Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chyba się boisz latać samolotami? mi się kręciło w głowie, jak tylko patrzyłam w dół i widziałam morze czy ziemię. piękny zachód słońca z góry, słońce było czerwone i widziałam moment zetknięcia się:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Oczywiście, że nie mam lęku wysokości. Nigdy nie miałem, zawsze prace na dachu własnej posesji wykonywałem sam, głównie to monaż anten.

 

Akrofobia podobno może być cechą przejmowaną po rodzicach, gdy rodzic panikuje na "wyższym pułapie" dziecko obserwując uczy  się tych zachowań.

 

Ale to tylko teoria..

 

Mamusi na dachu nigdy nie widziałem, a ojciec lubił spoglądać do góry. Miał niesamowitego cela. Potrafił przy użyciu kamienia strącić butelkę ze słupka ogrodzeniowego z odległości powiedzmy 15-20 metrów rzucając ręką kamień. Nigdy nikt mu w tym nie dorównywał.

 

... a zerkał w górę, ze względu na umiejętności, był w wojsku dalmiercą.

 

Strącali balony które ciągnęły za sobą samoloty latające nad morzem w Wicku morskim.

 

Wtedy nie było jakiejś wypaśnej komputeryzacji tylko robili to manualnie przy użyciu optycznych urządzeń, za wzorowe manewry dostał nawet przepustkę na urlop. Opowiadał, mnie na świecie jeszcze nie było.

 

Tak że zero akrofobii w otoczeniu.

 

Dlaczego pytasz? Nigdzie się nie wybieram, nigdzie z tobą nie polecę; hahaha☺ 

Opublikowano

@Tomasz Kucina to jesteś szczęściarzem, ja w sumie też, miałam beztroskie życie i mam teraz też, ale jestem odpowiedzialna, kocham Boga, tych aniołów, którzy nade mną czuwają. miałam jakieś przebłyski Boga na wyspie, ale myślami byłam na tej wyspie. to była piękna nostalgia. byłam w cudnym miejscu i chciałabym tam kiedyś wrócić. Majorka jest bardzo droga, dobrze, że miałam dobry hotel, bo wszystko jest bardzo drogie. to nie są ceny dla nas. u nas też nie jest łatwo. trzeba mieć oczy szeroko otwarte. kiedyś była fajne życie, dlatego Twój tata sobie organizował takie zabawy, bo co robić na wsi:) pisz o tym wiersze, to może być ładna historia, chętnie poczytam o Tobie:) jakie wiersze lubię, każde, gdy są ładne, mieliśmy podobne dzieciństwo.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 Wszystko się zgadza, z jednym wyjątkiem: nie wiedziałem, że rzucanie kamieniami do butelek kojarzy ci się z wsią?

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Moi dziadkowie pochodzą ze wsi, rodzice nie. 

A to Wicko o którym mowa --> to był i chyba jest do dziś poligon Sił Powietrznych, prawda to jest osada, trudno żeby huczne manewry organizowane były w miastach albo tuż obok, tam prowadzili ćwiczenia wojskowe.

 

To dawne czasy, innego zupełnie pokolenia, niepotrzebnie rzeczywiście tu dokonałem tej dygresji do czasów rodziców, tak mi się pokojarzyło z tym lotem samolotem i twoim pytaniem o samoloty.

 

Dziś mega nieczasowy jestem to i więc odpowiadam niewczasie. Zresztą przerwę miałem sobie zrobić od was, jednak komentarze się nie kończą  

 

Tak Boga znaleźć można wszędzie nawet na "drogiej" Majorce.

 

A widzisz? Zanim jeszcze wyjechałaś pisaliśmy, a mówiłem wtedy: w polskie góry zrób wypad albo nad polskie morze jedź, daj zarobić polskim kurortom. Wybrałaś inaczej. Ło tam dwa dni, z torbami nie pójdziesz, a kolejny długi weekend pójdziesz może po rozum do głowy, i jakieś elementarne poczucie tożsamości zadziała.

 

Pozdrawiam Valerio

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Kto ciebie znowu oskubał i dlaczego? Jak tak dobrze na Majorce, to trzeba było tam zostać

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Już mi nie pisz, że w Polsce zaniżone pułapy i standardy życia obowiązują?

 

Jak ktoś przykładowo jest snobem (ogólna konstatacja nie dotyczy ciebie) i lubi wydać więcej niż mniej to nie powinien po fakcie narzekać, że drogo i nie na naszą kieszeń.

