    • Na kanwie melodycznej: "Paranoid"→ƁƖɑϲƙ Տɑҍҍɑեհ     konwenanse chrapią słodko hulaj dusza to mi gra jak cytrynkę życie trzymam z niej wyciskam co się da   wytryskuje soczek mokry nie poślizgnę się ja wiem jestem panem swego życia żółtym królem w mojej grze   powędruję gdzie poniesie mnie... o tak   ostrym wzrokiem drzewo ścinam but glancuję brzaskiem dnia słońce kocha dziś nierówno krzywy sufit ma ten las   lecę z dachu z termoforem bulgoczący słyszę płacz dzięcioł spełnił moją prośbę wygryzł dziurki wolność dał   tutaj z przodu ster złapałem z tyłu silnik odrzut ma znowu jestem samolotem po sam czubek odlot mam              
    • wiersz nie akceptuje rytmiki, chce być wierszem białym i ubolewa nad stratą melodyczności, myślę, że brak rytmik wziął się bezpośrednio z tłumaczeń, ciężko przełożyć słowo w słowo i nie oddzielić melodii od znaczeń, poeci są widziani jako tacy trubadurzy i niech w padają w ucho słowa bo melodia do nich jest w ich głowach :))))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...