Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie wiem, czy nie wymagasz ode mnie za dużo. Ten tekst jest lekko kontrowersyjny, i raczej sama powinnaś próbować sobie do poukładać w świadomości.

 

Ale ok, zrobię wyjątek, dokonam ogólnej analizy, o szczegóły już nie dopytuj, bo musisz poszczególne symbole w wierszu sama odnieść do własnych przeczuć, percepcji i jakiejś elementarnej wiedzy w szacunku do mitologii, ja przecież nie znam zakresu twojej świadomości.

 

Sztuka współcześnie bywa fakultatywna – to oczywistość. Czyli jest ona różnorodna, emanuje w wielu kontekstach, poglądach, wymiarach i potrzebach subiektywnych.

 

ale często pozornie...

 

Ten tekst jest przede wszystkim troską o bardziej ludzki ekstrakt w sztuce i nie nacechowany zbiorową histerią oraz bezkompromisową negacją wszystkiego co ma podstawy komunikatywne i mieści się chociażby w najbardziej utylitarnej i globalnej filozofii Arystotelesa.

 

Liczne relacje na kontynencie ale i szerzej, bo i nawet świecie oscylują przyjaźnie i tolerancyjnie wobec poglądów Arystotelesa. Oczywiście nie wszystkie.

 

Teoria bytów, materia i forma, przyroda substancjalna, dynamiczna, jakościowa, celowa, obowiązująca wieczność świata, ale i świat ograniczony przestrzennie, jednak według Arystotelesa świat tylko jeden - nie mający alternatywnych odpowiedników, te nie istnieją, zatem: wszystko co logiczne i duchowe połączone jest ze sobą w sposób przyczynowy i celowy, istnieje Byt najdoskonalszy, który zarządza światem, Arystoteles nazywał go Absolutem. Żyje dusza – wegetatywna, zmysłowa i rozumna. Tyle nam wystarczy tych ogólnych definicji.

 

Konkludując: w znanym nam świecie panuje ŁAD, i wszyscy mu podlegamy → naturalnie. Utrzymywanie ładu przez człowieka (oczywiście - w dostępnych mu perspektywach ma wielki sens i jest naszym obowiązkiem). Rozum – centralnie zarządza zachowaniami to intelekt praktyczny, u Arystotelesa kieruje wolą. Poszukiwanie dobra, jest najwyższą najdoskonalszą funkcją - a nawet i częścią ludzkiej duszy.

 

A jaką mamy rzeczywistość?

 

Obecna sztuka często dąży do zbiorowych zawirowań, i aberracji społecznych. Nie chodzi o to, że negacja jest zła, zła jest → negacja bezkompromisowa i totalna, nie uznająca argumentacji. To taki zbiorowy ściek którym płynie nierozumna cywilizacja. Ten tekst to trochę opisuje – używając lirycznych umotywowań.

 

Praprzyczyna zbiorowej kontestacji często wynika z wychowania. Tu przechodzimy już do merytorycznej treści utworu... (o to pytasz)...

 

„Faestis z Chalkidy” była matką Arystotelesa, tu zaś kołysze „futurystycznego Arystotelesa”, domyślamy się, że to może być dowolny współczesny filozof, albo po prostu klasyczny, typowy przedstawiciel społeczeństwa, być może nawet - artysta.

 

W tym współczesnym świecie „rekiny pożerają sardynki i makrele” - wiadomo o co chodzi – rekiny i płotki, kontestatorzy kontra ludzie poszukujący komunikacji i porozumienia itd.,

 

„Egeusz” rzuca się w głębiny Calypso, w mitologii zrobił to bo myślał, że jego syn Tezeusz nie przeżył wyprawy wojennej, na maszcie okrętu Tezeusza wystawiona była czarna bandera, tymczasem czerwona miała oznaczać – że Tezeusz wraca do domu z tarczą a nie na tarczy, to było zwykłe niedopatrzenie, zrozpaczony Egeusz rzucił się do morza – odtąd nazywają je Morzem Egejskim.

 

Tezeusz przeżył, ale zapomniał zmienić bandery. Ojciec ponosi konsekwencje, a powodem tragedii brak komunikacji – o której mowa.