 

Te rzeczone "niuanse" kosztują. Co innego gdy ktoś ma kaprys albo potrzebę zobaczenia kawałka świata. Wtedy ok i jak najbardziej. 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

na nie narzekam, zapłaciłam tyle, ile mogłam zapłacić. dzisiaj mnie oszukali, Polacy to cwaniacy i tacy sobie żyją jak chcą, ale z ludźmi się nie liczą. stawiają ludzi przed faktem dokonanym, Hiszpanie jednak są inni, bardziej uczciwi. kwestia zachodu. załóżmy, że jesteś bogaty, to łatwo ci się pisze. utrzymujesz się na koszt dziewczyny, dlatego tak trudno Ci od niej odejść, a jej nie kochasz.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Polacy tacy cwaniacy że nawet z planu Marshalla nie skorzystali i dlatego musieli przez dekady cwaniakować. A gen Franco gdzieś w innym wymiarze --> ma niezły ubaw czytając twoje posty

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie chcę narażać ciebie na koszty, skoro mojej wykoncypowanej dziewczynie nawtykałaś ☺

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Valerio? Jak czegoś nie wiesz, a  nie wiesz, to po prostu nie buduj do tego czegoś kontekstów.

 

Nie muszę, nie chcę nikomu, także tobie opowiadać tu o moim życiu prywatnym i partnerskim.

 

Tyle że wiesz że jestem preferencyjnie heteroseksualny -->powinno ci wystarczyć. To i tak o jedną informację za dużo.

 

Przecież do chol...ry niedawno pod moim innym i poprzednim tekstem o tym ciebie precyzyjnie informowałem? 

 

Jak możesz pisać że ja żyję na koszt dziewczyny, to  kompletny absurd.

 

Ostatnio pisałem: tu cytuję dokładnie o: -->"kumpeli i jej psie" - ty oczywiście ubrałaś to we własne wyobrażenia. Nie mam na to wpływu, ale w tej chwili posuwasz się o krok za daleko, pisałem także i pod tym już tekstem, że portal poetycki traktuję jako miejsce dyskusji nad twórczością a nie jako biuro matrymonialne czy portal randkowy, ty widzę dążysz ewidentnie do tego, aby ten most wzajemnej komunikacji zawalić. I w końcu ci się to uda.

 

Ja też mam granice wytrzymałości. 

Opublikowano

@Tomasz Kucina Wiersz pomysłowy, a te lekkie rymy, jakby przypadkowe, podkręcają tempo czytania, a co za tym wizualizacji wcieleń Atlantydy. Jest przekornie i z pokłonem w stronę Szymborskiej - bardzo fajnie. Pozdrawiam. 

ps. przez komentarze nie sposób mi przebrnąć - za dużo, przepraszam!

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję Wróżko. Tak, lekko podrymowałem treść. W formule rymu nieregularnego a tekst też jest świadomie multizgłoskowcem. Tyle takich precyzyjnych zgłoskowców się napisało, a nawet tautogramów zgłoskowych i podrymowanych, że pracę z tym wierszem miło wspominam i jego korekty. 

 

Oczywiście

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To można a nawet należy puścić kantem, komentarze didaskalia nie są obowiązkowe ☺ 

 

Dzięks. Pozdrawiam ❤

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie jestem aż taki świadomy warsztatowo Wróżeńko, ale się staram

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  Tutaj faktycznie takie bardziej poukładane teksty publikuję.

 

Masz racje warsztat ma znaczenie, ale np. przykładowy choćby  "tautogram", podrymowany i warsztatowo wymuskany, można przecież "ubrać" w bardziej frywolną treść ?☺

 

Ponieważ ty jesteś równa dziewczyna  z poczuciem humoru i z dystansem do życia to: -->  wrzucę ci niżej taki mniej ułożony tekścik, może na stonę główną z wierszami by nie wypadało, ale tu w naszej subiektywnej dyskusji można, więc wrzucam.

