Dekaos Dondi Opublikowano 3 Czerwca 2021 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2021 srebrzysta poświata uchyla drzwi do szarego świata blisko przepaści idzie człowiek ominął wiele drogowskazów by nie zgubić drogi podeszwy kołyszą wędrowcem tracą przyczepność gwiazdki śniegu siadają na oczach on na nicości chwytają go białe skrzydła podąża dalej wlokąc ciężar za sobą upada znowu wisi na rękach w prześwicie przeznaczenia dłonie spychają ciało na dno przepaści gdzie pośród stosu zwłok leży kolejne ciało anioła kikuty skrzydeł chłoną obraz strony księżyca 1
puszczyk Opublikowano 3 Czerwca 2021 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2021 Czytałem zdecydowanie lepsze, Twoje wiersze. Tylko zanucić "Cień wielkiej góry".
Dekaos Dondi Opublikowano 4 Czerwca 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2021 @puszczyk Puszczyku↔Dzięki:)↔Z długością cieni, to różnie. Nie wszystko zależy jeno od wielkości góry. Jeszcze ważne, jaki ma układ ze Słońcem. Czy lśni wysoko, czy nisko→za:))↔Pozdrawiam:) @Gosława Gosława↔Dzięki:)↔Mnie czasami się nie podobają własne teksty, bom roztropny nieraz. Nie chce spocząć na laurach lub choćby, liściu bobkowatym:)) Też Pozdrawiam, jakom żyw jeszcze :))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się