MS02 Opublikowano 10 Lipca 2021 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2021 Niezawinione cierpienie Nie masz pojęcia jak czasem cierpięBez wyraźnego powoduNie wiesz że czasem leżąc bezwiedniePragnę nie ujrzeć już więcej wschodu Nie masz pojęcia że gdy dzień się rodzi Kłuję mnie lęk udręczeniaBo gdy świt jasnością we mnie ugodzi W mroku mej duszy ten blask umiera Bez zawinienia samotnie mnie trudzi Na barkach słabych krzyż mego cierpienia Jak Hiob co samotny u Boga i ludzi Przeklinac będę swój dzień urodzenia Jak wyklęty Lebbroso mający swą wieże Żyć muszę w odosobnieniu Zadając pytanie czy sens może mieć życie W niezawinionym cierpieniu? 3
MS02 Opublikowano 10 Lipca 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2021 @Gosława Dziękuję, również pozdrawiam
Sylwester_Lasota Opublikowano 11 Lipca 2021 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2021 Jest kilka miejsc, które, moim zdaniem, należałoby poprawić, ale, poza tym, to całkiem niezły tekst. Pozdrawiam
Gość Franek K Opublikowano 12 Lipca 2021 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2021 Niezły tekst, choć jak napisał Sylwester można by go ciut dopracować. Tu i tam dołożyć ogonki, usunąc zbędne spacje i wyrównać wersy. Pozdrawiam. F.K.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się