 

I miłej zabawy życzę Elfiku :

 

Tomasz Kucina

Seksapilne serialistki-


Szorstki Student Słodki Spawacz
Sztuką Seksu Sztywno Stawać
Skore Siudry Skoro Starte
Straszą Samców Samogwałtem
Szajba! Słabość! Surrealizm!
Syntetycznie w Szkolnej Sali
Sprzeciwiajmy Się Spawaczom
Seks – Sam w Sobie – Syfizator
Sporą Sztuką Skrywać Syfa
Syndrom Strusia i Syzyfa
Spisek Snoba Stajnia Sterczy
Szminka Szynka Szlafrok -z- Serca
Samozapał Sam Się Skarci
Sens Szmuglować Sprycik Samczy
Szkoła – Sala – Samowola
Szybka Siksa Śpiewa Sto – lat
Szarmanckiemu Studentowi
Sutki Same Sterczą – Sobie
Spadochronu Spodnie Spuścić
Słodkie Szczapy – Szatan Skusi
Serce Skacze Samoistnie
Seksapilnej Serialistce
Sektor Sensualnej Skruchy
Seks Syndromem Szczwanej Sztuki
Smarkacz Stresogennie Sapie
Sprytną Ściska – Siksę – Srakę
Separatystyczny Szał
Sik Samosąd Szybki Strzał
Śmiało Stadnie Stawaj w Szyku
Szanujący Się – Samczyku
Smalcze Sadło Szkoda Sperm
Śmierdzi Stęchło – Smród & Ser
Stop – Spelunom Sutenerom
Seksmagicznym Sprośnym Scenom
Strach Stodoła Słoma Skóra
Szelek Skarpet Szybka Spóła
Szoking – Sterroryzowana Szpada
Smyczkiem Smyrgnąć Szparkę – Spadaj!
Społeczeństwo Satanistów
Seksgenicznych Serwilistów
Stale Szuka Służalczości
Seks Symbolem Scen Sytości
Sangwiniczki Słodko Syczą
Sprowadzajcie Sam Silikon!
Skok w Solarium Szczypie Sutek
Spontanicznie Spalmy Skórę!
Sabotujmy Stary Szkielet
Szmal – Se – Śmierdzi” Słychać Szelest
Somatyczny Streśćmy Szok
Szparek System Syty Sok
Symulacja Szpan Szmuglera
Synkretyczna Stratosfera
Sarkastycznie Serfujecie
Sprytnie w Sieci – Szusujecie
Stęchli Starzy Sybaryci
Studiujący Smętni Skryci
Spółkujecie Stale – Społem
Sieć Szokuje Skąpym Strojem
Sztuki – Seksualnej Sedno
Szogun Szpadę Szczerbi Setną
Spije Szyje spije sake
Samograju – Spocisz -w- Szafie
Szumią Struny Śpiew Syreny
Słowik Stuka Słaby Senny
Smok szaleje Śpiew Stryjenki
Skręt & Speed – Surowość Szczęki
Serce Szefa Skusić w Szalu
Stracić Seta – Skraść Subaru
Szampan Słoik & Sobota
Srebro Szlafrok Starsza Szprota
Symbolicznej Striptizerce
Skrzecząc Spazmem Skacze Serce
Starowiercza Sprośna -Sekta
Seksualny Śpiewa Spektakl
Senior Student Szwaczka Szef
Szwenio Stylka Swatka Shrek

Opublikowano (edytowane)

@GrumpyElf Gdyby tekst "Seksapilne serialistki" mocno szokował i gdybyś nie życzyła sobie, by stał w naszej dyskusji - NAPISZ! Wtedy usunę wiersz z naszych komentarzy.

 

Treść nie dotyczy absolutnie nikogo z portalu, to stary mój wiersz.

 

...a wrzuciłem go tylko by pokazać ten mój mniej poprawny a bardziej dizajnerski stosunek do słowa i treści traktujący język jako przedmiot codziennego użytku ☺

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

lingwistyczny absurd, choć formuła tautogramu jest dość patetyczna, jako tautogramy ("wiersze na jedną literkę") dopieszczano często utwory panegiryczne - takie pochwalne, także apoteozy.

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Tomasz Kucina Genialne :))) Ile czasu zajęło Ci tworzenie? Wrócę jeszcze poczytać! Chyba zrobię odczyt na głos mojemu gangowi tutaj, oni zawsze są w szoku jak język polski potrafi wybrzmiewać - przy tym, jestem tym bardziej ciekawa reakcji. Szkoda, że nie zrozumieją, ale będzie zabawnie, a ja będę dumna, że "znam" Autora. Dzięki, że się podzieliłeś :) 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Fakt. Zakręcony to tekst jak literka"s", chciałem pokazać odrobinkę innej swojej twórczości.

 

Wywiązała się tutaj dyskusja o "warsztacie" i świadomie poprawnych tekstach. Tu pokazałem ciekawe myślę formatowanie a mianowicie --> użycie lingwistycznej żargonowej treści w dość konwencjonalnej wykwintnej kompozycji z rymami. 