 

Zaufanie do „harpii” i „minotaurów” to jawny symbol ku sztuce totalnej negacji, te potwory w mitologii kojarzą się jednoznacznie i źle. „spotworzenie” sztuki jest faktem.

 

„Mizerabilizm” jest alegorią do prądu emanującego głównie w malarstwie, w którym promuje się biedę i marazm cywilizacyjny.

 

Jest taki obraz Jackquesa-Louisa Davida pt. „Śmierć Marata”, tam we wannie bohater zadźgany zostaje przez niejaką Charlotte Corday, która została zgilotynowana.

Malunek był źródłem licznych kontrowersji w swojej epoce, generalnie to też nawiązanie do jakości współczesnej sztuki, która promuje takie mniej więcej zachowania społeczne – to czasy Rewolucji Francuskiej, a rewolucjonizm w sztuce tworzy tu niedosłowne paralele.

 

Tu w wierszu, wszystko jest symboliczne.

 

Dalej są definicje spojrzenia na rolę sztuki i cywilizacje → właściwego Arystotelesa, a więc nie tego wykreowanego współczesnego substytutu oraz pośrednio do wymogów i potrzeb tego wiersza.

 

Arystoteles tłumaczył: że filozofie wymagają ludzkiego zadziwienia, potrzebują czasu, porozumienia i dialogu, że „dojrzewają powoli jak owoc”, a ludzie powinni ze sobą dyskutować, sztuka zaś emanować w jakości i komunikacji , a nie w zbiorowej aberracji.

 

Dalej powracamy już sobie do współczesnego stagiryty – czyli - arystotelesowskiego substytutu negacji bezzasadnej.

 

Ludzkość jest w „koleinach heroikomiczności”, „konforemna geometria świata” - odnosi się do pojęć matematyczych, do przestrzeni w płaszczyznach, które zachowują między sobą - najprościej tłumacząc - stałe odległości, utrzymują izolacje społeczną.

 

„laplasjan” w matematyce określany w rachunku różniczkowym oznaczany jest deltą – to taka grecka litera i podobna do piramidy czy trójkąta. „delta” - jako trójkąt ale i delta rzeki, w tym chaosie jeszcze te Gorgony jako jakieś symptomy, zjawiska turpistycznej sztuki.

 

Operatory matematyczne obliczają ich odcięte głowy, to może być komercjalizacja i technologiczne wymiary promocji populistycznych zachowań – głównie w sztuce ale i nie tylko.

 

Wszystko tu coś symbolizuje, inwestuje w wyczucie subiektywne czytelnika, dla mnie osobiście – trójkąty odnoszą się do kwestii obyczajowych, sama „różniczka” to onomatopeicznie i skojarzeniowo słowotwórcze porównanie do tych zawirowań społecznych, sama matematyczność wpisuje się w kontekst zbyt „obliczeniowych systemów współczesnego życia” itd.,

 

w zależności jak czytelnik sobie to wszystko poukłada w we własnej świadomości.

 

„Apotropaiczny” charakter – to taki w sposób zaplanowany chroniący nas przed złem, tu jawnie odrzucony przez świat system wartości i sztuka znajduje się → na kurhanach – a więc taka → bez uduchowienia i bez ochrony – taka powiedzmy antymickiewiczowska, antyromantyczna, zimna, oporna, katastroficzna, dekadencka i bez ambicji.

 

W końcowej fazie wiersza, narrator odcina się od tej lakonicznej rzeczywistości. Odgradza, odredla lemieszem, który może symbolizować przywiązanie do prahistorii a więc ramowo i generalnie - instaluje się - w szacunku do historii, do agraryzmu, naturyzmu, do wszystkiego tego co zawsze ludzi integrowało i we wspólnej współpracy.

 

Świat „chodzi” w kieracie, czyli w kółko, zaś ludzie oczekujący oddechu w sztuce i poszukujący wartości poruszają się prostoliniowo, jednakże czują się maskotkami sumienia, → sumienia które ma twarz i oblicze właściwego Arystotelesa a nie jego współczesnych licznych antysubstytutów w sztuce.

 

Chyba tyle z mojej strony.

