Arsis Opublikowano 12 Lipca 2021 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2021 Jaskrawe słońce oślepia i pali… Ocean błękitu nade mną… Źdźbła wysokich traw omiatają ciało… Zachwaszczone drogi, aleje… — wijące się donikąd ścieżki… Jesteś… — nie ma cię… Przepadłaś na skraju ciszy i zapomnienia… Gorący wiatr wykruszył twoje blade usta… Wypalił oczy… Wokół — drewniane domy bez okien i drzwi… … kryte słomą strzechy… Zardzewiałe koła, obręcze… Stosy cegieł, kamieni… — opiłków żelaza… … wypalony piec… Podkowy, pręty… … ostrza kos… Rozsypane w pył — artefakty — przeszłego czasu … Snują się bez celu zagubione widma obojętnych za życia ludzi, lecz — widziane tylko — przeze mnie… Krople potu na czole… … upalny dzień lipca… W powietrzu — kołujące chmary owadów… … stroją swoje skrzypce ukryte po kątach świerszcze… (Włodzimierz Zastawniak, 2021-07-13) 2
Arsis Opublikowano 13 Lipca 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2021 @Gosława u mnie zanosi się chyba na noc...nie wiem jak u ciebie...
Arsis Opublikowano 13 Lipca 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2021 @Gosława to znaczy, u mnie też ciemno jak w... chyba sobie wyjdę na spacer, zamykając za sobą drzwi, poprzytulam się do drzew...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się