 

Nie przenoszę do pakietu moich oficjalnych utworów bo utwór nieco kontrowersyjny jest, choć nie łamie drastycznie konwenansów społecznych. Żeby wszyscy byli tak "dyplomatyczni" - sztuka byłaby angelologią

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję za wsparcie i łagodny stosunek do autora  

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Piszę te wersy dla Was
      Każdy jest najlepszy ale paradoks życia sprawia, że tyle samo zła co dobra w nas. 
      Zapamietasz Nas, pokolenie wysłuchało co podświadomości lodowa góra ukryła pod powierzchnią fal morza.
      Zimna pustynia arktyki i podróż w stronę horyzontu, banita opusza stada brać by na samobójczej misji zamienić lód na kosmicznej próżni jeszcze większy chłód i brak gwiazd wokół które życiodajne ciepło chcą nam dać i w kolory ubrać dla Nas świat.
      To dla Was wszystko, to tylko moje litery, ułożone spółgłoskami w słowa, które w szaleństwie nazwanym dnem przyszło mi bezczelnie i niestety Wam podarować, mieć anioła, który brał co diabeł opętany w wersów kilka ubrał i w nieświadomości nawet nie przemyśłał, dziw brał ale uszy zatkał na własne krzyki skrzeczącego głosu z gardła które mu służy chyba jedynie tylko by łykać flaszka i flaszka mocne twarde trunki aż do dna za ostatni hajs, nie zapracowany ze swojego tronu który dostał by złorzeczyczyć temu który na srebrnej tacy podał mu widelec którym najpierw karmił a potem ostry nóż którym zabił brać i braci jakimi ich chciał mieć jak kosz pomarańczy mu podarowanych których na stole nie zauważył w złotym czepku który mu spadł na oczy i zamknął wzrok tak że tylko własny nos tam widział z czubkiem którym się stawał z kolejną flaszką za pieniądz wyżebrany lub ukradziony bo nie ma w nim kołaczy do pracy. Niezrozumiał nic z życia, którym szedł jak w ciemny las z tą czapką którą niewiadomo czemu urodzony Bóg go wybrał na los jak banany są tacy wiecie dziecie które ma lepiej a niewdzięcznie umie tylko być dla siebie bez wdzięczności i pokory wobec chamów którymi ich nazwał a życie mu z górki obaj w miłości dla jego jestejstwa przyszło stworzyć. 
      Ludzie są chorzy niby wszyscy tylko niezdiagnozowani, chcieliby każdego dziś leczyć tabletkami psychiatrzy byśmy byli posłusznie na smyczy w kagańcach posłusznie poddani.
      Nowy porządek świata. Oni mogą samolotami latać dla nas zielony ład i ograniczenie w cenie diesla i benzyny. Bunt zabity przez ich (Ich z dużej litery bo to nazwa własna tych iluminantów winnych nam spokój i miłość raj na ziemi i wymiatanie ludzi tego świata (światu ale wyrzygana mi w mgle licencja poetica pozwala mi przekręcić słowo albo słowa zmyślać (osobowość ksobna może to nie moja osoba zadedykowana tam nie wiem już sam (dziś nic nie wiem) (czwarty nawias liczę tym razem po piątym zamknę choć nie mam pomysłu co w nim wpisać podpowiedź by się przydała ale w samotności sięgam dna jak dna flaszki i dna jak upadam (według demokratycznego osądu ludzkości ale jednak się przydało to szaleństwo czasem nawet jako bandaż (ha mam piąty nawias myślę i się dzielę tym i piszę w szóstym niestety (może koniec tych w nawiasach dygresji) (po siódmym miałem skończyć bo to blisko Boskości w matematycznej interpretacji Biblijnej narracji) (ale skońćze po ósmym który nie wiem jak się interpretuje jak cztery któtre znaczy śmierć jak u Wieszcza cztery i cztery bo dwa razy zabije) (i zabiłem) (wiem dziewięć) (i dziesieść będzie bo jeszcze myślę że interpunkcję miałem w dupie i nie zamykałęm nawiasów otwieranych a może tak się nie robi nie wiem) (grafomani we mnie wiem piszę by pisać wyżyję się na tle białego tła na forum w internetach ściana tekstu żaden ze mnie pisarz żaden dziś poeta po prostu klikam te litery jak małpa i powstają teksty jak ta ściana która przeraża która oznacza szaleństwo, miałem nie robić tego więcej ale skasowany ef be i insta nic nie dał znalazłęm fora jak socjal media gdzie się piszą wiersze z prawdziwego zdarzenia a nie moje rymowane bardziej lub mniej teksty do czego się jutro nie będe chciał sam przed sobą przyznać i wstydem się spalę żem to wysłał w świat) (ale o czym to ja, jaka była główna