Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Widziałem panią… — Dlaczego tak krótko?

 

Uchwycony w przelocie błysk szklanych źrenic…Westchnienie wiatru na twarzy…

 

Melancholia

przemijania…

 

 

Widziałem

panią

w urzędzie…

 

Długie włosy splecione w warkocz…

 

Niebieskie

oczy…

 

… lekki chód…

 

Poczułem muśnięcie palców, kiedy podawałem wniosek

o odpis skrócony aktu zgonu mojej matki…

Spięcie mózgowych neuronów wytworzyło iskrę — zapalającą niemalże papier…

 

Spopielone piksele — spadały powoli…

 

… zasypując szarą powłoką martwą ziemię …

 

 

Zapatrzona w ekran komputera, w cyfry, urzędowe formuły…

Nie zwracając na mnie najmniejszej uwagi, nie zdając sobie sprawy, nic nie wiedząc…

 

 

Po prostu

— spodobała mi się pani…

 

Czy to źle?

 

 

Zakochałem się.

 

 

Nic pani nie wie… Nic…

 

(Włodzimierz Zastawniak, 2021-06-01)

 

 

Opublikowano

Kiedy ja odbierałem akt zgonu mojej mamy, w radiu leciała ta piosenka:

 

 

Pani, która wypisywała mi akt nuciła sobie wesoło w takt muzyki. Zapytałem czy wie o czym oni śpiewają? Odpowiedziała, że nie zna języka. Popłakałem się jak dziecko.

 

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  pięknie , zmysłowo i bezwarunkowo. Bardzo intymy wiersz.  Pozdrawiam ciepło.
    • Dodam- dziś nazywana Oranżerią Kultury
    • @violetta   jak Rocky Marciano.   tylko trichę większy:)         @Berenika97   firma ochroniarska -rozumiem.   w futrach - rozumiem.   martwić Cię nie chcę, ale:         Twój dachowiec ma licencję na ciszę i miękkie łapy pełne procedur pięciu agentów w futrach rozpisuje noc na zmiany jakby księżyc był ich przełożonym i przez chwilę rzeczywiście system się cofa zwija mapy kretów zamyka segregatory nornic a ziemia udaje że podpisała rozejm   nawet turkuć podjadek zemdlał w krzakach ale w szczelinach gdzie nawet cień kota nie sięga śluz pisze własne ustawy cicho bez pieczątek bez nadzoru i tylko czasem Twój agent numer trzy patrzy w trawę z niepokojem jakby rozumiał że to nie jest wojna do wygrania to tylko umowa której nikt nigdy nie czytał do końca a Ty podlewasz dalej z tą elegancką wiarą że ochrona działa i może masz rację bo każda iluzja bezpieczeństwa jest też formą plonu   czy udanego?         to się rozpisałem:)   dziękuję Nika:)   najlepszego:)           @iwonaroma   nigdy ogródka nie miałem:)   chociaż tak czasami czuję jakby ten cały turkuć podjadek wychodził z mieszkania obok.     dziękuję za Twoje słowa i myśli ciekawe:)   pozdrawiam:)      
    • @Migrena Dużo tu świata - aż po brzegi. Ja zatrzymałam się przy tej jednej czereśni. Ona mówi najwięcej. Pozdrawiam :) 
    • @Leszczym Michal dziękuję bardzo ! Co do powtórzeń, masz racje - należy uważać, nie jest łatwo pisać tego typu wiersze, żeby nie zrobić mamałygi.  Fajnie, ze zauważyłeś piosenkę, lubię ja ostatnio

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pozdrówki  @wiedźma dziekuję za pozytywny odbior. Pięknego wieczoru
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...