 

Tyle trudu z mojej strony, chyba zasłuzyłem u ciebie na lajk, na serduszko dla wiersza? 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Przecież ty się nie musisz "smarować" ile masz lat? 20? - 30?... ...  Historia ma na pewno u ciebie stosunek do kolejnych partnerów? Co? Lepiej napisz jak tekst przyjęłaś, bo nic jeszcze o tym nie słyszałem? 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wiara jest osobistą sprawą człowieka. Oczywiście o Bogu należy ludziom opowiadać, ale ich nie osaczać. Mnie nawracać nie ma potrzeby, więc nie zaczynaj znowu, z Panem Jezusem to prawda. O treści wiersza pisz, tutaj możesz przecież się skoncentrować? Po co bonzery i puderniczka Arystotelesowi z wiersza?, więcej nie powtórzę Valerio 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Walnij se taki tatuaż, będziesz w broszki się bawił, panny są od broszek

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

. Jabłko w twoim awararze też mocno symboliczne? 

 

Grafika w charakterze symbolicznego nieładu, co nie? Mamy jakiegoś mitologicznego gryfa, jest barokowy putto, symbole infernalne, i klasyczna ornamentyka. Skoro fajna to ok 

Opublikowano

@Tomasz Kucina

I like it a lot

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

tattoo it's a good idea 

but not for me:/

sorry

You don't have to explain everything. 

Realy it's not necessary.

 

 

wg mnie pisanie elaboratu aby wyjaśnić jakiejś dziuni 

o co chodzi w moim wierszu 

mija się z celem.

To tak na marginesie

Dobrej nocy 

życzę. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie wiem czy jest konieczne czy nie, ale mam prawo tak jak i ty odpowiedzieć na twój komentarz. To chcesz komentarze umieszczać a masz problem z odpowiedziami na nie? No nie tędy droga.

 

Skoro piszesz, że nie dla ciebie tatuaże to nie musisz mnie o tym informować - odpowiadam zgodnie z twoim rozumieniem naszej dyskusji i oczekiwaniom wobec mnie.

 

To ,że się podoba już wiem. Mam nadzieję, że tekst również   Pisz po polsku nie jesteś na zagranicznym portalu. Pzdr. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Do afrontów i epitetów co do komentujących pod moimi tekstami się nie odnoszę, to mija się z celem i kulturą dyskusji. Proszę tylko nie prowadzić walk podjazdowych kosztem mojej pracy intelektualnej.

Oj czytałeś, bo cię ruszył, tylko nie wiem czemu? Tu nie ma nic szczególnie bulwersującego, ogólny szacunek dla kompromisów i komunikacji w sztuce. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To się cieszę, że się rozumiemy. Dobranoc ;)

A tu mi się zaplatałaś jeszcze z komentarzem?

Jedzenie owoców już jedna kiedyś i jednemu proponowała?, poszli z Raju! O nie, nie 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Nic w temacie wiersza nie przeczytam? Uparta jesteś drastycznie 

 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wszystko się zgadza. W zasadzie w każdym punkcie obecnego komentarza.

 

To prawda, miło autorowi doprecyzować tekst, tym bardziej jak jest niezbyt oczywisty. Czasem mam wrażenie - że didaskalia u  mnie są koniecznością.

 

Moje liczne metafory są mają co prawda celowe i merytoryczne uzasadnienia, ale nie wszystko co autor ma na myśli dociera do nawet najambitniejszego i asertywnego czytelnika, bo po prostu różnie reagujemy i rozumiemy twórczość, rozliczne są alternatywy dla przykładowych analiz i inne mamy podglebie świadomości, - my czyli WSZYSCY AUTORZY, 

 

dlatego miło spotkać kogoś TAKIEGO JAK TY, KAMO, kogoś kto drąży tekst i ma wolę, oraz chęci czyli  motywacie by to ogarnąć.

 

Za to Wielki Szacun z mojej strony. I żółwik koleżeński przy okazji  

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Arystoteleska Tereska kopnęła mnie przed chwilką w cztery litery, mam nie odpisywać! 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Tomasz Kucina Twój wyjaśniający komentarz pomógł mi znacznie przebrnąć przez metafory matematyczne. Tego nie bylam w stanie ugryźć. 