myśl, trzeba wrócić myśle sobie przed pierwszzy nawias i nie wiem sam czy po tym chyba dwunastym już do zamknięcia chaosu dygresji nie do przełknięcia oczyma przez czytelnika którego wiem że tu ni ma i nie będzie bo skazany na zapomnienie jak w wizji mistycznej na substancji otwirajającej świat na ten niematerialny na codzień schowany gdzie został mi los pokazany grubasa klikającego w klawiaturę przez życie przechodzącego bez ruchu i bez rozejrzenia się by umrzeć w ogniu słońca bez sensu żył i niezauważony znikł samsara go wyrzuca ale to kara a nie nagorda na ciemnej materii zimnej drodze skończy się jego los tam a to ja bo to moja głowa i na własnych oczach to zobaczyłem a wszystko co widzę dotyczy mnie a wszystko co słyszę mnie dotyczy a świat jakim jest jakim się go widzi to tylko ty w tym to tylko ja widzę świat który goni hajs i pogrąża się w dramatach jak widzi smutek i zło, rój szerszeni zauważam w cywilizacjach jak nasza a to w senniku oznacza wroga (chyba) (i chyba był to trzynbasty nawiast a ten jest czternasty wracam do tego co mówił dwunasty a potem czas wrócić na początek gdzie otworzyłem pierwsze nawiasy (pierwszy nawias ale do ryma myśla mi się tak układać przyszła więc ryma żem ja napisał nie w myśl języka którym żem zaczął władać od rodziców nauczon gdziem urodzon jako Polak za co wdzięczni powinni być czytający wierszów wersów przekaz metafor mgłów rozwiewających umięjący poeci i interpretatorzy bo to język najlepszy do skłądania w rymy metaforów i przekazów dla pokoleń zapowiedzianych przez wieszczów bytów podróżnych wbrew linii śmiertelnych niewybranych dla 27 skrzydlatych z armii Boskiej Trójcy dających możliwości wbrew uczynkom ich i ich podłości piękność nad piękności (a za to co uczynił niech szczerznie w bezimmienym grobie no może z tabliczką tu spoczywa pojeb) (i przestałęm liczyć nawiasy i tylko pamiętam że miałęm wrócić z zapowiedzianych słow do tego co przed pierwszym a potem przed dwunastym ale chuj z tym) (niby ludzie inteligentni mają skłonność do używania przekleństw ale mi się wydaje (a tam mi się to może wydawać a to pewno nieprawda ja kłamca najgorszy zły dla Ciebie CIebie i świata byt) że jednak inteligentniejsze jest powstrzymać się od rzucania kurew i chujów pojebanych popierdolców ze słów nawet w przypadkach najgorszych napotkanych przeszkód zazwyczaj z ludzkich słów myśli i czynów wobec nas)))))))))))))) (to za mało nawiasów ale kto wie ile ich było może ktoś policzy ale nie ma tu odbiorców dla moich szaleńćzych słów wieć cóż wracam do tego co na początku)
      To dla Was
      Pamiętając o paradoksie naszego miasta wiedz że mieszka w nas anioł ale na wadze stojąc równoważy go ciężar diabła na szali 
      Wiem to szaleństwo ale tramwaje i autobusy jeżdżą tu jak chaos bez rozkładu jednocześnie przywożąc pasażerów na miejsce na czas i na miejsce (że się powtórze ale obiecuje jednej nawias i wracam do tego co dla Was)
      Spokój w oku cyklony choć w około wszystko lata jak chaos ponad definicję chaosu
      To jest w nas
      Słońce które daje życie, ciepłem promieni osiem minut drogi stąd w największej prędkości znanej w cyfrach ludzkośći na dziś i w odwrotnej drodze by zabrać życie i kolory które pryzmatem rozbitego w granicy atmosfery naszej Planet Ziemi Matki (nie jedynej wbrew przeszłości która dopiero niby ma być dla pewnych, n ie jedynej matki za co wybacz mi która była przy mnie zanim pierwszy oddech przyszedł, karmiącej i trwającej mi spokojem oceanicznej jedności zanim pierwszy krzyk i płacz i męki dla jej poświęcenia która wciąż jest przy mnie co nie jest dla mnie wbrew czynom i braku słowa Kocham którego się boje moim bez znaczenia (kończę nawias i wracam do Was)
      Gai której odległość od gwiazdy w centrum układu siedmiu czy tam ośmiu planet w tej Galaktyce na Drodze Mlekiem (i miodem oby Wam płynącej) usłanej 
      Gai której czas i miejsce we wszechświecie zauważ dało wyjątek wobec tego co wiemy o kosmosie, wyjątek cudem zauważ jest jakim jest człowiek
      Was pozdrawiam ludzie w tym momencie i zachwyciłbym się życiem gdybym nie był kim jestem kto je niszczył strachem i złem

