Pan Ropuch Opublikowano 2 Kwietnia 2021 Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2021 teraz jest piekło później będzie czyściec a na końcu niebo. Czapkins siódma zima w katedrze dziewiąta z czternastu wiecznie opustoszała odpycha swym zimnem tuż przed samym szczytem zaczyna się nabożeństwo celebracja życia i śmierci odprawia mistrzyni tanga czarna kapłanka już patrzy czeka na szmer słabości by wypełznąć jak wąż usiąść ćmą na ramieniu z każdym oddechem poczujesz ten ciężar komunię jej mroku w zaciśniętych ramionach 6
GrumpyElf Opublikowano 3 Kwietnia 2021 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2021 @Pan Ropuch Tym wierszem dotykasz nie tylko śmierci Czapkinsa, ale rownież bardzo bliskiej mi tematyki wspinaczki i himalaizmu. Zaskoczyłeś mnie poruszając ten temat, bardzo pozytywnie. A napisałeś to z pełnym szacunkiem do pasji jaką miało w sobie wielu, którzy tam zostali. Masz rację, żadna oznaka słabości nie zostaje wybaczona... 1
Pan Ropuch Opublikowano 3 Kwietnia 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2021 @Dag Nie da się tu nie ma logiki. Dlaczego pająk tka pajęczynę? Dlaczego mrówka wchodzi po drzewie? Dlaczego skarabeusz pcha kulę tylnymi odnóżami? Dlaczego pchła skacze na wysokość 600X większą od niej? Chyba trzeba pokory robaka by móc na te Konfesjonały-Katedry-Góry w ogóle się porywać. Pozdrawiam Pan Ropuch
GrumpyElf Opublikowano 3 Kwietnia 2021 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2021 Słowa "bo są" należą oryginalnie do George'a Mallory, który był obsesyjnie pochłonięty zdobyciem Everestu, jeszcze w czasach gdy nikt nie odważał się tam chodzić... Został pod Everestem na zawsze w czasie trzeciej próby zdobycia w 1924, a jego ciało zostało odnalezione w 1999r. na północnym żlebie. Te słowa są niezwykle słynne i cytowane przez niemalże każdego himalaistę, ale piszę to po to, aby upamiętnić autora. 1
Nata_Kruk Opublikowano 4 Kwietnia 2021 Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2021 Rewelacyjna treść. Zlazłam nasz Tatry, jak na kogoś dojrzałego, bardzo dużo zrobiłam, bo KOCHAM GÓRY... i miałam przed każdym szlakiem wielką pokorę wobec ich wielkości oraz niesamowitą radość, że mogę na nie patrzeć i 'deptać' ścieżkę. Wyprawy na najwyższe szczyty - są szczegóły, których nigdy nie poznamy, może po latach... Pozdrawiam. 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się