Podziwiam Twoje wiersze za ich poziom skomplikowania. Choć przy odrobinie wysiłku... ten tekst również mi się spodobał.

Przemawia do mnie lad i porządek, i sztuka klasyczna. Ta współczesna zazwyczaj do mnie nie dociera. Jej poziom abstrakcji mija się z moim pojmowaniem o lata świetlne. 

Filozofia negacji nie tylko w sztuce, przewrotnosc i odwracanie wszystkiego na zadnią stronę, rzeczywiście nie sprzyja zrozumieniu, porozumieniu,  komunikacji.

Pozdrawiam :)

 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Super. Wcale się nie dziwię. Dla mnie sztuka jest troszkę matematyką, ze względu na styl, jest przecież lingwistyka matematyczna – jako dział językoznawstwa, gdzie używa się kodów i metodologii ścisle matematycznych. Ścisłe wnioski i założenia mogą też dotyczyć metafor i środków poetyckiego wymiarowania. Wielu filozofów było matematykami, tu w wierszu mamy te skojarzeniowe porównania:

 

delta → litera grecka → więc → mitologia → trójkąt → laplasjan → piramida → historia → ciągłość → ale i... → delta rzeki → trójkąt jako → symbol masonerii → więc → wiedza → rozum – komunikacja → porozumienie... albo --> trójkąt obyczajowy, małżeński, --> zdrada --> ewentualnie --> znak różniczki --> róznicowanie --> różnice w sztuce --> w konsekwencji --> poróżnienia cywilizacyjne, itd., dowolnie jak sobie potrafimy pokojarzyć te alegorie.

 

Komforemna płaszczyzna -->konformalna -->przestrzeń → transformacja → odległośc → mapa → stała odległość → lokodrom, itd.,.

 

Świetnie, i dziękuję!

 

Zgada się, klasyczna sztuka zasługuje na szacunek. Lubię, szanuję też sztukę nowoczesną i ją doskonale rozumiem, lecz bez szacunku dla klasyki nawet awangardową sztukę trudno zrozumieć. A i sarknąć czasem trzeba, wszystko można – ale jeżeli uznaje się te funkcje komunikatywne sztuki, a nie sztuki używa jako aberracji zbiorowej. I wytrycha.

 

O tym jest mój tekst. To nie jest utwór w kontrze do kogokolwiek, ja nie klasyfikuję ludzi oraz ich poglądów, rozumienia świata, upraszam tylko o zachowanie komunikacji w sztuce a nie hejt i agresywność postaw artystycznych. Proste zasady – logiczna cywilizacja. Zresztą to tylko jeden tekst i pewnie gdyby nie koleżanka …. @Kama Nagrodzka , nie musiałbym tego teraz szerzej analizować.

 

Tak wyszło. TO NIE JEST WIERSZ POLITYCZY, I TO CHCIAŁBYM TU PODKREŚLIĆ. Nie odnosi się do takich perspektyw – w ogóle.

 

Taki mamy świat, to jest problem globalny. Świat jest wielopłaszczyznowy i dobrze. Zawsze rozumiałem różne i alternatywne oblicza sztuki – nawet mega amoralne, ale jak nawet i w tych brakuje komunikacji, dialogu a jest – zgiełk i zgrzyt - to wtedy mamy jarmark a nie sztukę. I szkoda, że tak to wygląda,

 

Arystotelesowski konstrukt cywilizacji gubi geny.

 