      Anioł na przeciwwadze diabła może zrezygnować i zostawić miejsce dla kogoś kogo nazwiesz osobą jaka jest podła
      Jesteś miastem w którym rządzi paradoks pamiętaj
      Wszystko ma swój początek w jednym miejscu 
      Jak od jednego słowa 
      Jak od jednej liczby 
      Jak jedność która jest w Trzech Osobach która mogła zachwycić się Sobą i na tym pozostać a jednak postanowiła wykorzystać moc i tchnąć wszystko byś się znalazł, byśmy się znaleźli tu i teraz
      Jest jeden punkt wyjścia dla wszystko co na przeciwnych stronach 
      Dobro i zło wyszło z jednego miejsca więc tworzy jedność jak Yin i Yang tylko bardziej bo czerń i biel zanim powstały były jednym kolorem 
      Dla nas niezrozumiałym
      Jak miłość i strach które pozornie są sobie obce tworzyły jedną całość co może być niezrozumiałe jak jest dla mnie
      Jak czas który nie istniał a potem zaczął zmierzać ku granicom nieskończonym
      A musiałobyć coś wcześniej przecież
      I ten byt jest nie do pomyślenia dla nas jak coś może trwać bez początku i końca i jeszcze się rozszerzać
      Wpadnij w zachwyt pod kopułą nieba 
      Pod opieką słońca
      Pod okiem księżyca i odległych gwiazd ułożonych w horoskopy 
      Pod opieką się miej samego siebie
      I miej innych za tych którzy opieką obdarzeni przez Ciebie będzie Ci oddane w szczęściu niepoznanym jeszcze
      O czym ja pieprze
      Bluźnię
      Mieszam Boga z Diabłem
      Chcę by drugie przyjście Syna na świat ten skońćzyło się porozumieniem z piekłem na chwałę ludzkich dusz na chwałę życia 
      By nie było walki Jezusa z Szatanem
      Tylko (potocznie ale wybacz rym to rym rymowanie mi dziś na zgubę przyszło choć nie wyszło) żeby zbili sztamę
      By zapowiedziane ponowne przyjście na świat Syna było ku porozumieniu i zjednoczeniu ponownym piekieł z niebiosem
      szatanie zrozum proszę że i Tobie będzie lepiej że i Ciebie Bóg wysłucha w modlitwie choćby najprostszymi słowami to Ci się dotrzeć uda do Jego czekającego ucha
      Wiem że Bóg może wszystko i chce dla swoich istot i dla swojego stworzenia spokoju i szczęścia
      szatanie wróć do nieba
      Nie graj fałszywej nuty na skrzypkach
      Nie nieś sztucznego światła gdzie zimna lampa nie daje ciepła
      Zgaś czarny płomień ogniska
      I zobacz ogień Ducha który rozpala w Nas gdy na słowa hymnu odpowiada czynem nam


      KONIEC
      BARDZO PROSIŁEM BY TAK SIĘ STAŁO

      BY TEN TEKST PRZESTAŁ SIĘ PISAĆ

      I SIĘ UDAŁO

      POSTAWIŁEM SŁOWO KONIEC I OTO

      BARDZO PROSZĘ JAK KOŃCZĘ TO 

      NA ZGUBĘ ZACZĄŁEM POST TEN

      MOŻE GDY SKOŃĆZĘ TO...

       

      PS

      TO MIAŁO BYĆ DLA WAS A JEDYNIE BYŁO DLA MNIE 
      I TO JEDYNIE W TRAKCIE BO POTEM I MI TO NIE DANE BĘDZIE

      CHCIAŁEM BYĆ WSZĘDZIE

      JESTEM NIGDZIE
      NISZCZĘ I ZNIKNĘ JAK ZAPADNĘ SIĘ SAM W SOBIE

      ZABRANE ŚWIATŁO ODDANE TOBIE

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...