Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Półblady poranek, półblada ty,
jak kwarcyt z rutylem kodujesz myśl.
Chciałaś być wierszem - nadchodzi czas.
Pójdziesz przez łąkę, pójdziesz w las.

Gdy dłonie chore, trzeba iść,
odnaleźć drzewo dobre na krzyż.
Przy świerku płakać już nie czas.
Głębiej i gęściej, i dalej w las.

Wierzyłaś w dłonie – konają dłonie.

Konają dłonie, pakuje się dusza.

frrrrrrrrrr...

Jak kwarcyt z rutylem kodujesz myśl,
półblady poranek, półblada ty.

Opublikowano

Nie jest tajemnicą, ze lubię Osiecką.... i taki styl pisania... Ten wiersz, mimo że inny jest piękny i bardzoi spójny. Nie wiem, co to rutyl, ale to, co napisałas oczarowało mnie bez reszty. Dodaję do ulubionych.

Opublikowano

Dobry i wcale nie prosty wiersz. Widzę nawiązania do poprzednich Pani utworów - świerk i las zapamiętałem z "il faut...", motyw kodowania myśli chyba też się gdzieś pojawił.
Całość intryguje i zastanawia. Kwarcyt to skała trwała, w zestawieniu z kodowaniem myśli w wierszach, można zauważyć próbę zachowywania jakiejś cząstki siebie.

Dalej - wspomniane już las i świerk. "Trzeba iść", kategoryczne stwierdzenie, każdy musi podążyć swoją drogą w las, w nieznane.

Powtarzam więc jeszcze - dobry, interesujący wiersz.

pozdrawiam
MZ

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przede wszystkim bardzo mi miło, że zapamiętał Pan "il faut..." :)

A jeśli chodzi o ten wiersz, to krążyło mi w głowie przekonanie, że wszystko jest w dłoniach i oczach, tu konkretnie - w dłoniach i jeśli ona są chore, to choruje dusza, one tak jakby to odzwierciedlają. Pana interpretacja, przyznaję - zaskoczyła mnie, zaskoczyła mnie pozytywnie. Jest ona dowodem na to, że każda rzecz, każde wydarzenie i każda myśl ma wiele stron, że w czymś złym da się znaleźć coś pozytywnego, że wszystko jest złożone z różnorodnych pierwiastków. I za to serdecznie Panu dziękuję.
Pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski... ładnie, rytmicznie i o czasie, który mknie, jak zwariowany... :)
    • @wiersze_z_szuflady   Niezwykle poruszający wiersz. Przebija z niego ogromny ból, tęsknota i to trudne poczucie bezradności, gdy ktoś znika z naszego życia zbyt nagle.
    • @Annna2... fajne to jest, że coś zainspiruje i wchodzimy w rolę peela, z przeczytanej treści. Sprawdziałam Dymytro - nie znałam zupełnie, "Pamfir" - także nie znam, a może powinnam... Podajesz w wierszu obraz wsi, z której chce się uciec... i zabrać marzenia, jeżeli nie zdarzy się śmierć. A.. "tam wciąż szumią drzewa i żalu  wnich nie ma"... jakie to kojące... :) jakby czekały na powrót "tambylców"  i nawet już... "słońce mruga deszczem". .. :) Niełatwo jest być w miejscu, gdzie regułki i tresura stają się tym, co opisała Szymorska*... w "Rzece Haraklita" i jej fraza... (...) może to ciemność w zakłopotaniu mruga? *.... całkiem możliwe. Dałaś symbole, co trochę utrudnia wejście w wiersz. Ja, musiałam poszperać. Dało się... Pozdrawiam.
    • @Łukasz Jurczyk   To bardzo ciekawe, w jaki sposób greccy najemnicy reagowali na upadające imperium perskie.   Narrator wywodzący się właśnie z nich przeprowadza chłodną kalkulację i ma swoją filozofię. Widzi on w upadku Dariusza "prawo natury" - czyli eliminację słabszych. Świetnie ukazany jest oportunizm - tu jest to mechanizm przetrwania. Wybór "nowych panów" wynika z potrzeby znalezienia jakiegokolwiek porządku w chaosie.   Narrator- najemnik ma swój kodeks moralny. Bo są również granice psychologiczne i moralne - granice wytrzymałości, poświęcenia i lojalności. Stawia wyraźną granicę między zdradą a samobójstwem. Nie chce ginąć za ideę czy państwo, które faktycznie już przestało istnieć ("co już umarło") - ceni własne życie.   Jak zwykle - świetny tekst!    Gaśnie blask wodza. Szukam nowego światła, nowego boga i pana.
    • Zegar_mistrz     naprawia mechanizm który czasami zawodzi bo czas bo korozja                          bo rozsypany popiół                     który nie chce się złożyć w bukiet  niezapominajek                                 przecież zegarmistrz  nie utka chwil z wczoraj jego dzisiaj też się błąka jak kundle w deszczu  na progu sąsiadka  jeszcze matka już wdowa   chciałabym jeśli można mam trochę dziwny zegarek   co rok wskazówki cofają się zawsze tego samego dnia kiedy zbieram kwiaty na łące   a gdy mi - te łąki - zabiorą      czerwiec, 2026    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...