castus Opublikowano 11 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2005 a kiedyś –stary przyjacielu gdy drogi nasze zejdą się w pijanym zwidzie razem będziemy snuli losu nić nad rannym brzaskiem kończąc flaszkę lub dwie bełkocząc zakpimy z farsy w którą wrobiło nas życie
Faramir Opublikowano 11 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2005 Nie wiem czemu, ale podobają mi się takie klimaty procentowego zrezygnowania... Co prawda poetycko tutaj pozostaje wiele do życzenia, ale z drugiej strony... Forma odpowiada treści ;) I jedna, i druga pełna jest brudu i niedoskonałości... W jednym przypadku to na pewno nie zarzut... Pozdrawiam, Jędrzej
Ul.CIA Opublikowano 11 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2005 Witaj Castus. Lubię krótką formę wiersza, ale w Twoich ośmiu wersetach zabrakło mi słowa, myśli, które przykułyby moją uwagę na dłużej, lub skłoniłyby mnie do myślenia. Odnoszę wrażenie, że Twój wiersz jest takim stwierdzeniem faktu, z którego tak na prawdę nic nie wynika... Powodzenia w pisaniu! Życzę Ci Castus napisania wiersza tak, aby w tym co zwyczajne ukazać niezwyczajność, abyś "zakpił z farsy" ale pozostawił coś jeszcze... Pozdrawiam serdecznie.
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 12 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2005 Ciekawe, nieco zabawne, ale tylko "na chwilkę". Pozdrawiam Nieśmiertelności i miłości życzy - Nieśmiertelny
Michał Ziemiak Opublikowano 12 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2005 Trochę za sucho i za dosłownie (bez charyzmy...) - czyli źle... Bardzo dziwnie, barowo, brudnawo i fraszkowato - czyli dobrze... Bo jak pisze Faramir - rzeczywiście coś tu siedzi... POZDRAWIAM!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się