Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pociąg odbija mi w szybie
lewostronne obrazy Monet'a

spuchnięte jak powieki cienie
biegną sztafetą przez światło

niespodzianki horyzontu
odwijam z rolki stu-kotem

inwersja na mnie nie leży

Opublikowano

(mrukniecie w glebokim zamysleniu)

Ja cham jestem i prostak, jem recoma i do tego nie znam na wylot calego dorobku Szanownej. Ale taki wniosek mi sie nasuwa, ze to inne jest formalnie od wczesniejszych wierszy, ktore czytalem. Rozumiem gre: "probuje czegos nowego, ino inwersja na mnie nie lezy" ;) (w tych aluzjach krawieckich dopatruje sie dalszego pastwienia nad nieszczesna moja proba z santorynem - tu sie marszczy, tu odstaje ;).
Metaliterackie toto, ale wydaje mi sie skrojone dobrze. O ile wiele wczesniejszych Twoich wierszy broni sie przede mna z rozczapierzonym pazurem (to juz nie Ona-Kot, ale Ona-Zbik, Ona-Rys :), o tyle ten chyba pozwolil sie poglaskac?... (slicznie prosze :)

Sluga niegodny,
F.

Opublikowano

Fajnym stu-kotem stuka mi ten koci wiersz. Odwija się z rolki bez zacięć. A że inny niż poprzednie - tym lepiej, że da się pogłaskać. W ogóle lubię pociąg do pociągu, więc i ten mi się podoba i malarsko - też.
Pozdrawiam z kolei.
Ja.

Opublikowano

Może ktoś mądry wyjaśni mnie - chemikowi, absolutnie nie humaniście:
- co z tymi dopełnieniami i czemu one są tak bardzo be,
- gdzie tu te paskudne dopełnienia zostały przez Kocicę zastosowane,
- czy rzeczywiście w tym przypadku one są tak bardzo nie na miejscu i dlaczego.
Pozdrawiam.
Ja.

Opublikowano

Dopelnienia rzeczywiscie sa, ale nie czuje sie nimi zbulwersowany; wydaja mi sie dosc normalna czescia zdania. Jesli chodzi o sam wiersz to widywalem wieksze nagromadzenia, wyliczenia i czego jeszcze dusza pragnie dopelnien. Pewnie mozna by to wszystko skalpelem po przekatnej (dla okrojenia), ale skoro sie raz rzeklo, ze dobrze skrojone...

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @tie-break hollow man Schrödingera... padłem. Tak, tak... Dużo, dużo więcej się widzi - wizualnie i mentalnie gdy się tak jeździ po mieście. @tie-break Jestem po pierwszym czytaniu Twojego miejskiego wiersza - pięknie płynie. Poczytam jeszcze.
    • Biegam po mieście, wynajdując ślady, które tylko zmyśliłam akurat na tej ulicy, na tej stacji metra. Z plakatów, ulotek – prosto na ziemię osypują się uśmiechy. To mogłam być ja, ale mnie nie było akurat w tym pasażu, w bezwstydzie tej bramy.   Vege-bar kusi zdjęciami grillowanej cukinii, marchewki, szparagów; może zostawiłeś na szybie kolor szalika (nawet nie wiem, jaki), albo pod stolikiem skrzypienie butów. Głód ułapił za szyję w samym centrum.    Śnieg osiada bezgłośnie na nagich ramionach modelek z reklamy bielizny dla czarnych kocic. Przyciągają wzrok, gdy stoisz w korku. Ciepło wdrapuje się na szyję na całą długość spojrzenia, choć wilgotne popołudnie już uspokaja puls. Zaciąga wertikale w oknach biurowców. Gdzieś na wysokich piętrach - wyobrażam sobie kroki, do których chłodnego rytmu wiele dni temu dostroiłam każdą frazę.   Teraz słowa jeżdżą windami od nieba do piekła.   Z przejść podziemnych wychodzą w stygnącą mżawkę koślawi bohaterowie bajek, odlepieni od wyklejanki niedbałego przedszkolaka. Wmieszana w ich zagubienie, odwracam głowę jeszcze na kilka sekund. Czy to właśnie twój klakson, twój zgubiony portfel?   Odchodzę od miejsc wspólnych, lecz nigdy nie-naszych, kiedy pierwsze sodówki ostrożnie rozkładają wzdłuż chodników chybotliwe stragany, a wiatr wyprowadza cienie na spacer po Alejach. Od bieli w oczach coraz ciemniej. Zanurzona w ulicznym bezkresie, pachnę wszystkimi miastami, które znasz.  
    • @hollow man 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To niezwykłe uczucie, bycia równolegle w centrum i obok, spokojnego dystansu, gdy nigdzie po nic nie musisz się zatrzymywać, a zarazem uczestnictwa, jesteś częścią tego strumienia i jednocześnie nie jesteś (jak hollow man Schrödingera ;) ) Przypomniał mi się mój stary wiersz o mieście, może go wrzucę ;)
    • @Berenika97 Dzięki, ten wiersz faktycznie sam do mnie przypłynął. Zaskoczył  żatem słownym i został. 
    • @Berenika97 Konkretyzuje... Nie podchodziłem do tego w ten sposób. Ale możesz mieć (jak często) więcej racji niż mógłbym przypuszczać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...