Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Patrzę w lustro i co widzę?

Moja twarz mówi mi dziś wszystko

Chciałem kontrolować wiatr, mając tylko żagiel

Myślałem, że tylko dlatego wszystko może się zmienić

 

Dni i noce już nigdy nie będą takie same, jak te, które już przeżyłem

Tkwię gdzieś daleko w samotności, nie mogąc wrócić do portu

W swojej celi między niebem a piekłem

I nie mam nic

 

Tak wiele minęło lat, tyle było różnych wyborów

Tyle zapomnianych ludzkich twarzy...

No cóż, trzeba spojrzeć w niebo

 

Nikt nie jest ideałem - taka jest prawda

Ale to przecież nie dotyczy ani mnie, ani Ciebie

Przepraszałem Cię tysiące razy

Prosiłem daj mi szansę

No i nic nie wyszło,

trzeba się ruszyć, nie patrzeć za siebie, było minęło

 

Wiadomo nie jesteś jedyna na świecie

Ja to wiem, Ty o mnie też tak powiesz

Zadręczamy się tymi myślami

Czy ten smutek nigdy się nie skończy?

Zawsze będziemy myśleli o sobie?

Tylko dlatego, że był czas, kiedy byliśmy dla siebie stworzeni?

I teraz jestem jak armata gotowa do strzału, jak niszczycielski huragan...

Mam się czuć jak huragan? Czuję się jak huragan?

 

 

I co - dziś jesteśmy wolni - tak jak zawsze chcieliśmy?

i to jest koniec...

Ciągle jednak chcę gonić za marzeniami

ciągle chcę odnaleźć smak życia

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • rrose    jeszcze i już rozebrana w sobie cieliście inteligentna we śnie malował ją duchamp   kończył          już rozbudzoną   barbarra   opłukana deszczem onieśmielona dłutem spencera witała się z mężem i całowała wracała dochodząc ponętna precyzyjnie symetryczne odwracając od życia życie  przedstawiają delikatną iluzje            w hotelu art deco jest poręcz              na mount everest
    • @sisy89 dziękuję :) pozdrawiam serdecznie:)
    • Zgubiłem się jak skarpetka w pralce szukam innej pasującej pary wyprany przez uczucia wczorajsze nieustannie odwirowywany   zgubiłem jak klucze od mieszkania za drzwiami ktoś zaczyna mieszkać ciszą zostawia ślad na tęskniących ścianach nie przejmując się przypadkową zgubą    zgubiłem się jak portfel pełen uczuć oddaj mi mnie zapłacę znaleźne razem ze mną do domu bez klucza wróć bądźmy parą nierozłącznych skarpetek
    • Zakochuję się szybciej niż kawa stygnie.   Miłość smakuje kawą, której nigdy nie potrafię wystarczająco posłodzić.    Nie lubię kawy, mówię, stojąc z kubkiem w ręce, który najpierw parzy tylko dłonie.    Zapach? Nieziemski.  Smak? Dla mnie przeciętny.  Fusy? W każdym łyku.  Posmak w ustach? Nie do przeżycia.    Nie lubię kawy - znowu poparzyła mi język.  Chyba nigdy nie nauczę się jej pić. 
    • Link do piosenki:     Masz dużo odwagi – mi jej brakowało Chciałam, a teraz żałuję – tęsknie już Może, gdybyś nie mówił tak mało No cóż… No cóż…   Czyj jesteś? Dlaczego nie tęsknisz? Nie płaczesz? Chciałam powiedzieć – byłam tuż A teraz zgubiłam siebie. Czy wiesz? No cóż… No cóż…   Choć nie jestem jak kwiat o którym marzysz To mam coś z tych stokrotek i róż Wiem, że dokładnie słowa ważysz No cóż… No cóż…   Oddam serce dla Ciebie – mój drogi, mój miły Czy wbijesz w nie naostrzony nóż Tak, aby nigdy w nim kwiaty nie ożyły? No cóż… No cóż…   Kocham Ciebie mimo to – na wieki będę Więc spokój we mnie burz, oj, burz Że sama na nic więcej się nie zdobędę No cóż… No cóż...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...