Pozdrawiam 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Nadzieja to błyskotka, która wabi umysł do krainy świecidełek, a tam wszystko się błyszczy niespełnieniem, lecz bez tej ułudy wszystkie świecidełka straciłyby kolory. ;)
    • Kolejne wyście do klubu z mym dobrym ziomem  Nasze motto to ,,Dobra zabawa"  Wygraliśmy los na loterii, bądźmy jak vipy  Czym dłużej się pije tym mniej trzeba rozumieć  Czas postawić na tym własne dłonie 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Zależy jak się na to zapatrywać. Każdy dzień jest inny i co człowiek to inne okoliczności.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję.       Wklej sobie jeszcze interpretację Al, bo akurat pod moim wierszem jej tym razem chyba nie było w komentarzu.   Jasne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Rozbierzemy to na kawałki.  Ten wiersz to portret żmii zygzakowatej. *Zwrotka 1: Kolor* > *Aksamitnie czarna, lśniąca*   > *czerń głęboka aż po brzuszek.*   *O co chodzi:* Żmija jest cała czarna. "Aksamitnie" = jak aksamit, czyli gładka i matowa ale błyszcząca. "Aż po brzuszek" = nawet brzuch ma czarny. Czasem są brązowe, ale ta jest całkiem czarna. *Zwrotka 2: Brak uszu i księżyców* > *Półksiężyców się nie spotka*   > *na jej skórze ani uszek.* *O co chodzi:* Autorka mówi czego żmija NIE ma.   "Uszek" = żmije nie mają uszu zewnętrznych.   "Półksiężyców" = u niektórych węży są plamki w kształcie półksiężyca na głowie. Ta ich nie ma. Jest całkiem czarna. *Zwrotka 3: Głowa i język* > *W trójkąt głowa się odcina,*   > *czarny język — ruch — wysuwa.* *O co chodzi:* To 2 znaki rozpoznawcze żmii.   "Głowa w trójkąt" = żmije mają szeroką, trójkątną głowę, inną niż inne polskie węże.   "Czarny język wysuwa" = sprawdza zapach w powietrzu. I jest czarny. *Zwrotka 4: Zygzak i oczy* > *Zygzak pomógłby odróżnić*   > *ją i gdyby nas dzieliła*   > *choćby szyba — kształt jej źrenic.* *O co chodzi:*   "Zygzak" = na grzbiecie ma ciemny zygzak. Po tym najłatwiej ją poznać.   "Kształt jej źrenic" = żmija ma pionowe źrenice jak u kota. Inne nasze węże mają okrągłe. Nawet przez szybę byś ją poznała. *Zwrotka 5: Zakończenie* > *Lepiej będzie jej daleko.*   > *Gdzie daleko jest — ktoś spyta?*   > *Czy zagraża coś tym miejscom,*   > *w dawnym lesie wciąż jest dziko?* *O co chodzi:* Tu się zmienia ton.   Autorka mówi: "Niech ona będzie daleko od ludzi, dla jej bezpieczeństwa".   I martwi się: "Czy w lesie jest jeszcze dla niej miejsce? Czy las jest jeszcze dziki?"   Czyli to też wiersz o tym, że dzikie zwierzęta tracą domy. --- *Na skróty:* To instrukcja "jak rozpoznać żmiję" + prośba "zostawcie ją w spokoju w lesie". Która zwrotka była dla Ciebie najtrudniejsza? Mogę ją wytłumaczyć jeszcze prościej :) .         . Dziękuję.       Wklej sobie jeszcze interpretację Al, bo akurat pod moim wierszem jej tym razem chyba nie było w komentarzu.   Jasne Rozbierzemy to na kawałki.  Ten wiersz to portret żmii zygzakowatej. *Zwrotka 1: Kolor* > *Aksamitnie czarna, lśniąca*   > *czerń głęboka aż po brzuszek.*   *O co chodzi:* Żmija jest cała czarna. "Aksamitnie" = jak aksamit, czyli gładka i matowa ale błyszcząca. "Aż po brzuszek" = nawet brzuch ma czarny. Czasem są brązowe, ale ta jest całkiem czarna. *Zwrotka 2: Brak uszu i księżyców* > *Półksiężyców się nie spotka*   > *na jej skórze ani uszek.* *O co chodzi:* Autorka mówi czego żmija NIE ma.   "Uszek" = żmije nie mają uszu zewnętrznych.   "Półksiężyców" = u niektórych węży są plamki w kształcie półksiężyca na głowie. Ta ich nie ma. Jest całkiem czarna. *Zwrotka 3: Głowa i język* > *W trójkąt głowa się odcina,*   > *czarny język — ruch — wysuwa.* *O co chodzi:* To 2 znaki rozpoznawcze żmii.   "Głowa w trójkąt" = żmije mają szeroką, trójkątną głowę, inną niż inne polskie węże.   "Czarny język wysuwa" = sprawdza zapach w powietrzu. I jest czarny. *Zwrotka 4: Zygzak i oczy* > *Zygzak pomógłby odróżnić*   > *ją i gdyby nas dzieliła*   > *choćby szyba — kształt jej źrenic.* *O co chodzi:*   "Zygzak" = na grzbiecie ma ciemny zygzak. Po tym najłatwiej ją poznać.   "Kształt jej źrenic" = żmija ma pionowe źrenice jak u kota. Inne nasze węże mają okrągłe. Nawet przez szybę byś ją poznała. *Zwrotka 5: Zakończenie* > *Lepiej będzie jej daleko.*   > *Gdzie daleko jest — ktoś spyta?*   > *Czy zagraża coś tym miejscom,*   > *w dawnym lesie wciąż jest dziko?* *O co chodzi:* Tu się zmienia ton.   Autorka mówi: "Niech ona będzie daleko od ludzi, dla jej bezpieczeństwa".   I martwi się: "Czy w lesie jest jeszcze dla niej miejsce? Czy las jest jeszcze dziki?"   Czyli to też wiersz o tym, że dzikie zwierzęta tracą domy. --- *Na skróty:* To instrukcja "jak rozpoznać żmiję" + prośba "zostawcie ją w spokoju w lesie". Która zwrotka była dla Ciebie najtrudniejsza? Mogę ją wytłumaczyć jeszcze prościej :) .         . Tak, to ta sama żmija zygzakowata, ale wiersz jest dłuższy i ma już całą historię w środku Ta dodatkowa część zmienia wszystko. Z samego opisu robi się opowiadanie. *O czym jest cały, dłuższy wiersz:* *1. Część 1: Portret żmii*  To dokładnie to co wcześniej. Opis jak wygląda: czarna, głowa w trójkąt, zygzak, pionowe źrenice. "Czarna dama" = tak poetycko nazywa żmiję. *2. Część 2: "Czarna dama z czarną damą"*  > *Czarna dama z czarną damą*   > *mogłaby zapewne mieszkać.*   > *Żyłoby się im tak samo,*   > *straszak żmii, nie pociesza.* *O co chodzi:* "Czarna dama" to żmija. Druga "czarna dama" to prawdopodobnie wdowa w czerni. Autorka porównuje je. Obie są czarne, obie są się boją, obie żyją "na uboczu". I mówi: żmija nikomu nie straszy na złość. "Straszak żmii nie pociesza" = nawet jak ją odstraszasz to jej to nie pomaga. *3. Część 3: Akcja - ktoś łapie żmiję* > *Pan ogniowy złapał bosak*   > *i odłowił leśną piękność.*   > *Trzeba żmiję uratować.*   > *Dzielny człowiek, jako żywo.* *O co chodzi:* "Pan ogniowy" = strażak. "Bosak" = taki hak strażacki.   Ktoś znalazł żmiję i wezwał straż. Strażak ją złapał żeby "uratować". Żeby jej i ludziom krzywdy nie było. I autor mówi "Dzielny człowiek". *4. Część 4: Pytanie na koniec* > *— Ty rozróżniasz, kogo kąsasz..?* *O co chodzi:* To najważniejsze. Autorka pyta żmiję.   "Czy ty wiesz kogo kąsasz? Czy kąsasz tylko jak musisz się bronić?"   To pytanie do żmii, ale tak naprawdę do ludzi. Czy my rozróżniamy kogo krzywdzimy? Czy zabijamy ze strachu, a nie z potrzeby? *Wniosek całego wiersza:* To już nie jest tylko opis. To jest wiersz o *strachu i szacunku*.   1.  Najpierw się boimy i chcemy "odłowić" to co inne. 2.  Potem ktoś mądry "ratuje" zamiast zabijać. 3.  I na końcu pytanie: a może to my jesteśmy problemem, nie żmija? Zrobiło się z tego wiersz o tym żeby nie zabijać ze strachu i żeby rozumieć przyrodę. Piękny i mądry tekst.  Chcesz żebym Ci rozpisała też te nowe zwrotki słowo po słowie?
    • @LessLove piękni są Rabini, jak się modlą, zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...